Sebastian Mila: Spostrzeżenia i wnioski dotyczące Ekstraklasy

Witajcie,
pierwsza przerwa na reprezentację w tym sezonie to także moment, kiedy można bliżej przyjrzeć się sytuacji w naszej Ekstraklasie. Zacznijmy od tych, co zaskoczyli.

 

Górnik Zabrze – wspominałem o tym, że beniaminkowie będą mieli ciężko, jeśli nie złapią punktów na początku i tak też się stało. Mają 12 punktów, grają dobrą piłkę, mają najlepszego snajpera, dużo młodych piłkarzy i stadion wypełniony po brzegi. To wszystko złączyło się w całość i nikt już nie mówi, że to drużyna, która weszła do Ekstraklasy, tylko każdy czeka na ciężki bój z nimi. Zagłębie Lubin – w ostatniej kolejce przegrali swój pierwszy mecz w sezonie, co nie rzutuje na ich dobrą postawę od początku sezonu. Dobre zaplecze dla młodzieży, mądre wzmocnienia drużyny i trener Piotr Stokowiec który “nie pęka” w robocie. Oczywiście muszę wspomnieć o liderze Lechu Poznań. Po pechowym moim zdaniem odpadnięciu z Ligii Europejskiej i wpadce w Pucharze Polski, będą tylko skoncentrowani na lidze. Dużo się mówiło o ich transferach, które wyszły z klubu, a także o ilości piłkarzy, którzy do tego klubu trafili. Jedna myśl przychodzi mi do głowy na ich temat, że będą cholernie trudnym przeciwnikiem do ogrania i będą głównym faworytem do mistrzostwa Polski.

W tym miejscu przejdziemy do drużyn, które po siedmiu kolejkach nie mogą być zadowolone z ilości punktów, a także z gry. Legia Warszawa jako Mistrz Polski, a także mająca mosiężne plany związane z Ligą Mistrzów, delikatnie mówiąc – sparzyła się. Oczywiście miała swoje problemy kadrowe, po odejściu Odjidja-Ofoe wydawało się, że zalepią tę dziurę. Okazało się, że nie jest to jednak takie proste. Tacy piłkarze trafiają do Ekstraklasy bardzo rzadko. Pamiętam moment, kiedy prezes Mioduski powiedział w jednym z wywiadów telewizyjnych: “gdyby nie był po problemach zdrowotnych i nie grał regularnie wcześniej, to nie byłby w zasięgu klubu”. To pokazuje, jak trudno zakontraktować takiego zawodnika w Polsce. Sprowadzono wielu piłkarzy, a najlepszym z nich okazuje się, że jest wychowanek klubu Sebastian Szymański (wszystkie Sebastiany to dobrzy piłkarze;) ). Legia nie gra jeszcze na miarę swoich możliwości, ale w tamtym sezonie również ten początek nie był wymarzony a później, jak wiemy, zdobyli Mistrzostwo. Do grupy drużyn, z których nie można być zadowolonym zaliczyć trzeba również Cracovię. Przyznam szczerze, że kibicuję trenerowi Probierzowi, lubię jego styl i charyzmę. Jednak budowanie drużyny od początku nie jest takie proste, a przede wszystkim potrzeba na to czasu. Efekty jego pracy przyjdą, oby tylko wszyscy wytrzymali ciśnienie. Ostatnią drużyną, o której wspomnę będzie niestety moja Lechia Gdańsk.

Po zwycięstwie w Płocku wydawałoby się, że nie tylko przełamaliśmy klątwę wyjazdowych porażek, a także ruszyliśmy “z buta” w stronę europejskich pucharów. Piłka nożna pisze różne scenariusze, które znamy, ale nie chcemy o nich myśleć. Wpadliśmy w mały dołek. Czym on jest spowodowany? Ciężko jest się bronić, kiedy po siedmiu kolejkach ma się 6 punktów. Myślę, że głównym powodem jest to, że mamy wielu nowych piłkarzy, a także liczne kontuzje kluczowych zawodników. Musimy się poznać, zbudować paczkę, drużynę, bo ze swojego doświadczenia wiem, że na przestrzeni całego sezonu to kolektyw będzie decydował o wyniku sportowym. Przerwa na Reprezentację Polski jest odpowiednim momentem, żeby zmodyfikować pewne rzeczy na boisku i poza nim.

Na koniec dwa zdania o systemie VAR. Wszyscy się go uczymy: piłkarze, sędziowie, dziennikarze i kibice. Nadal wokół tego są kontrowersje, co nie przybliża nas do zaufania wprowadzenia tego systemu. Ja wychodzę z założenia, że trzeba dać temu szansę. Po jakimś czasie podkreślimy to grubą linią i zobaczymy, ile razy pomógł, a ile razy zaszkodził. Wtedy dopiero można sobie wyrobić zdanie na ten temat. Pozdrawiam! Łączy nas pasja!

Sebastian Mila

 

 

LV BET w swojej ofercie ma spotkania polskiej Ekstraklasy – można się z nią zapoznać TUTAJ!

Komentarze