Rugby: Przed spotkaniem Polski z Mołdawią [rozmowy]

    Reprezentacja Mołdawii to nasz stary dobry znajomy, jeśli chodzi o spotkania rugby. Nieco ponad rok temu, w spotkaniu rozgrywanym na stadionie Polonii Warszawa, kadra prowadzona jeszcze wtedy przez Marka Płonkę wygrała 18:14, choć w pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi ekipami, w Mołdawii, lepsi okazali się gospodarze zwyciężając 48:25. W sobotę obie reprezentacje znowu staną naprzeciwko siebie.

    Mołdawia to drużyna, która uchodzi za najsilniejszą fizycznie w całej dywizji. Mimo tego w konfrontacji z drużyną Portugalii nasi sobotnie rywale nie wyszli zwycięsko. Portugalczycy wygrali te spotkanie aż 59:0.

    Takie spotkanie, jak te sobotnie, to doskonały materiał do analizy błędów, które popełnili Mołdawianie. Na tle Portugalczyków dużo lepsi okazali się Polacy, którzy ulegli “tylko” 10:35. Marek Płonka, który kilkanaście dni temu udzielił naszemu portalowi obszernego wywiadu powiedział, że w spotkaniu z Mołdawią forma podopiecznych Blikkiesa Groenewalda ma być zdecydowanie wyższa. To właśnie na sobotę szykowany jest szczyt, który zapewni Biało-czerwonym cenne zwycięstwo.

    Jako że reprezentacja przebywa obecnie na zgrupowaniu, postanowiliśmy zapytać kadrowiczów o wrażenia z pierwszych dni przygotowań i nastawieniu mentalnym przed tym trudnym i wymagającym meczem. Na samym początku kilka zdań od Piotra Zeszutka:

    “Kolejny raz gramy z Mołdawią, znamy ich już całkiem dobrze, wiemy, że mają bardzo silny młyn, lecz o wiele mniej mobilny niż ten Portugalii. Maja kilku “pro zawodników”, lecz z Portugalią przegrali 0:59. Lecimy do Mołdawii z dobrym nastawieniem. Dawno tam nie wygraliśmy, więc każdy chce się odgryźć i zostawić tam serducho.”

    Czyli docenienie klasy rywala i pełne zaangażowanie. Teraz kilka słów od kapitana. Dawid Plichta:

    “Po raz kolejny ostro zasuwamy na treningach, nie ma taryfy ulgowej. Jesteśmy na etapie dopinania ostatnich założeń taktycznych i analizowanie błędów popełnionych w meczu z Portugalią. Naszym celem jest omijanie ciężkich zawodników, których ma Mołdawia, zagrać szerzej i uruchomić nasz atak. Liczymy na to, że nasza ofensywa okaże się lepsza od tej mołdawskiej. To może być tak naprawdę klucz do zwycięstwa w całym spotkaniu. Jesteśmy na kilkudniowym zgrupowaniu przed ważnym meczem, a trenujemy trzy razy dziennie. Pierwsze zajęcia zaczynamy już przed 7 rano. Nastawieni jesteśmy pozytywnie, atmosfera w zespole dopisuje. Mamy przekonanie, że pokonamy Mołdawian – po prostu.”

    12 marca Blikkies przybył do Rawy Mazowieckiej, by przyjrzeć się sparingowi pomiędzy Budowlanymi Łódź, a Juvenią Kraków. Wtedy też na łamach rugbypolska.pl udzielił krótkiej wypowiedzi o naszej kadrze:

    “Cały czas najważniejszym elementem, nad którym musimy pracować z reprezentacją jest przygotowanie fizyczne. W Polsce wciąż wielu zawodników zaczyna grać dopiero kiedy mają kilkanaście lat. Są zupełnie inaczej przygotowani niż zawodnicy w RPA, którzy w wieku juniora mają już za sobą 10 lat treningów.”

    Druga część wypowiedzi naszego selekcjonera była już w pełni poświęcona drużynie Mołdawii oraz jej spotkaniu z Portugalią.

    “Będziemy analizować to spotkanie na samym początku zgrupowania. My przegraliśmy z Portugalią, bo mecz został wyznaczony na półtora miesiąca przed startem sezonu w Polsce, podczas gdy w Portugalii rozgrywki trwają w najlepsze. Szansa na to, że na tym etapie przygotowań sprostamy tak doświadczonej i wyszkolonej drużynie była naprawdę niewielka. Ale obiecuję Wam, że w przyszłości wygramy również z Portugalią. Jestem o tym przekonany.”

    Szczególnie końcówka wypowiedzi daje nadzieję – zarówno trener, jak i zawodnicy są w dobrej myśli. Już w sobotę arcyważne spotkanie z reprezentacją Mołdawii. Miejmy nadzieję, że to będzie pierwszy wygrany w tym roku kalendarzowym mecz polskich rugbistów.

    Komentarze