Przaśna, ale ciekawa – grande finale Ekstraklasy

Wiadomo, jaka jest ta nasza liga. Narzekamy na jej poziom, śmiejemy się z absurdów, w jakich się pławi, często czujemy się zażenowani sprawami pozaboiskowymi. Ale jednego Ekstraklasie nie można odmówić – jest ciekawa. Oczywiście bardzo często wynika to po prostu z nieudolności piłkarzy, trenerów i działaczy krajowych klubów. Ale wciąż – ze świecą szukać drugich takich rozgrywek, gdzie wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną w ostatniej kolejce!

Wielbiciele seriali wiedzą, że gdy nadchodzi grande finale kolejnego sezonu – na pewno będzie się działo. Nastąpi przełom. Ktoś umrze. Wyjaśni się zagadka. Ktoś komuś wyzna miłość. Będzie radość albo smutek. Tak samo w Ekstraklasie – po 36 seriach gier nie wiemy jeszcze praktycznie nic. Dopiero ostatnia kolejka wyjaśni najważniejsze kwestie. Kto pisze te scenariusze?! Dobra robota!

Mistrz

Spójrzmy na czołowe ligi Europy. Nuda! W Anglii i Francji wszystko wiadomo praktycznie od stycznia, w Niemczech – od lutego, w Hiszpanii od marca. W zasadzie wśród pięciu najsilniejszych rozgrywek na Starym Kontynencie tylko w Serie A postarano się o jakiekolwiek emocje, ale zakończyło się tak jak zwykle, bez niespodzianki, na tydzień przed końcem zmagań. A u nas? Proszę bardzo! Dwie drużyny mają szansę na tytuł i stoczą o niego korespondencyjny pojedynek. Jest zdecydowany faworyt, jest „underdog”, jest trzeci wmieszany w to klub, który zagra nie tylko o honor, ale też stanie przed szansą zagrania na nosie największemu rywalowi.

Najgoręcej będzie bez wątpienia w Poznaniu/ fot. PressFocus

Rywalowi, którego przed własną publicznością ograł już w tym sezonie 3:0. Gdzieś tam w tle są sprawy obsadzania trenerskich stołków i wielkie decyzje, które będą podejmowane na podstawie końcowych rozstrzygnięć Ekstraklasy. W niedzielę na dwie godziny cała piłkarska Polska wstrzyma oddech, sprawdzając co chwila wyniki to z Poznania, to z Białegostoku. I nie tylko, bo kwestia mistrzostwa za sezon 2017/2018 nie jest jedyną, która się wyjaśni w najbliższy weekend.

Europa

Nasze czołowe zespoły cały sezon deklarują, że walczą o prawo pokazania się w rozgrywkach europejskich. Potem szybko dostają oklep od futbolowej prowincji (ostatnio modne egzotyczne kierunki takie jak Kazachstan, Azerbejdżan czy Mołdawia), żeby móc stwierdzić, że teraz mogą się skoncentrować na…tak, tak, walce o puchary. Wiadomo już, że w kolejnych rozgrywkach na arenie międzynarodowej Polskę reprezentować będą Lech, Jagiellonia oraz Legia, natomiast czwartego szczęśliwca wyłoni ostatnia kolejka właśnie. Chętnych jest trzech, wolne miejsce – tylko jedno. Na starcie w najlepszym położeniu znajduje się Wisła Płock, ale ma teoretycznie najbardziej zdeterminowanego rywala, bo walczącą o „majstra” Jagę. Na porażkę Nafciarzy będą liczyć ekipy Górnika i Wisły Kraków, które zmierzą się w Zabrzu. Wariantów jest wiele, ale wierzymy, że Ekstraklasa nas zaskoczy i wybierze wariant najbardziej niespodziewanego z możliwych. Przy okazji bardzo interesująca jest kwestia, która koncepcja budowy zespołu odniesie triumf: postawienie na polską myśl szkoleniową i młodych, krajowych piłkarzy ( Zabrze, Płock) czy hiszpański trener otoczony swoimi rodakami i innymi obcokrajowcami (Kraków).

Carlitos królem strzelców, Wisła w Lidze Europy? Na  takie rozstrzygnięcie mają nadzieję w Krakowie./ fot. PressFocus

Przy okazji okaże się także, kto sięgnie po koronę króla strzelców: Carlitos czy Igor Angulo. Wynik tego pojedynku też może mieć przełożenie na ostateczny wygląd tabeli Ekstraklasy.

Spadek

Sandecję już pożegnaliśmy, teraz czekamy, kto do niej dołączy. Tutaj też będziemy mieli bezpośredni pojedynek zainteresowanych utrzymaniem, bo w Gliwicach przy Okrzei zmierzy się Piast z Termalicą. Szczerze mówiąc, w momencie kiedy ekipę wicemistrzów  Polski z sezonu 2015/2016 przejął Waldemar Fornalik nie sądziliśmy, że jego podopieczni mogą mieć problemy z zachowaniem ligowego bytu, a całkiem sensowne jak się wydawało zimowe okienko transferowe tylko utwierdziło wszystkich w tym przekonaniu. I wygląda na to, że z tego samego założenia wyszli też piłkarze i sam szkoleniowiec, którzy teraz znaleźli się nad przepaścią. Na drugim biegunie mamy Termalicę, która murowanym kandydatem do spadku była przez większość trwania sezonu i nawet poszczególne przebłyski formy nie były w stanie zatrzeć ogólnego wrażenia nędzy i rozpaczy. Dlatego sytuacja, w której znalazła się ekipa z Niecieczy przed ostatnią serią gier graniczy z cudem, a Słonikom do utrzymania wystarczy nie przegrać na boisku bezpośredniego rywala. Rywala, dla którego występy przed własną publicznością w tym sezonie to najsurowsza z kar. Piast trzy tygodnie temu potrafił zdeklasować w Gdyni Arkę 5:1, żeby następnie przegrać kolejne trzy mecze… Bilans spotkań na własnym stadionie Piast ma najsłabszy w lidze: 3-7-7… Sobotnie spotkanie w Gliwicach będzie zatem niezłą przystawką. Być może nie ze względu na poziom sportowy widowiska, ale na pewno nie zabraknie emocji. To będzie preludium przed niedzielnym koncertem. Koncertem, podczas którego z pewnością usłyszymy wiele fałszywych nut, ale nie możemy się doczekać, aż dowiemy się, kto będzie wywoływany na bisy.

Ciasna, ale własna. Koszula bliższa ciału. Przaśna, ale ciekawa. Polska Ekstraklasa. A Wy jakie rozstrzygnięcia przewidujecie w ten weekend?

*

Stawki LV BET na najważniejsze spotkania weekendu:

Piast Gliwice – Termalica Bruk-Bet Nieciecza | Sobota, 19.05.2018 | 18:00
Wygra Piast: 2.14
Remis: 3.3
Wygra Termalica: 3.35

Lech Poznań – Legia Warszawa | Niedziela, 20.05.2018| 18:00
Wygra Lech: 2.8
Remis: 3.2
Wygra Legia: 2.5

Jagiellonia Białystok – Wisła Płock | Niedziela, 20.05.2018| 18:00
Wygra Jagiellonia: 1.76
Remis: 3.75
Wygra Wisła Płock: 4,3

Górnik Zabrze – Wisła Kraków | Niedziela, 20.05.2018| 18:00
Wygra Górnik: 2.2
Remis: 3.4
Wygra Wisła Kraków: 3.1

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy po kliknięciu w baner

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem