Robert Lewandowski odpowiada krytykom. Milion euro na szpitale… to mało?

Jak tylko Anna i Robert Lewandowscy przeznaczyli milion euro na walkę z COVID-19, w sieci podniosły się irracjonalne głosy krytyków. „Tylko milion? A ile to dla nich? Czemu tak mało?” W rozmowie dla Sportowych Faktów WP.pl „Lewy” opowiedział, jak podchodzi do takich opinii. A także jakie plany wiąże z pobiciem historycznego rekordu bramek Gerda Muellera.

Robert Lewandowski udzielił dużego wywiadu serwisowi Sportowe Fakty Wp.pl. W szczególnym momencie, bo tuż po 2-miesięcznej przerwie związanej z koronawirusem. Po narodzinach drugiej córki. Wreszcie, po upragnionym powrocie do grania. Napastnik reprezentacji Polski deklaruje, że choć sytuacja na świecie była i wciąż jest krytyczna, on odnalazł w tych czasach… spokój. Pierwszy raz od lat mógł spędzić kilka tygodni niemal wyłącznie z rodziną. Poczuć rytm domowego życia. Z czasem, jak każdemu z nas, izolacja zaczęła doskwierać, jednak dla osoby tak zajętej, jak „Lewy”, była to przyjemna odmiana. Lewandowscy na pomoc służbie zdrowia przekazali oficjalnie tę samą kwotę, co Leo Messi czy Pep Guardiola, czyli okrągły milion euro. W efekcie spotkała ich… lawina anonimowych narzekań i rozliczeń, ile dla tak zamożnych ludzi znaczy ów milion. Czy nie dało się więcej? Robert przekonuje, że uodpornił się i dziś nic sobie z takich głosów nie robi.

Choć oczywiście kiedy się myli, tak jak każdy na świecie, nie widzi problemu, aby go oceniać i krytykować.

Lewandowski: Gdybym przejmował się każdym dziwnym słowem na mój temat, nie robiłbym w życiu nic innego.

Napastnik Bayernu Monachium mówi, że wypracował w sobie prosty mechanizm. „Jeśli coś jest wręcz irracjonalne, idę dalej (…) Zajęło mi jakiś czas, by się tym nie przejmować. Bywają ludzie, którzy lubią oceniać innych, wyciągać różne wnioski. Również po to, by usprawiedliwić siebie. Wiadomo, każdy z nas zrobiłby wszystko lepiej – mówi w rozmowie dla Sportowych Faktów..

 

Robert Lewandowski:

Sytuacja z koronawirusem dotknęła każdego. Obserwowaliśmy z Anią, co dzieje się wokół. Śledziliśmy doniesienia. Słyszeliśmy, jak wygląda sytuacja w szpitalach. Pomyśleliśmy, że jeśli taki gest miałby okazać się pomocny, to dlaczego mielibyśmy go nie wykonać? Wymagała tego sytuacja. Mam nadzieję, że pracownikom wszystkich zakaźnych szpitali, do których trafiła pomoc, pracowało się i pracuje dzięki temu choć trochę łatwiej. A co najważniejsze, że pomogliśmy chorym.

Rekord Muellera? Nie napalam się!

Dziś Lewandowski skoncentrowany jest już na finiszu rozgrywek Bundesligi. Statystycy dzień w dzień trąbią o możliwości pobicia rekordu Gerda Muellera, który w sezonie 1970/71 zdobył w rozgrywkach ligowych 40 bramek. „Lewy” potrzebuje jeszcze 14 trafień w pozostałych ośmiu spotkaniach i uczciwie przyznaje, że nie wypada się na ten wynik przesadnie napalać.

„Żeby to było w ogóle realne, musiałbym zaliczyć dwa-trzy mecze z kilkoma bramkami. Tego nie da się przecież zaplanować. Warto też pamiętać, że kilka meczów już mi uciekło. Podchodzę do tego na spokojnie. Gdybym się na to napalał, wtedy na pewno by mi się nie udało tego dokonać – puentuje Lewandowski w wywiadzie dla Wp.pl.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem