Siatkówka: Polacy nie zagrają w finale Ligi Światowej!

    Sytuacja Polaków przed rozpoczęciem spotkania z USA była o tyle komfortowa, że los naszej drużyny mieliśmy w swoich rękach. Kadra nie musiała oglądać się na nikogo, a zwycięstwo, w jakimkolwiek stosunku setów, zapewniało awans do najlepszej szóstki turnieju finałowego w Brazylii. Niestety, Polacy ulegli Amerykanom 1:3 i odpadli z rozgrywek. USA gra dalej i już szykuje się do decydującej batalii.

    Polacy spotkanie rozpoczęli bardzo dobrze, bo od zwycięskiego seta. Choć trzeba przyznać, że pierwsza odsłona była najbardziej wyrównana. To nasi reprezentanci lepiej wytrzymali próbę nerwów i ostatecznie wygrali 31:29. Potem niestety już tak kolorowo nie było.

    Później biało-czerwoni zagrali najsłabszego seta w całym spotkaniu, którego przegrali do 17, a kolejno toczyli dwie wyrównane partie, choć emocjonującą końcówkę ogądaliśmy tylko w czwartym secie. Na przewagi lepsi okazali się Amerykanie, którzy zwyciężyli 27:25. Warunek przed tym meczem był taki, że Amerykanie muszą nas pokonać nietracąc dwóch setów. Gdyby tak się stało, to nawet takie zwycięstwo nie dałoby im awansu do Super Six. Stąd w czwartej partii motywacja naszych rywali była bardzo dużo, a koncentracja na najwyższym poziomie. Niestety, z Polaków zeszło powietrze i bez większych emocji ulegliśmy w tej odsłonie 20:25.

    Amerykanie ostatecznie dołączyli do Brazylijczyków, Serbów, Francuzów, Rosjan i Kanadyjczyków i między 4 a 8 lipca powalczą o zwycięstwo w Lidze Światowej.

    Po meczu powiedzieli:

    Ferdinando De Giorgi: – Nie możemy mieć do nikogo pretensji. Mieliśmy bowiem swoje szanse w meczach, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Spotkanie z USA pokazuje, że mamy problem z atakiem. Ciężko się gra, kiedy nie wykorzystuje się szansy. Jako trener cały czas muszę patrzeć na ten zespół, jak z nim pracować i co poprawiać, żebyśmy w przyszłości mogli grać lepiej. Pracy czeka nas dużo. Najważniejszym zadaniem jest jak najszybsze znalezienie technicznej i mentalnej tożsamości w tej nowej grupie.

    Michał Kubiak: – Drużyna Stanów Zjednoczonych zagrała lepiej od nas. Powodzenia dla nich jeśli zakwalifikują się do Final Six, a nas czeka praca, praca i jeszcze raz praca.

    Dawid Konarski: – Czasami graliśmy fajną siatkówkę przez całe spotkania, momentami tylko pojedyncze sety. Bywało również, że graliśmy całe spotkania bardzo źle, a niektóre sety wręcz tragicznie. Najbardziej mi szkoda trzeciego seta. Nierówna gra z naszej strony to spory materiał do analizy.

    Wszyscy w polskim sztabie zgodnie podkreślają, że celem nadrzędnym w tym sezonie dla reprezentacji są mistrzostwa Europy, które odbędą się w Polsce. Miejmy nadzieję, że limit słabszych spotkań został już przez naszych reprezenantów wyczerpany.

    Komentarze