Przed błyskawicami w Kijowie porządnie zagrzmi w Łodzi

Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem – ta idea przyświeca pojedynkom Polonii Warszawa z Widzewem Łódź. Oba te kluby darzą się sympatią, której głównym budulcem jest spory pierwiastek nienawiści do warszawskiej Legii. Oficjalnej zgody jednak nie ma, więc rywalizacja na szczycie III ligi nie będzie jedną, wielką sielanką. Zapowiada się zacięta, a jednocześnie kulturalna rywalizacja – tak na boisku, jak i na trybunach.

Już mecz jesienny przy Konwiktorskiej 6 pokazał, że właśnie na takie spotkania czekają kibice „Czarnych Koszul” z największym utęsknieniem. Przyjazd Widzewa – choć trzecioligowego, dopiero odbudowującego się po upadku – był dla stołecznych fanów powiewem wielkiej piłki, wspomnieniem złotych lat Polonii, okazją do wyrwania się z rzeczywistości polegającej na starciach z Turem Bielsk Podlaski, GKS-em Wikielec czy Victorią Sulejówek.

Gospodarze udostępnili przyjezdnym z Łodzi jedną ze swoich trybun, dzięki czemu w stolicy mogło pojawić się i dopingować swój zespół 2000 fanów. Drugie tyle przyszło na Konwiktorską z sercami pompującymi czarną krew, dzięki czemu zanotowano rekordową w sezonie frekwencję blisko 4200 osób. Mecz w Łodzi również zapowiada się rekordowo pod kilkoma względami.

Przede wszystkim: nigdy w historii kibice KSP nie udali się na mecz wyjazdowy tak dużą liczbą, jak dziś. Ponad pół tysiąca warszawiaków zamierza zobaczyć starcie na szczycie trzeciej ligi, w tym także… prezes Polonii, który wypełnionym kibicami Polonii pociągiem przyjedzie do miasta włókniarzy. Na mały rekord zapracowali prawdopodobnie także fani gospodarzy. 400 wolnych biletów, jakie do sprzedaży weszły kilkadziesiąt godzin przed meczem, rozeszły się w… cztery minuty.

Komplet widzów, widowiskowe oprawy, głośny doping – na trybunach zapowiada się nawet nie Ekstraklasa, a Liga Mistrzów, której przedsmak kibice piłki nożnej w całej Polsce będą mieli okazję poczuć o godzinie 18 (transmisja w TVP Sport, regionalnych TVP3 oraz na kanale WidzewTV na YouTube).

Pytanie: czy do tego poziomu choć trochę doszlusują zawodnicy obu drużyn?

Teoretycznie na finiszu rozgrywek pierwsza drużyna mierzy się z trzecią, więc emocji zabraknąć nie powinno. Dla piłkarzy Widzewa to bardzo ważne starcie w kontekście awansu. Na cztery kolejki przed końcem liderują w lidze z dwoma punktami przewagi nad Lechią Tomaszów Mazowiecki, z którą czeka go jeszcze bezpośredni mecz w Łodzi. Tomaszowanie grają w tej kolejce z groźnym u siebie Świtem Nowy Dwór Mazowiecki i mogą stracić punktów. Komplet wywalczony przez RTS może mieć więc olbrzymie znaczenie dla przyszłości klubu.

Wygląda też na to, że czerwono-biało-czerwoni weszli na wyczekiwany od dawna poziom. Fani zastanawiają się jednak, czy to kwestia odpowiedniej formy ich zawodników, czy też słabości drużyn przeciwnych, z którymi ostatnio mierzyli się widzewiacy. Zwycięski marsz składa się póki co z czterech kroków. Drwęca Nowe Miasto to zdecydowanie najgorsza drużyna wiosny, GKS Wikielec zaś całego sezonu. Nikt nie stracił więcej bramek niż Tur Bielsk Podlaski (69 w 30 meczach), a łodzianie wbili mu zaledwie jedną.

Przekonująca wiktoria z Pelikanem zbiegła się z olbrzymimi kłopotami kadrowymi tych drugich, której efekt widać w passie trzech przegranych spotkań i zwolnieniu trenera, który szył jak mógł, ale materiał miał bardzo okrojony. Łodzianie bezlitośnie to wykorzystali i trzeba im to oddać: zwycięstwo 4:1 musi wlać sporą dawkę optymizmu. Prawdziwym testem będzie jednak mecz z Polonią – drużyną, z którą nie potrafili w tym sezonie wygrać, podobnie jak pozostałe drużyny z czołówki, czyli Lechia i Sokół Aleksandrów Łódzki.

Tajemnicą poliszynela jest to, że właśnie na to spotkanie czekali piłkarze Polonii. Z czym? Z rozwiązaniem kontraktów z winy klubu, który – będący w tarapatach finansowych – nie płaci regularnie pensji. Na 90 minut to wszystko odejdzie na bok, a goście będą chcieli wypruć flaki, by się pokazać.

Nawet jeśli mają już tylko matematyczne szanse na awans, dla wielu z nich to starcie przy al. Piłsudskiego 138 będzie znakomitym oknem wystawowym. Spotkanie Widzewa z Legią II, choć transmitowane tylko na TVP3, oglądało (zasięg skumulowany według danych Telewizji Polskiej) około 525 tysięcy osób. Ponad pół miliona przed ekranami, 18 tysięcy na trybunach, a teraz może być pod tym kątem jeszcze lepiej.

W końcu żadnego innego meczu w Polsce, ale i na świecie o tej porze nie zobaczymy. Dwie wielkie firmy, fantastyczna atmosfera, poważna stawka. W oczekiwaniu na sprinty Mane i Bale’a, gole Salaha i Ronaldo, popisy taktyczne Kloppa i Zidane’a warto rzucić okiem na stadion położony 900 kilometrów na zachód.

Widzew Łódź – Polonia Warszawa | 26 maja 2018 r., godz. 18:00

Wygra Widzew: 1.57
Remis: 4.05
Wygra Polonia: 4.8

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem