W dniach 24-26 stycznia 2020 w Zakopanem ma odbyć się coroczne święto skoków narciarskich w Polsce, czyli konkursy Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi. Sęk w tym, że władze TVP planują zorganizować na skoczni… zabawę sylwestrową, która może znacznie opóźnić proces przygotowań do zawodów.

Konkursy PŚ w Zakopanem co roku gromadzą pod skocznią dziesiątki tysięcy kibiców skoków narciarskich z Polski i całego świata, a kolejne miliony przed telewizorami. Sami zawodnicy czy trenerzy biorący udział w cyklu zgodnie podkreślają, że tej atmosfery, której zawsze doświadczają podczas zmagań na najsłynniejszej polskiej skoczni, nie można porównać z niczym innym. Bo to po prostu jest wielkie święto, któremu pod względem otoczki dorównać może jedynie Turniej Czterech Skoczni czy zamknięcie sezonu na słoweńskim mamucie w Planicy.

Tak samo miało być w sezonie 2019/2020, który rozpocznie się lada moment. Konkursy na Wielkiej Krokwi zaplanowano na 25 i 26 stycznia 2020 roku (kolejno drużynowy i indywidualny, a 24 stycznia kwalifikacje), a kibice już od kilku tygodniu wykupują bilety wstępu na trybuny i miejsca noclegowe w hotelach czy okolicznych pensjonatach. Niestety w pewnym momencie tych przygotowań pojawił się spory zgrzyt.

Okazało się bowiem, że władze TVP rozważają… przeniesienie zabawy sylwestrowej z centrum Zakopanego, gdzie zwykle się ona odbywała, na zeskok tamtejszej skoczni!

Oczywiście samą imprezę zaplanowano na kilka tygodni przed konkursami Pucharu Świata, ale jeśli faktycznie miałaby ona miejsce na stadionie pod Wielką Krokwią, wówczas wydłużyłoby to znacznie proces przygotowywania infrastruktury na zawody 25 i 26 stycznia. Chodzi m.in. o sam demontaż sprzętu potrzebnego do organizacji takiego przedsięwzięcia (sceny, głośników itd.), który nie trwa – jak mogłoby się wydawać – kilka dni, a sporo dłużej.

Z kolei na samej skoczni prace przed zawodami zaczynają się zwykle już w grudniu. Pojawienie się tam kilkudziesięciu tysięcy ludzi świętujących Nowy Rok mogłoby mieć opłakane skutki, a efekty ich obecności mogą być trudne do naprawienia w tak krótkim czasie, jaki pozostanie do zawodów PŚ. Jakby tego było mało, to zaledwie kilka dni po zakończeniu imprezy sylwestrowej, do Zakopanego ma przyjechać kontrola z ramienia FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska), która oceni, czy Wielka Krokiew jest gotowa na organizację kolejnych konkursów. W poprzednich latach była to formalność, ale jak będzie tym razem?

W całej tej nerwowej dość sytuacji największy spokój zachowuje Adam Małysz, dyrektor polskiej kadry w skokach, który stara się tonować nastroje. – Zawsze jest jakaś niepewność, czy wszystko uda się tak, jak założyliśmy. Ale dzisiaj mamy tak fajną współpracę z Centralnym Ośrodkiem Sportu, że o cokolwiek poprosimy, to jest realizowane. To modelowy układ. Jesteśmy w tak dobrej sytuacji, że nie obawiam się o konkursy w Zakopanem – mówił w niedawnej rozmowie z serwisem Sportowefakty.wp.pl. Trzymamy więc kciuki, by faktycznie wszystko ułożyło się zgodnie z planem. Bo jeśli już wierzyć, to komu, jak nie Małyszowi?

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem