Rosja zweryfikowała naszą defensywę

Nie ma co ukrywać, mecz z Rosją nie oczarował nas. Nie było jednak, tak źle. Chwilami wyglądaliśmy na naprawdę poukładaną drużynę z pomysłem taktycznym, który trzeba jeszcze trochę dopracować - co będziemy czynić jeszcze w Opalenicy. Był to też test dla naszej, co należy podkreślić, eksperymentalnej obrony. Czy ten test został zdany? No nie do końca.

Michał Helik, Kamil Piątkowski i Tymoteusz Puchacz to reprezentacyjne żółtodzioby. Przynajmniej w piłce seniorskiej. Spotkanie z Rosją miało ich zweryfikować pod względem przydatności w kadrze. Co tu dużo powiedzieć, nie wywiązali się najlepiej ze swoich ról. W wielu momentach pachniało kłopotami po ich błędach. Zresztą bramka najlepiej obrazuje niedoskonałości Tymoteusza Puchacza, ale też złożonej na ten mecz defensywy. Paulo Sousa chciał zobaczyć, w jakim stopniu taki Kamil Piątkowski jest w stanie zastąpić naszego, bądź co bądź lidera defensywy, czyli Kamila Glika. Przekonał się, że nie jest. Obrońca, który w następnym sezonie będzie występował w RB Salzburg po prostu nie podołał temu zadaniu. Przede wszystkim raziła niedokładność w wyprowadzeniu piłki. Paliło to w oczy strasznie. Także Michał Helik przeciętnie radził sobie z rosłym napastnikiem Rosji. Ciężko odczuć, aby byli to zawodnicy na wyjściowy skład nawet w meczu ze Słowacją.

Znów jesteśmy w punkcie wyjścia, czyli wydaje się, że para Glik – Bednarek będzie najodpowiedniejsza.

Największy udział przy straconej bramce ma jednak Tymoteusz Puchacz. To jego złe ustawienie spowodowało, że Rosjanie wyrównali. Zobaczyliśmy to co oglądaliśmy już w ekstraklasie, czyli braki w defensywie. Niestety, ale w ofensywie też nic nie dał. Aktywny może i był, ale nie przekładało się to na żadnej sytuacje. Kilkukrotnie zmarnował szansę na dobre dośrodkowania i psuł akcje. Chyba nie o to chodziło Paulo Sousie. Nasza defensywa oczywiście była eksperymentalna, ale dowiedzieliśmy się, że nie będą to pewne punkty naszej reprezentacji i żeby nie zmyliła nas statystyka jednego strzału celnego Rosjan. W wielu momentach Rosjanie powinni zdecydowanie lepiej wykorzystać nasze błędy. Na EURO będzie to perfidnie wykorzystane przeciwko nam.

Kacper Kozłowski

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem