Sevilla nie potrafi strzelać, nie potrafi bronić, nie potrafi nic…

Dziś pierwsze rewanżowe spotkanie w Pucharze Króla, w którym Sevilla na własnym boisku podejmie Leganes. Faworytem jest ekipa z Andaluzji, w pierwszym meczu zremisowała 1:1 na terenie wroga i jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to zamelduje się po dwuletniej przerwie w finale tych rozgrywek.

Wszystko ładnie, wszystko pięknie, ale w weekend wydarzyło się coś, co bardzo zmartwiło kibiców Sevilli. Piłkarze Vincenzo Montelli pojechali na bardzo ważne spotkanie do Eibar. Czemu ważne? Baskowie na wypadek zwycięstwa mieli szansę zbliżyć się do ekipy z Ramon Sanchez Pizjuan na dystans jednego punktu. Teoretycznie zatem nie można było przypuścić, że Sevilla ten mecz odpuści, mimo że mecz odbywał pomiędzy jednym, a drugim półfinałowym starciem pucharowym. Wynik rywalizacji jednak wskazywał jasno – drużyna z Andaluzji zupełnie tę potyczkę olała. A może… a może po prostu jest słabym zespołem?

To nie jest dobry sezon dla Sevilli, choć cztery punkty straty do Villarrealu i piąte miejsce w tabeli po rozegranych 22 kolejkach to nie jest z pewnością powód do wstydu. Problem w tym, że Sevilla strzela bardzo mało goli. Biorąc pod uwagę, że to zespół słynący z ofensywnego stylu gry, czasami trochę nawet zbyt bardzo „na hurra”, to aż dziw bierze, że piłkarze ekipy z Andaluzji mają w obecnych rozgrywkach aż tak duży problem z wpisywaniem się na listę strzelców.

Najwięcej goli strzelonych w tym sezonie La Liga:

  1. Barcelona 60
  2. Real Madryt 45
  3. Valencia 42
  4. Real Sociedad 41
  5. Celta Vigo 39
  6. Betis Sevilla 37
  7. Villarreal 33
  8. Atletico Madryt 33
  9. Eibar 31
  10. Girona 31
  11. Sevilla 28

Rozumiemy, że lepsze w tabeli zespoły od Sevilli, czyli Barca, Atletico, Valencia, Real i Villarreal strzelają więcej niż Sevilla. Słabsi jednak również potrafią skaleczyć częściej, niż robi do ekipa z Andaluzji. Będący na 14. miejscu w tabeli Real Sociedad ma na swoim koncie o 13 więcej goli niż drużyna Montelli.

Żelazna defensywa? Nic z tych rzeczy. Aż 34 stracone gole (1,54 średnio na mecz) to dopiero 14. wynik w całej stawce hiszpańskiej ekstraklasy. Najlepsze w tym elemencie jest Atletico, które dopuściło do utraty 9 goli. Potem jest Barca z 11 golami straconymi, a po drodze jeszcze między innymi Girona (29), Getafe (21), Espanyol (29) czy znajdujące się tuż nad spadkiem Levante (32).

Najlepszym strzelcem Sevilli w tym sezonie jest Luis Muriel, który ma na swoim koncie… 5 goli. Dla porównania wyśmiewany przez wszystkich kilka miesięcy temu Paulinho, który jest środkowym pomocnikiem, ma tych trafień 8. Gareth Bale, który więcej w tym sezonie czasu spędził na kozetce u lekarza niż na boisku może pochwalić się sześcioma trafieniami.

7 luty 2018 rok | Mecz Sevilla – Leganes.

Zwycięstwo Sevilli: 1,52

Remis: 4,15

Zwycięstwo Leganes: 5,9

Obie drużyny strzelą: 1,93

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem