Real wciąż wierzy w wicemistrzostwo. Valencia wierzy w Atletico

Pamiętamy, jaki atak ziewania spotkał nas podczas pierwszego spotkania Atletico z Realem w tym sezonie. Matko, co za nudy. W międzyczasie zabukowaliśmy domki na majówkę, pousuwaliśmy stare zdjęcia z telefonu, sformatowaliśmy komputer sobie i młodszej siostrze. Nie działo się wiele, a w najlepszym nastroju po tamtym spotkaniu była Barcelona, która dzięki podziałowi punktów odskoczyła madryckiej koalicji na dwa oczka.

Teraz konfrontacja na Santiago Bernabeu i od razu rzuca nam się w oczy jedna rzecz – Real swoje spotkanie w Lidze Mistrzów grał we wtorek, Atletico w Lidze Europy w czwartek. W Hiszpanii potrafią grać w piłkę, nie zajmują się głupotami, ale to może mieć spore znaczenie w kontekście szans na zwycięstwo w tym meczu. Zwłaszcza, że obie drużyny wciąż walczą o wicemistrzowsko Hiszpanii (zakładamy, że nie mistrzostwo, choć to wciąż możliwe). Sytuacja na ten moment wygląda tak, że Atletico ma 4 punkty przewagi nad Realem, który natomiast plasuje się jedno oczko nad Valencią. Na wypadek wygranej Los Colchoneros sytuacja jest prosta – pozamiatane, złoto dla Blaugrany, srebro dla drużyny Simeone, o trzecie miejsce będzie trwała walka pomiędzy Królewskimi a Nietoperzami. Gdy jednak to Real wygra, to nie tylko nie da się dogonić ekipie z Mestalla, która w ten weekend podejmuje Espanyol, ale i zbliży się na jedno oczko do Atletico. Królewscy dzięki lepszej grze w ostatnich tygodniach i czterech zwycięstwach z rzędu mogą po wygranych derbach włączyć się do walki o wicemistrzostwo Hiszpanii.

W kosmicznej obecnie formie znajduje się Cristiano Ronaldo. Nie chodzi już nawet o to, co wydarzyło się we wtorek w Turynie, bo o tym powiedziano już wszystko. Kiedyś zarzucano Portugalczykowi to, że nie potrafi pokazać pełni swoich możliwości w meczach o najwyższą stawkę. Tymczasem teraz jest zupełnie odwrotnie – CR7 cieniuje w potyczkach o niższym ciężarze gatunkowym, a najjaśniej błyszczy, gdy pula jest naprawdę spora. W 14 ostatnich spotkaniach w Lidze Mistrzów zdobył aż 24 bramki. Jego seria musi robić wrażenie.

Atletico w ostanich tygodniach zaczęło się potykać. Ekipa Simeone wciąż może pochwalić się najlepszą defensywą w lidze (tylko 14 straconych goli), ale z pięciu ostatnich meczów Los Colchoneros przegrali dwa, co zdarza im się wyjątkowo rzadko. Trzy tygodnie temu lepszy od Atletico okazał się Villarreal, który aż do 82. minuty przegrywał 0:1, ale ostatecznie zdołał odmienić losy rywalizacji i zwyciężył 2:1. W czwartek Griezmann i spółka pokonali Sporting Lizbona w Lidze Europy 2:0. Jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to madrycka ekipa zamelduje się w półfinale tych rozgrywek.

Co powinno martwić kibiców Atletico? Gra przeciwko wymagającym zespołom. Napisaliśmy przed sekundą, że Ronaldo szczególnie groźny jest w potyczkach z najlepszymi zespołami w Europie. Los Colchoneros nie wyszli ze swojej grupy w LM, w której grały Chelsea Londyn oraz AS Roma. Przed kilkoma tygodniami z łatwością z Atletico poradziła sobie Barcelona, choć wynik może sprawiać nieco inne wrażenie. Katalończycy zwyciężyli 1:0, ale mieli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami od pierwszej do ostatniej minuty.

Atletico gorzej radzi sobie w tym sezonie w najtrudniejszych spotkaniach

Ostatnie derby Griezmanna?

Czy Antoine Griezmann zamieni derby Madrytu na derby Europy? Wszystko na to wskazuje, a sam zawodnik powiedział niedawno w jednym z wywiadów, że jego przyszłość powinna się rozstrzygnąć jeszcze przed mundialem w Rosji. Jeżeli faktycznie tak się stanie, to dziś Francuz będzie miał po raz ostatni wystąpić w tej lokalnej potyczce. Zwyciężając Atletico praktycznie zapewni sobie wicemistrzowski tytuł, co będzie również dobrą informacją dla Barcy. Wiadomo, że najlepiej dla Katalończyków, żeby Real był w tabeli na koniec sezonu jak najniższej. Strzelając gola Królewskim Griezmann z pewnością „wkupiłby się” od samego początku w łaski kibiców Dumy Katalonii.

Real słabszy niż zwykle u siebie na boisku

Dwa remisy i trzy porażki – prawie każdy klub w Europie chciałby móc pochwalić się takimi osiągnięciami w meczach domowych po 15 rozegranych spotkaniach. W przypadku Realu chwały to jednak nie przynosi, bo kilkukrotnie zdarzyło się Królewskim w tym sezonie stracić punkty u siebie. Jak wygrać na Santiago Bernabeu wiedzą piłkarze Betisu, Villarreal i Barcelony. Atletico w przeszłości dobrze radziło sobie z Realem w delegacjach. Na pewno ekipę Cholo czeka trudne zadanie, ale nie niemożliwe do zrealizowania.

8 kwietnia, godzina 16:15 | Real Madryt – Atletico Madryt

Zwycięstwo Realu: 1,73

Remis: 3,8

Zwycięstwo Atletico: 4,85

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem