Ramos cieszynką ośmieszył Griezmanna. Kolejna odsłona konfliktu

Real Madryt wygrał w derbach stolicy Hiszpanii z Atletico 3:1. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń tego spotkania był sposób, w jaki bramkę celebrował Sergio Ramos.

Futbol to emocje. Wszystkie ustawienia taktyczne, sztuczki techniczne i inne rzeczy „zarówno w ofensywie jak i w defensywie” to nie sól futbolu, a jedynie środek do osiągnięcia celu. Tym celem natomiast jest kibicowska radość, smutek, gniew, euforia, miłość, nienawiść, przyjaźń… Dlatego wielu ludzi nie wyobraża sobie życia bez piłki nożnej, bo to ona jest tym całym życiem. Nie sprawą życia i śmierci, a czymś znacznie ważniejszym, jak z przymrużeniem oka mówił Bill Shankly.

Stadion to nie tylko miejsce rozgrywania meczów, ale przede wszystkim jeden, wielki kalejdoskop emocji – nawet na najwyższym poziomie. Ludzie z futbolowego topu są niemal wyzuci ze stresu, ale nie z emocji.

Derby Madrytu. Napastnikiem gospodarzy jest Antoine Griezmann, który wyrównuje stan meczu. Na bramkę Francuza odpowiada Sergio Ramos, środkowy obrońca i kapitan Realu Madryt. Jak cieszy się z bramki? Dość osobliwie, bo parodiując cieszynę  swojego rywala. Nie ma wątpliwości: wbił szpilkę i się z tym nie krył, podkręcił i tak gorącą temperaturę. Brak szacunku? Raczej rywalizacja. Gra psychologiczna. Być może złośliwa, ale na tym to polega…


Dodajmy, że to nie jest pierwszy dowód na to, że między Hiszpanem i Francuzem wielkiej przyjaźni nie ma. Pierwszy publicznie małą wojenkę zaczął napastnik Atletico po Superpucharze Europy, w którym Rojiblancos wygrali z lokalnym rywalem 4:2. Griezmann zamieścił w mediach społecznościowych grafikę, na której można zobaczyć jego samego na tronie, a za nim Sergio Ramosa, nakładającego mu na głowę koronę.

Ramos nie pozostał dłużny. Gdy miał okazję skomentować słowa Francuza o tym, że „może zasiadać przy tym samym stole co Messi i Ronaldo”, nie zostawił na nim suchej nitki.

– Griezmann jest na poziomie Ronaldo i Messiego? Jego ignorancja jest ogromna. Kiedy słucham tego gościa, to od razu przypominam sobie takich piłkarzy, jak Totti, Xavi, Raul, Iniesta, Casillas, Maldini czy Buffon. Oni wygrali mnóstwo pucharów, ale nie udało im się sięgnąć po Złotą Piłkę. Oczywiście, każdy może mówić sobie, co chce, ale on akurat powinien posłuchać takich ludzi, jak Simeone, Godin czy Koke. Ludzi, którzy mają wartości i wiedzą co to pokora. To by mu pomogło. – powiedział cytowany przez dziennik „Marca”.

Teraz sparodiował jego cieszynkę. Odpowiedź Griezmanna wydaje się być kwestią czasu, ale dziś górą jest kapitan Realu Madryt. Strzelił bramkę, wygrał derby, ośmieszył rywala. Real wygrał 3:1, Ramos prowadzi jedną bramką mniej…