Na początku był Chaos. Któż zdoła powiedzieć dokładnie, co to był Chaos? – pyta w „Mitologii” Jan Parandowski, a kibice Wisły odpowiedź znają doskonale. Przybrał postać Jakuba M., przejął Wisłę od Bogusława Cupiała (przed erą którego, swoją drogą, również nie było kolorowo) i postawił klub do góry nogami. Na szczęście w porę pojawiły się osoby, dla których dobro Wisły nie było obojętne. Przejęły klub, wyszły z kłopotów i chcą go sprzedać – na korzystnych dla „Białej Gwiazdy” warunkach.

Co zrobić, gdy auto ulega wypadkowi? Masz dwa wyjścia: oddać je na szrot i wziąć za nie kwotę na otarcie łez, albo włożyć sporo pracy, naprawiać i w pełni sprawnym autem dalej zmierzać w dobrym kierunku. Można też – jeśli znajdzie się ktoś, kto będzie godzien trzymać za kierownicę i przyciskać pedał gazu – oddać go w dobre ręce. Kiedyś zepsute zabawki się naprawiało, a nie wyrzucano na śmietnik. W Krakowie postanowiono tę zasadę wcielić w życie. Z korzyścią dla wszystkich, których serce ma postać Białej Gwiazdy.

Posprzątać i sprzedać?

Marzena Sarapata wraz z wszystkimi, którzy postanowili zadbać o krakowski klub wykonali nawet nie czarną, a czerwono-biało-niebieską robotę. To nie laurka, a stwierdzenie faktów. Pierwszy – pomogli stanąć na nogi klubowi, który po zamieszaniu z duetem Meresiński-Citko miał 12 milionów długów. Drugi – nie pozwolili, by ich pracę zniweczyło przejęcie klubu od Tele-Foniki przez niemiecką firmę. Szefowie Białej Gwiazdy przekonali Bogusława Cupiała, by nie sprzedawał klubu w ich ręce. Nie pomylili się, bo firma Stechert Gruppe trzy miesiące po próbie właścicielskiej rewolty ogłosiła bankructwo.

Okazało się, że w tym czasie włodarze klubu z Reymonta negocjują z innym podmiotem. Znacznie wiarygodniejszym, gwarantującym korzystniejszą współpracę. Obecną panią Prezes Wisły zapytaliśmy, czy jej celem od początku było uporządkowanie klubu pod sprzedaż inwestorowi:

– Nie. Naszym celem była i jest nadal odbudowa wielkiej Wisły, dumy Krakowa, zespołu liczącego się w Polsce i zagranicą. Przychodząc na Reymonta, po sprawie Jakuba M., zastaliśmy piłkarską spółkę w bardzo złym stanie. Zajęte przez komornika konto, chaos organizacyjny. Z drugiej strony, zaufano nam. Wiele osób postanowiło przyczynić się do odbudowy klubu. Krokiem milowym było pozyskanie sponsora na koszulkę, firmę LVBet Zakłady Bukmacherskie. Z dumą informowaliśmy o przedłużeniu i poszerzeniu dotychczasowej współpracy. To dla nas sygnał, że dobrze pracujemy nie tylko w kryzysowych sytuacjach, ale też na co dzień. Dobrze, powoli i sumiennie budujemy twierdzę przy Reymonta – powiedziała Marzena Sarapata.

Twierdza ma zostać oddana w dobre ręce, choć zanim to nastąpi – obie strony chcą się sobie przyjrzeć wzajemnie. W środę o 4:22 do klubu przyszły podpisane dokumenty, które można nazwać umową przedwstępną. Jak powiedziała na konferencji prasowej Sarapata, Wisły Kraków wkracza do świata dużego, międzynarodowego biznesu z ogromnymi możliwościami.


Kibice martwią się rzecz jasna, czy nowe nie oznacza – tak, jak w przypadku Jakuba Meresińskiego – zmiany na gorsze. Prezes klubu przekonuje jednak w rozmowie z nami, że klub zabezpieczył się przed powtórką z właścicielskiego zawirowania z niedalekiej przeszłości:

– Po pierwsze, zrobiliśmy due diligence. Dokładnie sprawdziliśmy wiarygodność inwestora. Po drugie, cały projekt podzielony jest na etapy. Jeżeli obydwie strony będą zadowolone, zaangażowanie inwestora będzie rosło. Nie wyznaczyliśmy sobie nawzajem terminów, które regulują czas, jaki obie strony dają sobie na współpracę przed ewentualną całkowitą sprzedażą. Nie chcemy zdradzać za wielu szczegółów. Widoczne efekty tej współpracy to nie będą tylko kwestie wsparcia finansowego, ale też rozbudowy dotychczasowych inicjatyw i początek zupełnie nowych projektów – dodaje Sarapata.

Pozostaje liczyć, że w Krakowie ponownie wiedzą, co robią. Nie „podpalają” się pieniędzmi, które z pewnością nowy inwestor obiecał. Na początek obejmie on (ptaszki ćwierkają, że to Paul Bragiel, amerykański milioner polskiego pochodzenia) pakiet mniejszościowy. – To jest wola samego inwestora, który chce w ten sposób poznać nas, a my niego – przyznała Prezes jeszcze w trakcie konferencji.

Budujące dla kibiców jest to, że to nie jest ani randka w ciemno, ani żaden ślub od pierwszego wejrzenia. Raczej chłodna kalkulacja połączona z zauroczeniem, które może zamienić się w prawdziwe uczucie. Do pierścionka zaręczynowego, który będzie miał postać pucharu za mistrzostwo kraju, jest znacznie bliżej niż wcześniej.

BARTŁOMIEJ STAŃDO

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem