Rugby: Reprezentacja Polski planuje wzmocnienia!

Roger Guerreiro, Izu Ugonoh, David Logan, Maria Liktoras, Yared Shegumo. Co łączy tych sportowców? Wszyscy są lub byli reprezentantami Polski. Co jeszcze? Żaden z nich nie jest rodowitym Polakiem. Mimo różnego pochodzenia każdy z nich przystępował do walki o najwyższe w sporcie laury z orzełkiem na piersi.

Przeglądając dzisiaj informacje o sporcie z całego świata, w oko wpadł nam jeden, bardzo ciekawy artykuł. Pojawił się on na oficjalnej stronie Polskiego Związku Rugby. Oto wstęp:

“17 grudnia w Exeter odbędzie się pierwszy trening selekcyjny dla kandydatów do gry w reprezentacji Polski w rugby, którzy obecnie mieszkają na Wyspach Brytyjskich, uprawiają tutaj rugby i chcieliby w przyszłości założyć koszulkę z orzełkiem na piersi.
Trening, a w zasadzie dwa treningi (pierwszy o godz. 12, drugi o 16) odbędzie się przy okazji wizyty naszej kadry U’18 w Exeter, która rozegra w Anglii dwa test mecze z lokalnymi drużynami – w tym z akademią Exeter Chiefs.”

Władze związku zastrzegają sobie jednak na wstępie – kandydat do gry w reprezentacji musi mieć “polskich rodziców” lub “polskich dziadków”. Rozumiemy przez to, że Ryan Nicholson, któremu Polska kojarzy tylko z Janem Pawłem II i nie wie, gdzie dokładnie nasz kraj leży, o angaż w reprezentacji nawet nie ma się co starać.

Dalej czytamy:

“Trening w Exeter będzie pierwszym, kolejne chcemy zorganizować w przyszłym roku w Szkocji, Walii, Irlandii i na pewno jeszcze raz w Anglii. Polskie rugby się rozwija – nasi juniorzy biorą udział we wszystkich europejskich rozgrywkach.”

Czyli tegoroczne testy są pierwszymi, ale nie ostatnimi. Związek ma plan, by je powtarzać w kolejnych latach.

rugby-laczy-nas-pasja

Od razu pojawiły się u nas wątpliwości odnośnie obywatelstwa. W dalszej części komunikatu zostają one jednak rozwiane:

“Co ciekawe dla Polski mogą grać także zawodnicy, którzy nie mają polskiego obywatelstwa. Przepisy światowej federacji rugby (World Rugby) są w tej sprawie dość liberalne. Wystarczy, że kandydat do gry w polskiej kadrze ma jednego rodzica lub dziadka, którzy pochodzą z Polski i już może ubiegać się o występy w koszulce z orzełkiem na piersi.”

Czyli znaczenie mają wyłącznie więzy krwi.

Dalej czytamy o tym, jak należy zgłosić swoją kandydaturę na testy i pod jaki adres kierować ewentualne zapytania.

Co o tym myślimy? Szczerze mówiąc po raz pierwszy spotykamy się z “castingiem” do gry w reprezentacji Polski. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę z tego, w jaki sposób wygląda współczesny sport. Jeszcze kilka lat temu piłkarska drużyna narodowa szukała zawodników po całym świecie, by Ci mogli reprezentować Polskę. Może taka droga czeka również zespół rugbistów?

Dostrzegamy kilku plusów:

  • reprezentację może zasilić kilku wartościowych zawodników, przez co poziom kadry wzrośnie,
  • Polski Związek Rugby szuka sposobów, by wzmocnić reprezentację Polski,
  • testy mogą pomóc w znalezieniu zawodników, którzy bez nich do kadry mogliby nigdy nie trafić,

Kilka kwestii nas jednak nurtuje:

  • ilu potencjalnych kandydatów dowie się o testach?
  • czy nowi zawodnicy nie zaburzą obowiązującej hierarchii w reprezentacji?
  • czy ewentualny udany nabór nie spowoduje, że związek mniejszą uwagę będzie poświęcał w przyszłych latach na szkolenie młodzieży?

Ciekawi jesteśmy, co z tego wyjdzie. Patrząc na ambitne plany włodarzy związku i obecne miejsce w światowej hierarchii, efekty mogą być co najwyżej pozytywne. Zbyt wielkiego ryzyka bowiem nie ma. Może więc w tym szaleństwie jest metoda?

Komentarze