Robert Kubica zostaje w F1!

Odkąd Robert Kubica ogłosił, że nie przedłuży wygasającej z końcem 2019 roku współpracy z Williamsem, trwały dywagacje na temat jego przyszłości. Ale teraz wszystko już jasne. Polski kierowca zostaje w Formule 1, bo podpisał kontrakt z zespołem Alfa Romeo Racing!

Współpraca z Williamsem to był ciężki kawałek chleba. Team, który dysponował najgorszym bolidem w całej stawce F1, regularnie komplikował życie Robertowi Kubicy. Stąd też liczne nieporozumienia czy drobne szpilki wbijane przez Polaka swojemu pracodawcy. W pewnym momencie jasne się stało, że ten związek nie ma przyszłości.

Krakowianin postanowił go więc zakończyć i jeszcze na kilka tygodni przed finiszem sezonu poinformował, że nie zamierza przedłużyć umowy z brytyjskim zespołem.

To wywołało falę spekulacji na temat jego przyszłości. O ile raczej niemożliwe było, by Kubica nadal ścigał się w Grand Prix F1 – wszak fotele kierowców wyścigowych we wszystkich teamach były już pozajmowane – to jednak wciąż mógł pozostać w padoku, ale w nieco innej roli. Takiej, jaką pełnił w Williamsie na samym początku współpracy, czyli jako kierowca testowy.

Zatrudnieniem Polaka były rzekomo zainteresowane m.in. Haas, Racing Point, Toro Rosso czy McLaren, ale wyścig po 35-latka wygrał inny team – Alfa Romeo Racing. Kubica podpisał kontrakt z nowym pracodawcą i na razie wiadomo tyle, że będzie tam pracował w symulatorze. Wiele wskazuje na to, że dostanie też szansę jazdy m.in. w testach przed sezonem oraz w trakcie piątkowych sesji treningowych. Na razie jednak informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone, więc pozostałe szczegóły umowy pozostają tajemnicą.

Wraz z Kubicą do nowego zespołu przechodzi jego sponsor – firma Orlen, która automatycznie zostanie sponsorem tytularnym teamu (Alfa Romeo Racing Orlen). Dla samego Polaka nawiązanie współpracy z właśnie tym zespołem jest ważne z kilku względów. Po pierwsze będzie miał okazję pojechać wreszcie lepszym bolidem, niż miało to miejsce w Williamsie. Po drugie otrzyma spore pole do popisu w kontekście pracy w symulatorze, bo pierwszemu z kierowców Alfy Romeo – Antonio Giovinazziemu – wciąż brakuje nieco doświadczenia, a drugiemu – Kimiego Raikkonenowi – zapału do mozolnych testów.

Osoba fińskiego kierowcy jest też trzecim i chyba najważniejszym powodem, dla którego Kubica wybrał właśnie tę opcję.

Bynajmniej nie chodzi o samą kwestię współpracy z nim, ale fakt, że Raikkonen ma już 40 lat, jest najstarszym kierowcą w stawce i całkiem możliwe, że po sezonie 2020 będzie chciał zakończyć karierę. A to otworzyłoby Polakowi szansę, by znów rywalizować w wyścigach Grand Prix.

Ale pozostanie w F1 to nie jedyna ważna informacja. W ciągu ostatnich tygodni sporo mówiło się o tym, że Kubica może przejść do niemieckiej serii wyścigowej DTM, gdzie reprezentowałby barwy BMW. Co ciekawe podpisanie kontraktu z Alfa Romeo Racing wcale tego nie wyklucza. W BMW posada jednego z kierowców wyścigowych wciąż jest wolna, a Kubica odbył już nawet testy w samochodzie zespołu. W którym czuł się doskonale. To pozwala twierdzić, że temat wciąż jest aktualny. Wszystko wskazuje więc na to, że 35-letniego krakowianina czeka bardzo intensywny rok.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem