RPA – przyszli dominatorzy na lekkoatletycznych salonach?

Lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Londynie już za nami, więc śmiało można imprezę podsumować. O ile o znakomitej formie biało-czerwonych, którzy zajęli 8. miejsce w klasyfikacji generalnej, powiedziano już wszystko, o tyle mnie najbardziej zastanawia błyskawiczny progres lekkoatletów z RPA, którzy w Londynie uplasowali się na 3. pozycji. Wyprzedzili ich tylko Amerykanie i Kenijczycy.

Najpierw, żeby uporządkować pewne sprawy, wszystkie sześć medali, które w Londynie zdobyła reprezentacja RPA:

Złoto: 

Wayde van Niekerk 400 m

Luvo Manyonga skok w dal

Caster Semenya 800 m

Srebro:

Wayde van Niekerk 200 m

Brąz: 

Rushwal Samaai skok w dal

Caster Semenya 1500 m

Łącznie: 3 złote medale, 1 srebrny i 2 brązowe.

 

A teraz spójrzmy jak wyglądało to dwa lata temu w Pekinie:

1 złoty, 0 srebrnych, 2 brązowe

Teraz jeszcze szersze spojrzenie. Cofniemy się do roku 2007, kiedy mistrzostwa odbywały się w Osace.

Występ reprezentacji RPA: 0 złotych medali, 0 srebrnych, 0 brązowych.

W 10 lat RPA zrobiła tak ogromny progres. Reprezentacja, która nie była w ogóle plasowana w klasyfikacji medalowej w Osace, teraz  ustępuje tylko dwóm najmocniejszym reprezentacjom i w generalce plasuje się na 3. miejscu.

Czy RPA jest w stanie zrobić kolejny skok jakościowy?

Wydaje się, że tak, bo zawodnicy, którzy w Londynie zdobyli medale są stosunkowo młodzi. Przesadą byłoby stwierdzenie, że dopiero wchodzą do sportu, ale van Niekerk (25 lat), Manyonga (26 lat), Samaai (25 lat), Semenya (25 lat) są w wieku, w którym dopiero wchodzi się na możliwie najwyższy poziom. Jeżeli wierzyć temu, co mówią statystyki, że sportowiec w pełni swoich możliwości fizycznych jest między 27 a 29 rokiem życia i wtedy stać go na najlepsze rezultaty, to podczas kolejnych mistrzostw świata, które w 2019 roku odbędą się w Doha, reprezentanci RPA również powinni stanąć na podium. Mało tego – powinni zaprezentować się nie gorzej, niż miało to miejsce w stolicy Anglii.

Czy mogło być w Londynie jeszcze lepiej?

Zdecydowanie tak, gdyż reprezentanci RPA zajęli ponadto w Londynie jedno 4. i jedno 5. miejsce, a przy odrobinie szczęścia mogli te dwie lokaty zamienić na podium. W klasyfikacji punktowej RPA zajęła 11. miejsce.

Czy RPA ma młodych zawodników, którzy w Doha mogą stanąć na podium podczas mistrzostw świata?

Tak, gdyż podczas zeszłorocznych mistrzostw świata juniorów, które odbyły się w Bydgoszczy, RPA zdobyła 3. srebrne medale. Ponadto lekkoatleci z tego państwa dwukrotnie plasowali się na 4. miejscu, raz na 7. i raz na 8. W generalce RPA zajęła w Bydgoszczy 14. miejsce.

Czy w przyszłych latach będziemy mogli oglądać dalszy rozwój lekkoatletyki w RPA?

Tak, bo obecnie RPA ma w swoich szeregach najlepszego lekkoatletę świata (van Niekerk), który jest rekordzistą globu na bardzo prestiżowym dystansie 400 m. Pobicie rekordu świata należącego od 1999 roku do Michaela Johnsona wydawało się niemożliwe, a Niekerkowi się to udało czym zadziwił wszystkich. Ponadto jest jeszcze Caster Semenya, czyli mitrzyni olimpijska i dwukrotna mistrzyni świata, która również nie ma sobie równych na biezni. Gdy do tego dodamy fantastycznych skoczków, którzy dominują podczas największych imprez, to w RPA może narodzić się “moda” na lekkoatletykę. Dyscyplina, która 10 lat temu była nieobecna w wykonaniu RPA podczas mistrzostw świata w Osace, w Doha może święcić jeszcze większe sukcesy, niż miało to miejsce w Londynie. Do utytułowanych już dziś lekkoatletów mogą dojść młodzi-zdolni juniorzy z Bydgoszczy, a ich następcami będą ci, którzy zainspirowali się sukcesami swoich starszych kolegów w dyscyplinie, która przez wiele lat była zaniedbana w Południowej Afryce.

Jakub Borowicz

Komentarze