Ronaldo zripostował Simeone. Kontrowersyjny gest w cieniu wielkiego wystęu

To był wieczór Cristiano Ronaldo. Nie musiał robić dobrej miny do złej gry, ani też pokazywać pięciu palców do wyniku 0:2. Przez kilka ostatnich dni chodził i aż do znudzenia przekonywał wszystkich: rodzinę, trenerów, kolegów z drużyny, że strzeli hat-tricka i jeśli obrona Juventusu da radę, poprowadzi Starą Damę do ćwierćfinału. Zrobił to i znów pokazał, że jest wielki. I ma jaja!

Atletico wygrało 2:0 z Juventusem w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i było w bardzo komfortowej sytuacji przed rewanżem, właściwie znajdując się już jedną nogą w ćwierćfinale. Kogoś w rozkroku łatwo uderzyć w czułe miejsce, ale zanim to nastąpiło banda Diego Simeone – z nim samym na czele – pokazała na Wanda Metropolitano, że cojones mają ze stali. Argentyński szkoleniowiec podkreślił męską cechę charakteru w dość nietypowym geście:

– To nie było skierowane do Juventusu, a do naszych kibiców. Może nie był to wspaniały gest, przyznaję się do tego, ale po prostu czułem taką potrzebę. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Zrobiłem to sercem – dodał szkoleniowiec Atleti i wówczas miał do tego pełne prawo.

Podobnie jak Cristiano Ronaldo, który okrasił swoje show hat-trickiem i w spektakularny sposób wyeliminował Atletico, parodiując przy tym argentyńskiego trenera.

Co tu dużo kryć: Cristiano Ronaldo pokazał nie tylko jaja, nie tylko dał pstryczek w nos odwiecznemu rywalowi swojego byłego klubu, nie tylko zaprowadził Juventus do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim po raz kolejny został żywym dowodem na to, że ciężka praca w sporcie popłaca, że wiarą i pewnością siebie można przenosić góry, że trening czyni mistrza…

Cristiano Ronaldo jest mistrzem. Geniuszem. Ikoną naszych piłkarskich czasów.

Żywa legenda, wciąż grający pomnik futbolu i potężna dawka motywacji dla każdego człowieka. Można się rozpływać nad jego gigantycznym wyskokiem, skutecznością, umiejętnościami, którymi karmi nas od lat. Nas ujął jeszcze jeden, pozapiłkarski obrazek: rodzina. W życiu każdego mężczyzny jest najważniejsza, a widok cieszącego się syna lub płaczącej z dumy kobiety ucieszył również nas.

Szczęśliwy na boisku, szczęśliwy poza nim. Całkowicie zasłużenie.