Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Przepychanka, kłótnia, awantura – Haye walczy z Bellew!

Mało jest chyba obecnie walk bokserskich, które budzą wśród kibiców aż takie zainteresowanie. David Haye zmierzy się z Tony Bellew podczas gali w Londynie. Będzie to rewanż za pojedynek sprzed roku, gdy dosyć niespodziewanie lepszy okazał się były pogromca Mateusza Masternaka. Czy i tym razem pięściarz z Liverpoolu udowodni swoją dominację?

Trash-talking. Wszędzie trash-talking. Sporty walki dzisiaj byłyby bez tego mniej więcej tak widowiskowe, jak Rynek Starego Miasta w Bydgoszczy. Nuda. W nocy z soboty na niedzielę David Haye zmierzy się z Tony Bellew w Bitwie o Anglię, bo tak brytyjska prasa nazywa ten pojedynek. Ładunek emocjonalny przed tym starciem jest ogromny, a szczególne zainteresowanie kibiców wzbudza właśnie to wszystko, co ma miejsce przed pierwszym gongiem. Pięściarze – generalnie rzecz ujmując – nie przepadają za sobą. Sporo jest przepychanek, wojenek słownych. Dzieje się wszystko to, co interesuje kibiców szermierski na pięści.

Z tej okazji, wprowadzając was w klimat burzy słownej przed tym pojedynkiem, pragniemy przypomnieć wojenki słowne oraz awantury bokserskie, które oglądaliśmy w ostatnim czasie. Każda z tych walk była ciekawa zanim w ogóle się rozpoczęła. Każde z tych starć budziło ogromne zainteresowanie i przez długi czas się o nim mówiło w środowisku pięściarskim.

Witalij Kliczko – Dereck Chisora

Ratlerkiem w tej sytuacji był Chisora, który obrażał, prowokował, uderzył Ukraińca, a tuż przed walką opluł jego brata. Jak się skończyło, każdy pamiętał, aczkolwiek Del Boy dał wtedy bardzo dobrą walkę. Trash-talking w niczym mu nie pomógł.

David Haye – Tony Bellew I

Nasi dzisiejsi bohaterowie przed pierwszym pojedynkiem. Częściej prowokował Haye, ale Bellew nie pozostawał mu dłużny. Dużo było zamieszania podczas ceremonii ważenia, wiele gróźb obserwowaliśmy w mediach społecznościowych. Gdy doszło co do czego, do wygrał Bellew, choć warto podkreślić kontuzję Haye’a, która praktycznie wyeliminowała go z walki już podczas jej trwania. Dziś w końcu zobaczymy rewanż.

Artur Szpilka – Krzysztof Zimnoch

Polskie podwórko, a akurat ta sprzeczka od kilku lat jest raz za razem komentowana w polskich mediach. Do walki tych panów nigdy nie doszło i być może już nigdy nie dojdzie. Filmik z szamotaniny obejrzało jednak prawie dwa miliony ludzi. Czy kiedyś staną naprzeciwko siebie? Czas pokaże.

Maciej Miszkiń – Paweł Głażewski

Atakującym i napierającym był Głażewski, który ostatecznie walkę wygrał. Tym razem napinka i ofensywa zdecydowanie pomogły. Rok później panowie spotkali się w ringu jeszcze raz i lepszy był Miszkiń. W drugim starciu nie było już aż tyle złej krwi.

Lennox Lewis – Mike Tyson

Dużo słów to w tym konflikcie nie było, a przynajmniej nie widać tego na załączonym filmiku. Panowie od razu przeszli do konkretów, czyli do czynów walki wręcz. To była jedna z największych zadym w historii boksu. Wygrał Lewis, który był przed wyjściem do ringu mniej aktywny. Trash-talking tym razem nie pomógł.

Artur Bińkowski – Krzysztof Zimnoch

Znowu Zimnoch w roli atakowanego, ale tym razem nie było rękoczynów. Za to sporo zarzutów o współpracę z policją i – zdaniem Bińkowskiego – zachowań nieprzystających pięściarzowi. Zwyciężył Zimnoch.

Floyd Mayweather JR – Conor McGregor

Cała saga spotkań z mediami, podczas których moglibyśmy spokojnie nagrać kilkuodcinkowy serial o napinkach pomiędzy pięściarzami. Zdecydowanie wygrał Mayweather, ale to było do przewidzenia. Money był częściej atakowany przed debiutującego na zawodowych ringach przedstawiciela UFC. Amerykanin w przeszłości święty nie był, ale tym razem to on został już przed pojedynkiem zagoniony do narożnika.

Władimir Kliczko – Tyson Fury

Kolejna saga, ale tym razem ratlerek zwyciężył i sprawił jedną z największych sensacji w bokserskiej historii XXI wieku. Dużo było śmiechu, ogromne zainteresowanie tym wydarzeniem, a Fury doskonale poradziłby sobie nie tylko w ringu, ale również na deskach teatru. Trash-talking podziałał motywująco na Brytyjczyka i pomógł mu zwyciężyć.

Shannon Briggs – David Haye

Do ich walki nigdy nie doszło i nigdy nie dojdzie, ale i tak było wesoło. Mistrz wchodzenia bez zaproszenia na różnego rodzaju imprezy, czyli Briggs, tym razem odwiedził Haye’a. Zresztą – zobaczcie sami😊

Artur Szpilka – Deontay Wilder

Pretendent i agresor, czyli Szpilka, prowokował, ale przegrał z kretesem. Walka wygenerowała jednak ogromne zainteresowanie i olbrzymią kasę dla Polaka, czyli udało się po części swój plan zrealizować. Szpila – w swoim stylu – był bardzo groźny przed pojedynkiem, ale już w jego trakcie tak dobrze mu nie szło. Zwycięstwo przez nokaut Wildera.

 

Tony Bellew VS David Haye

Zwycięstwo Bellew: 2,7

Remis: 25

Zwycięstwo Haye: 1,4