Przyspieszona reforma – sposób na wyjście z chaosu z powodu koronawirusa?

Na ten moment rozgrywki ligowe w Polsce dokończą sezon, choć do odwołania zrobią to bez udziału publiczności. Co w przypadku, gdy nawet takie rozwiązanie nie będzie możliwe? Proponujemy... przedwczesną reformę. I powiększenie Ekstraklasy już teraz, omijając "sezon przejściowy".

W związku z ryzykiem rozprzestrzeniania się koronawirusa (Covid-19) w Polsce i decyzją organów administracyjnych o rozszerzeniu zakazu organizacji imprez masowych o wydarzenia takie jak mecze piłkarskie, informujemy, że do odwołania mecze PKO Bank Polski Ekstraklasy będą organizowane bez udziału publiczności. W związku z trudnym do określenia okresem, w jakim będzie obowiązywał zakaz, nie ma możliwości zaplanowania przełożenia meczów – to słowa Marcina Animuckiego, prezesa Ekstraklasy S.A. w oficjalnym komunikacie na stronie rozgrywek.

Co jednak w przypadku, gdy nie uda się dokończyć sezonu? Anulowanie go byłoby pomysłem najgorszym!

Niestety, jak informuje TVP Sport, taka opcja może być brana pod uwagę. – Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że PZPN przygotuje w czwartek wariant, który w tym sezonie nie będzie przewidywał spadków z Ekstraklasy i awansów z I ligi. Dla Podbeskidzia Bielsko-Biała czy Warty Poznań byłby to fatalny scenariusz – informuje stacja na swoim portalu.

Ktoś przez cały sezon starał się, dokonał odpowiednich wzmocnień, wygrywał mecze – i to wszystko na nic? Inny zawalił sprawę, doznawał wielu porażek, jest na dnie tabeli, a to wszystko ma mu ujść na sucho ze względu na zdarzenie losowe? Trzeba przyznać, że z tych dwóch opcji zdecydowanie lepsza wydaje się ta druga.

Stąd polecamy przyjrzeć się pomysłowi, który wysnuł na Twitterze użytkownik OstryJakBrzytwa, czyli przyspieszonej reformy. Przyszły sezon i tak miał wyglądać komicznie, bo w tym sezonie z 16-zespołowej Ekstraklasy spadają trzy drużyny, a za rok… prawdopodobnie tylko jedna.

Dlaczego więc, w przypadku najczarniejszego ze scenariuszy, nie rozważyć powiększenia ligi już teraz?

Pomysł, by nikogo nie karać, a zaangażowanych nagrodzić wydaje się najrozsądniejszy. Sprawdzi się przynajmniej w sprawie spadków i awansów, bo jednocześnie nikt nie musi spadać z pierwszej ligi, a awansować mogą dwie drużyny z 2. Ligi. Nie potrzeba byłoby też rozgrywać dodatkowych meczów w postaci barażów.

– Trzymajmy kciuki, by te jedenaście kolejek rozegrać bez problemu. Miejmy nadzieję, że to wszystko wróci do normy, ale sytuacja jest poważna – powiedział Animucki dla TVP Sport.

Wszystkich takim rozwiązaniem zadowolić się rzecz jasna nie da. Drużyny z miejsc dających play-offy będą miały uzasadnione pretensje. W tej hipotetycznej sytuacji to jednak i tak rozwiązanie znacznie lepsze, niż brak awansu dla żadnej z drużyn zaplecza Ekstraklasy czy 1. Ligi. Wciąż jednak trzeba szukać odpowiedzi na pytanie, co z kwestią mistrzostwa i awansu do europejskich pucharów, które wciąż pozostaje otwarte.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem