Rollercoaster Piszczka, połówka Świerczoka, dramat Napoli

Czterech Polaków: Jakub Świerczok, Łukasz Piszczek, Tomasz Kędziora oraz Piotr Zieliński zagrali dziś w spotkaniach 1/16 Ligi Europy. Jak sobie poradzili?

O godzinie 19 Łudogorec Jakuba Świerczoka podejmował AC Milan, a Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem w składzie mierzyła się z Atalantą Bergamo. Po zakończeniu tych spotkań zaczęły się mecze Dynama Kijów Tomasza Kędziory oraz Napoli Piotra Zielińskiego.

Świerczok zbyt krótko

Pierwszy rzut oka na składy: Jakub Świerczok w wyjściowej jedenastce, Góralski na ławce rezerwowych. W drużynie Łudogorca od początku tylko dwóch Bułgarów, w tym…jeden o nazwisku Marcelinho. Tam nawet nie starają się chyba udawać, że walczą z napływem zagranicznych piłkarzy.

Pierwszy rzut oka na boisko – ekipa z Razgradu będzie tu chciała grać w piłkę, nie położy się na murawie prosząc utytułowanego rywala o jak najniższy wymiar kary. Polak aktywny, ruchliwy, pod grą, sprawiał problemy toczącemu z nim boje Bonucciemu. Kilka razy ciekawie rozegrał piłkę, raz czy dwa źle zrozumiał się z kolegami z drużyny. Po połowie godziny stanął przed najlepszą okazją w meczu, kiedy dosłownie centymetrów zabrakło mu, żeby głową trafić w piłkę i skierować ją do bramki strzeżonej przez Donnarummę. Trochę gorzej mistrz Bułgarii wyglądał, kiedy od tyłu musiał wyprowadzać piłkę i w ten sposób budować akcje ofensywne. Koledzy Świerczoka gubili się, kiedy Rossoneri przyciskali wysokim pressingiem, tracili piłkę lub oddawali ją długą piłką „na aferę” . Pod koniec pierwszej połowy niewykorzystana okazja polskiego napastnika zemściła się – po krótko rozegranym rzucie rożnym do bramki gospodarzy trafił Patrick Cutrone, dla którego było to szóste trafienie w ostatnich sześciu spotkaniach. Ku naszemu szczeremu zdziwieniu, na drugą połowę Polak już nie wyszedł, gdyż został zmieniony przez Wandersona.

Gospodarze byli blisko wyrównania, gdy po przerwie oddali strzał w poprzeczkę, ale później Moti w głupi sposób sfaulował w polu karnym Cutrone i Milan, za sprawą Rodrigueza, z jedenastu metrów podwyższył prowadzenie. Liczyliśmy, że na murawie pojawi się Jacek Góralski i będzie miał okazję zmierzyć się z potężnym Frankiem Kessie w środku pola, ale występu drugiego Polaka się nie doczekaliśmy. W doliczonym czasie gry gola, który w praktyce rozstrzygnął losy dwumeczu, zdobył rezerwowy Milanu Fabio Borini, który na boisku pojawił się kwadrans wcześniej. Łudogorec – Milan 0:3.

Piszczek z nieba do piekła i z powrotem

Pełną gamę emocji tego wieczoru miał okazję przeżyć Łukasz Piszczek. Jak już nie raz wspominaliśmy, reprezentant Polski jest w tym sezonie talizmanem zespołu z Dortmundu, ale jego magiczne moce zostały dziś wystawione na wyjątkowo ciężką próbę. Zaczęło się dla prawego obrońcy wyśmienicie, bo po połowie godziny gry zaliczył asystę przy trafieniu Andre Schuerrle. Po zmianie stron wystarczyło jednak zaledwie kilka chwil, żeby między 51 a 56 minuta Atalanta dwukrotnie, za sprawą Ilicicia, sforsował szyki obronne gospodarzy.

Dwie bramki Michy Batshuayi przesądziły o losach meczu. W tle Mario Goetze, który asystował przy obu trafieniach/ PressFocus

Niemiecka ekipa się jednak nie poddała, a jej trener w 62 minucie meczu przeprowadził kluczową dla losów spotkania zmianę, wprowadzając na boisko Mario Gotze. Kilkadziesiąt sekund później reprezentant Niemiec zaliczył asystę przy golu nowego nabytku drużyny z Zagłębia Ruhry, Michy Batshuayi’a, a w doliczonym czasie gry obsłużył go kolejnym, ostatnim podaniem i rzutem na taśmę Borussia zwyciężyła 3:2. Rewanż w Bergamo zapowiada się znakomicie!

Pół godziny, które wstrząsnęło Neapolem

W ostatnim meczu ligowym z Lazio Piotr Zieliński na boisku pojawił się po przerwie przy stanie 1:1, zmieniając Marka Hamsika, a jego postawa była jednym z czynników, które odmieniły losy wygranego ostatecznie 4:1 spotkania. Polak swój dobry występ zaakcentował asystą przy trafieniu Driesa Mertensa, nic więc dziwnego, że przeciwko RB Lipsk w Lidze Europy wyszedł w podstawowej jedenastce. Do przerwy gole nie padły, a po zmianie stron początkowo wszystko układało się po myśli podopiecznych Maurizio Sarriego, którzy szybko objęli prowadzenie. Ostatnie pół godziny gry to jednak koszmar Napoli. Goście zdobyli trzy bramki, w tym jedną w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, a bohaterem Lipska został Timo Werner. Ekipa Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika będzie musiała wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, żeby marzyć o awansie do kolejnej rundy. Ale wygląda na to, że niekoniecznie im na tym zależy…


Cały mecz Kędziory

Przez długi czas wydawało się, że zwycięstwo z Aten zdoła wywieźć ekipa Dynama Kijów, gdzie w podstawowym składzie na boisko wybiegł Tomasz Kędziora. Polak zaliczył pełne 90 minut, a on i jego koledzy wypuścili wygraną z rąk na 10 minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Przez większość spotkania, bo od 19 minuty i trafienia Tsygankowa, wicelider ukraińskiej ekstraklasy prowadził 1:0. Bramkowy remis i tak stawia ekipę Polaka w korzystnej sytuacji przed meczem rewanżowym.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem