Rugby: Piotr Zeszutek po meczu ze Szwajcarią

    Reprezentacja Polski w rugby przegrała w sobotę ze Szwajcarią 12:22 w Rugby Europe Trophy. Do tego spotkania Biało-czerwoni podchodzili w znakomitych nastrojach, gdyż udało im się pokonać wyżej notowaną reprezentację Holandii. Porozmawialiśmy z kapitanem naszej drużyny, Piotrem Zeszutkiem, po tym spotkaniu.

    Piotr, jak wrażenia? Minęło już trochę czasu od spotkania.

    Piotr Zeszutek: Jestem wkurzony, nie tak to miało wyglądać. Byliśmy słabsi, momentami bezradni na tle rywala, którego mogliśmy i powinniśmy pokonać. Niestety nie wyszło.

    Bardzo szybko straciliście pierwsze punkty. To miało jakiś wpływ na dalsze losy meczu?

    PZ: Miało, ale nie powinno mieć. Trochę nas to przybiło, choć przecież nie stało się nic strasznego. Straciliśmy punkty i to siedziało w naszym głowach. Całkiem niepotrzebnie.

    Szczególnie, że to wy wyprowadzaliście dobrze zapowiadającą się akcję.

    PZ: Dokładnie. I zamiast przyłożenia dla nas poszła kontra, której efektem była strata punktów. Nie wiem czemu tak zareagowaliśmy chwilę po tym. Teoretycznie mieliśmy bardzo dużo czasu, żeby to odrobić i wyjść na prowadzenie. Tego dnia nie było nam to jednak dane.

    Ty za swój występ zebrałeś dobre recenzje. Byłeś najlepszym zawodnikiem w naszej drużynie.

    PZ: To tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Wolałbym być najgorszy, a wygrać mecz. Cieszę się, że nie dałem plamy, ale to w końcowym rozrachunku nie ma absolutnie żadnego znaczenia.

    Czego zabrakło?

    PZ: Na pewno doświadczenia. Takiej zadziorności. W sytuacji straty punktów klasowy i mocny zespół idzie od razu ze swoją akcją i dąży do przyłożenia. My staraliśmy się, żeby tak się stało, ale tego dnia nie było nam to dane. Zabrakło konsekwencji.

    Widziałem jak schodziliście do szatni i potem wychodziliście na drugą połowę meczu. Nie widziałem tej iskry, która była chociażby z Holandią.

    PZ: Bo jej nie było. Albo było jej za mało. Byliśmy trochę podłamani.

    Analizowaliście te spotkanie?

    PZ: Na analizę jeszcze przyjdzie czas. W tym spotkaniu było kilku nowych zawodników, nie jesteśmy jeszcze do końca zgrani. Cały czas budujemy zespół, takie porażki są wpisane w ryzyko. Szkoda, bo naprawdę mogliśmy to wygrać.

    Zwłaszcza, że macie za sobą dwa zwycięstwa – z Mołdawią i Holandią.

    PZ: No właśnie. Nieźle to zaczęło wyglądać, a tu porażka ze Szwajcarią, którą przy dobrej grze mogliśmy pokonać. Zabrzmi to banalnie, ale musimy wyciągnąć z tego wnioski. Wierzę, że w przyszłości takie spotkania będziemy wygrywać.

    Rozmawiał

    Jakub Borowicz

    Komentarze