Przypieczętować awans!

Całkiem niedawno podczas meczów piłkarskiej reprezentacji Polski na wielkich imprezach zwykło się mówić o trzecich spotkaniach w fazie grupowej, że są “meczami o honor”. W przypadku siatkarskiej kadry i mistrzostw Europy na szczęście tak nie jest, a życzeniowo wszyscy Polacy marzą o tym, by po spotkaniu z Estonią turniej dopiero się dla nas zaczął. Przed nami ostatni mecz fazy grupowej, który biało-czerwoni muszą wygrać.

Zwycięstwo – to jest najczęściej wypowiadane przez wszystkich Polaków słowo po meczu z Finlandią, a przed starciem z Estonią. Nastroje po Serbii najlepsze nie były, bo trudno było cieszyć się z porażki w trzech setach na inaugurację turnieju. Później było już lepiej, choć pierwszych kilka minut przeciwko Skandynawom nie należały do łatwych. Zupełnie na chłodno wracając do tamtego spotkania dochodzimy do wniosku, że pierwsza partia była najistotniejszym fragmentem nie tylko tamtego meczu, ale i całego turnieju. Pomyślcie sobie: Polska wygrywa dziś wieczorem z Estonią i wchodzi do fazy pucharowej turnieju, gdzie również sobie radzi znakomicie. Który moment był najważniejszy dla odmiany gry naszych siatkarzy? Właśnie ten pierwszy set z Finlandią, w którym długimi fragmentami nie szło, a który udało się wygrać. Przezwyciężyć kryzys, przełamać rywala, powalczyć o triumf mimo złej serii i nie najlepszych nastrojów.

Dziś nie planujemy takich emocji przeżywać, bo prawdę mówiać spodziewamy się szybkiego zwycięstwa. Estończycy dwukrotnie przegrali na polskich parkietach, choć w każdym ze spotkań urywali po dwa sety. Szczególnie zastanawia potyczka z Serbami, z którymi my przegraliśmy w trzech odsłonach, a nasi dzisiejsi rywale byli w stanie dwie partie wygrać.

– Mam nadzieję, że zawsze tak będzie, że będziemy uśmiechnięci na boisku – nawet jak nie będzie szło. Żebyśmy trzymali się po prostu razem. Wtedy na pewno będziemy grali na zadowalającym poziomie – powiedział Mateusz Bieniek, który z optymizmem patrzy w przyszłość na dalszą część turnieju.

– Początek w naszym wykonaniu był dość nerwowy, bo popełniliśmy wiele błędów na zagrywce. Później zaczęliśmy szanować piłkę w tym elemencie i rywale mieli problem z wyprowadzeniem pierwszej akcji. Cieszy postawa całego zespołu, który wrócił do gry w trudnej sytuacji. Finowie mieli kilka punktów przewagi, ale odwróciliśmy losy tego seta. No i odnieśliśmy w sumie przekonywujące zwycięstwo, które bardzo cieszy – stwierdził z kolei Grzegorz Łomacz, który docenia zwycięstwo odniesione nad reprezentacją Finlandii.

Przepis na sukces przeciwko Estonii? Dobra zagrywka, która była naszą bolączką oraz znalezienie “płynności gry”, czyli przyjęcie-wystawienie-atak, przyjęcie-wystawienie-atak. Z Finami momentami nie wyglądało to najlepiej, a to wydaje się być kluczem do zwycięstwa w tym meczu.

Dziś odbędą się wszystkie mecze trzeciej rundy fazy grupowej. Poniżej pełne zestawienie poniedziałkowych spotkań:

Finlandia – Serbia
Słowacja – Niemcy
Słowenia – Bułgaria
Holandia – Belgia
Polska – Estonia
Czechy – Włochy
Hiszpania – Rosja
Turcja – Francja

LV Bet jako oficjalny sponsor Eurovolley 2017 przygotował specjalną ofertę na każde z poniedziałkowych spotkań. Pełne zestawienie znajduje się TUTAJ.

Komentarze