Siatkówka: Porażka Polaków z Bułgarią w Lidze Światowej!

Miłe złego początki – tak wygląda to na dzień dzisiejszy, czyli po rozegraniu przez polską reprezentację czterech meczów w Lidze Światowej. Jeszcze w sobotę byliśmy dumni z naszej kadry, bo udało się pokonać Włochów i Brazylijczyków, ale potem przyszła porażka z Iranem i wczoraj z reprezentacją Bułgarii. Po pięciosetowym boju lepsi okazali się gospodarze.

Spotkanie nie najlepiej rozpoczęli nasi reprezentanci, którzy pierwszą partię przegrali zdecydowanie, bo aż do 16. Potem w dwóch odsłonach to nasi siatkarze byli górą i zwyciężali kolejno do 20 i 19 i kiedy wydawało się, że mamy te spotkanie w garści, to przyszła czwarta odsłona, w której znowu nasi rywali dali o sobie znać. W tie-breaku w grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowali Bułgarzy, którzy wygrali tę partię 16:14 i całe spotkanie 3:2.

Bułgarzy w tym spotkaniu zdobyli sześć punktów bezpośrednio z zagrywki, z czego pięć już w pierwszej odsłonie. Kulało przyjęcie, czego efektem było dużo błędów niewymuszonych. W samej pierwszej odsłonie biało-czerwoni podarowali Bułgarom aż dziesięć oczek.

Najlepiej punktującym zawodnikiem w naszym zespole był wczoraj Bartosz Kurek, który zdobył 14 punktów. 12 oczek dorzucił Dawid Konarski, a 11 Michał Kubiak. Patrząc na spotkanie, w którym było pięć setów – trochę to mało. I właśnie brak zawodnika, który poprowadzi drużynę do zwycięstwa naszym zdaniem wczoraj brakowało najbardziej.

Kolejna zła informacja po tym spotkaniu – kontuzji nabawił się nasz kapian, Michał Kubiak. W trzecim secie Kubiak niefortunnie padł na parkiet i złapał się za staw skokowy. Pierwsze diagnoza? Skręcona kostka. Michał został zniesiony z placu gry i już na niego nie powrócił. Mamy nadzieję, że to nic poważnego i lider naszego zespołu w kolejnych meczach Ligi Światowej będzie ważnym ogniwem w biało-czerwonym zespole.

– Liga Światowa ma być obozem przygotowawczym do mistrzostw Europy i widać to zmęczenie zawodników ciężkimi treningami. Nasza drużyna w meczu z Bułgarią była mało dynamiczna. To był brzydki mecz, pełen walki o to kto popełni więcej błędów, bo i rywale od nich nie stronili. Było to spotkanie z cyklu tych, o których trzeba jak najszybciej zapomnieć. Widać było, że nawet widownia jest mało zafascynowana tym, co się dzieje na boisku. Nie ma za co chwalić naszej drużyny.

To trafne naszym zdaniem podsumowanie wczorajszego meczu przez Ryszarda Boska, byłego reprezentanta Polski.

Co teraz czeka naszą reprezentację? Już dziś spotkanie przeciwko Brazylii, którą udało się pokonać przed tygodniem, a w niedzielę teoretycznie łatwiejsza potyczka z Kanadą. Polacy muszą wrócić na zwycięską ścieżkę. Jeżeli stanie się inaczej, to zaliczymy trzecią porażką z rzędu. Oby pierwsza dwa wygrane mecze nie były początkiem problemów biało-czerwonych.

Komentarze