Siatkówka: Bełchatów mierzy się z ZAKSĄ!

Pierwsza kontra trzecia drużyna w lidze w poprzednim sezonie. Złoty i brązowy medalista mistrzostw Polski. Jak zapewniał tuż po zeszłorocznym, gładko wygranym finale libero ZAKSY, Paweł Zatorski – to Skra była przed rokiem drużyną, która stawiła kędzierzynianom najwięcej oporu. Co ciekawe, to już trzecie spotkanie obu ekip w tej kampanii.

Skra – ZAKSA to najciekawiej zapowiadające się spotkanie 17 kolejki Plus Ligi mężczyzn. Lider z Kędzierzyna przegrał jak do tej pory tylko dwukrotnie i – co warte podkreślenia – za każdym razem miało to miejsce na własnym parkiecie. Bełchatowianie aż trzy razy musieli uznać wyższość rywali, ale tylko raz porażki doświadczyli u siebie w hali. Mecz zapowiada się zatem znakomicie.

Wspomnieliśmy, że oba zespoły mierzyły się ze sobą już dwukrotnie w tym sezonie. Co ciekawe, za każdym razem górą byli siatkarze Skry, którzy najpierw pokonali ZAKSĘ w Pucharze Polski rozgrywanym we wrocławskiej hali “Orbita”, by 9 października okazać się lepszym w pierwszym spotkaniu ligowym. W zeszłej kampanii mecze pomiędzy ekipami kończyły się ze zmiennym szczęściem – raz lepsi byli podopieczni Falaski, drugim razem zawodnicy de Giorgiego.

wlazly-laczy-nas-pasja

Faworyta dzisiejszej rywalizacji trudno wskazać, co jeszcze bardziej zachęca do obejrzenia tego spotkania. ZAKSA wygrała ostatnie spotkanie w 2016 roku, ale przed świętami musiała uznać już wyższość ekipy z Resovii, która była w stanie wygrać na przewagi w tie-breaku i zgarnąć punkty. Gospodarze dzisiejszego meczu natomiast po raz ostatni z parkietu pokonani schodzili 9 listopada, gdy ekipa Blain rozgrywała wyjazdowy mecz z Jastrzębskim Węglem.

Na powtórkę z rozrywki liczy drugi trener Skry, Krzysztof Stelmach, który ma nadzieję, że bełchatowianie po raz drugi w tym sezonie ligowym utrą nosa mistrzom Polski:

“Mam nadzieję, że będę widział przed meczem taką samą agresję, jaką pamiętam z naszego spotkanka na wyjeździe. Chciałbym zobaczyć właśnie takie nastawienie, pozytyw i “focus”. Widziałem to nie w trakcie meczu, ale już przed jego rozpoczęciem. Pojechaliśmy do Kędzierzyna-Koźla i było widać we wszystkich poczynaniach chłopaków, zarówno poza boiskiem, jak i na boisku, że chcemy i wygramy to.”

ZAKSA do dzisiejszej konfrontacji podejdzie w dobrym nastroju po środowym, pewnym zwycięstwie w Pucharze Polski z MKS-em Będzin. Szkoleniowiec mistrzów Polski, Michał Chadała zauważa jednak, że intensywność grania jest bardzo duża, a niektórzy zawodnicy potrzebują już momentami czasu na odpoczynek.

“Gramy mecze co trzy dni, więc fizycznie niemożliwe by było dla chłopaków, żeby grali non stop. Oni też muszą odpocząć zarówno fizycznie jak i psychicznie. A wszyscy czekamy z niecierpliwością na turniej finałowy Pucharu Polski, który rozpocznie się już za niespełna 10 dni. Mamy nadzieję, że awansujemy do finałów we Wrocławiu, a później jeszcze czeka nas faza play-off PlusLigi, więc tej gry będzie naprawdę sporo. Każdy zawodnik jest potrzebny drużynie i musi być gotowy do walki na najwyższym poziomie, każdy musi też czuć się potrzebny drużynie.”

Aktualnie z dorobkiem 39 punktów Skra Bełchatów zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji PlusLigi. ZAKSA z 42 oczkami niezmiennie pozostaje liderem. Mecz o sześć punktów – tak zwało się mówić na tego typu spotkania.

Komentarze