Real kupi napastnika za 60 mln euro. Nowa gwiazda futbolu!

W tym sezonie zapakował już pięć bramek w jednym meczu, a w XXI wieku udało się to w tej lidze tylko Robertowi Lewandowskiemu. Zachwyca tych, którzy mają przyjemność go oglądać, a przecież poza tym, że jest: a) cholernie dobry, to jeszcze b) młody i c) stosunkowo tani. Wszystko wskazuje na to, że z okazji sprowadzenia Luki Jovicia skorzysta Real Madryt...

Działacze Benfiki Lizbona mogą sobie dziś pluć w brody – młody napastnik sprowadzony z Crveny zvezdy Belgrad został wypożyczony do Niemiec bez większego żalu. W Portugalii kompletnie nie potrafił się odnaleźć i nie przebił się do pierwszego zespołu. Co prawda, zaliczył dwie minuty w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i kolejne sześć w tamtejszej ekstraklasie, ale to liczby, które nie robią szału. Kopał tam przede wszystkim w rezerwach, a zainteresowanie Eintrachtu Frankfurt było na rękę. Szansę od początku dawał mu Niko Kovac, obecny trener Bayernu, który na pewno nie żałował sprowadzenia go na Commerzbank Arena.

Jović był świetnym jokerem, który zdobył gola już w debiucie. Wchodził regularnie na końcówki i umiał to wykorzystać.

Porównania do Lewandowskiego nie są nietrafione. Co prawda, nie zdobył pięciu bramek tak szybko jak Polak, ale Luka Jović jest jedynym zawodnikiem obok napastnika Bayernu, który dokonał tego w Bundeslidze w XXI wieku. Trudno się dziwić trenerowi Adiemu Huetterowi, że łapał się za głowę, bo to niesamowity wyczyn. Szkoleniowiec zdjął chłopaka w końcówce, by ten zebrał owacje na stojąco od całego stadionu. Od tamtej pory spokojnie możemy mówić o nowej gwieździe światowego futbolu.

Nic dziwnego, że parol na napastnika Eintrachtu zagiął Real Madryt. Jović w tym sezonie Bundesligi (stan na 19.04.2019 r.) zdobył 17 bramek i zaliczył sześć asyst w 27 spotkaniach, a jeszcze lepszy bilans ma w europejskich pucharach: 12 meczów, 8 bramek i asysta to wynik, który pozwala mu poważnie myśleć o największych klubach na świecie.

Jednym z nich jest Real Madryt, który od jakiegoś czasu stawia na młodych, a po powrocie Zinedine’a Zidane’a postawi również na jakość. Jović wydaje się być idealnie pasować do obu tych kryteriów.

Ma papiery na gigantyczne granie, adekwatne do klubu, w którym – jak informuje hiszpański „AS” – prawdopodobnie rozpocznie nowy sezon. Po drugie, jest bardzo młody – podbił Bundesligę mimo zaledwie 21 lat na karku. Po trzecie, wyciągnąć go będzie można za około 60 milionów euro, co dla „Królewskich” nie jest wydatkiem ani dużym, ani nawet średnim. To promocja.

– Mieliśmy kilka poważnych ofert, w tym jedną z Barcelony, ale Luka nie był przekonany, że będzie tam grał w pierwszym składzie – mówił „Bildowi” agent Jovicia, zaś hiszpański „AS” przekonuje, że w Realu miejsce w ataku jest dla niego gotowe. Ma być jednym z kilku dużych transferów do drużyny „Królewskich”, obok m.in. Edena Hazarda z Chelsea.