Problemy naszych reprezentantów. Zmienią kluby?

Bezludna wyspa gdzieś na Karaibach. Historia jak z filmu: rozbija się samolot, niektórym udaje się jednak uratować i dotrzeć na ląd. Konkretnie: z katastrofy wykaraskało się jedenaście kobiet i piętnastu facetów. Kobiety piękne, bo leciały na jakiś latynoamerykański bankiet: powiedzmy, że Megan Fox, Angelina Jolie, Catherine Zeta-Jones, Eva Mendes, Scarlett Johanson, Penelope Cruz, Beyonce, Emily

Bezludna wyspa gdzieś na Karaibach. Historia jak z filmu: rozbija się samolot, niektórym udaje się jednak uratować i dotrzeć na ląd. Konkretnie: z katastrofy wykaraskało się jedenaście kobiet i piętnastu facetów. Kobiety piękne, bo leciały na jakiś latynoamerykański bankiet: powiedzmy, że Megan Fox, Angelina Jolie, Catherine Zeta-Jones, Eva Mendes, Scarlett Johanson, Penelope Cruz, Beyonce, Emily Ratajkowski, Jessica Alba i Shakira.

Po tym, jak ogarnięto już na tej wyspie schronienie, ktoś wskrzesił ogień, inny znalazł drzewa owocowe i upolował zwierzyny na zapas, a pomoc znikąd nie nadchodziła – wszyscy zaczęli się zastanawiać, jak tu na dobre się urządzić. Nie zapomniano o najważniejszym, czyli przedłużeniu gatunku ludzkiego. Z tych jedenastu kobiet trzy uznały, że jeden facet to dla nich za mało i chcą mieć dwóch. Znaną sobie metodą dokonały wyboru, gdzie ośmiu facetów związało się z ośmioma kobietami na stałe, a pozostałe trzy wybrały po dwóch. Razem: czternastu osobników płci brzydszej. Piętnasty został sam.

Pominięty. Niechciany. Odrzucony. Pewnie wyobrażasz sobie, jak musiał się czuć.

Podobnie czuje się Paweł Olkowski w FC. Koeln, który nawet w obliczu jedenastu kontuzji i zawieszeń w kadrze „Koziołków” nie powąchał murawy w ostatnim meczu ligowym z Herthą. Nie znalazł się w wyjściowej jedenastce, nie wszedł na boisko jako rezerwowy. Trudno wyobrazić sobie bardziej beznadziejną sytuację niż ta, która dotknęła byłego piłkarza Górnika. Jeszcze niedawno, bo w meczu decydującym o awansie na Euro2016 z Irlandią Północną, wyszedł w pierwszym składzie na Stadionie Narodowym kosztem Jakuba Błaszczykowskiego.

Złudne nadzieje ulubieńca Nawałki
Nie dość, że chwilę później na Euro nie pojechał właśnie przez brak gry, to teraz wygląda na to, że ponownie rozsiadł się na ławce rezerwowych w Kolonii. I to w sytuacji, gdzie 22 października wreszcie pojawił się na boisku w meczu ligowym – po niemal siedmiu miesiącach! Ulubieniec Adama Nawałki ostatnio wystąpił z HSV Hamburg 1 kwietnia. I ta informacja to nie jest Prima Aprilis.

Paweł Olkowski nie może narzekać na nadmiar gry w tym roku.

Wyglądało na to, że po bezbramkowo zremisowanym meczu z Werderem coś się ruszyło. Zobaczmy:

19.10 – BATE (Liga Europy) – 90 minut
22.10 – Werder – 90 minut
28.10 – Bayer Leverkusen – 0 minut
02.11 – BATE (Liga Europy) – 7 minut
05.11 – Hoffenheim – 90 minut

Po przerwie na mecze reprezentacji – na które przecież nie pojechał, tylko sumiennie trenował z zespołem – nie znalazł się jednak nawet w kadrze na mecz z Mainz. Wszedł na ponad pół godziny w wygranym meczu z Arsenalem w Lidze Europy (34 minuty), ale już z Herthą nie wszedł wcale. Chociaż szkoleniowiec Peter Stoeger nie mógł skorzystać z grających już w tym sezonie w pierwszym składzie obrońców: Frederika Sorensena (kartki), Dominique Heinza, Dominica Maroha czy Jonasa Hectora (kontuzje).

Olkowski może grać na obu bokach obrony, ale i pomocy, gdzie był wystawiany często przez Stoegera czy Nawałkę. Lista kontuzjowanych pomocników: Marco Hoeger, Marcel Risse, Cristian Clemens, Jhon Cordoba, Simon Zoller. A dla Olkowskiego nadal brakuje miejsca – zarówno w pomocy, jak i obronie.

Nie tylko Olkowski ma problemy
Swoje problemy po odejściu Tony’ego Pulisa z West Bromwich Albion wróży się Grzegorzowi Krychowiakowi, którego wielu obwinia za słabe wyniki zespołu. Angielskie media oskarżają go o brak wkomponowania się do drużyny i podkreślają, że od momentu jego przyjścia drużyna nie wygrywa i okupuje dół tabeli. W meczu z Tottenhamem Hotspur Polaka na boisku nie zobaczyliśmy, bo tymczasowy trener WBA Gary Megson najpierw posadził go na ławce rezerwowych, a później nie wpuścił choćby na minutę. Niestety, takie rozwiązanie się opłacało, bo w starciu ze znacznie wyżej notowanymi Kogutami na wyjeździe West Brom zanotował cenny remis.

Chcielibyśmy znów zobaczyć Krychowiaka w klubie takiego, jak w czasach Sevilli.

Wciąż na angielskich ławkach i trybunach przesiadują Jan Bednarek, Mateusz Klich i Michał Żyro, co niestety w ostatnim czasie można uznać za standard. Problemy również ma natomiast inny podstawowy piłkarz reprezentacji, który wszedł na zaledwie ostatnie trzy minuty. Mowa o Kamilu Grosickim, który gra na zapleczu Premier League. Na boisku pojawił się przy stanie 2:2 i jego Hull miało gonić wynik, ale zamiast tego to Bristol City strzeliło zwycięską bramkę i wywiozło trzy punkty z terenu spadkowicza angielskiej ekstraklasy.

Włoska robota? Raczej bezrobocie
Pisaliśmy o Dawidzie Kownackim, kiedy znów wszedł z ławki i strzelił gola Interowi. Dziennikarze zaczęli wyliczać mu średnią bramek na rozegrane minuty, którą miał lepszą od Lewandowskiego, Messiego, Ronaldo i wielu innych. Tymczasem od tamtego trafienia minął czwarty kolejny mecz, w którym „Kownaś”… nie zaliczył choćby minuty. Podobnie sytuacja ma się z Mariuszem Stępińskim, który nie powąchał murawy w barwach Chievo.

Łukasz Teodorczyk asystował Hanniemu w meczu z Bayernem, ale sam zmarnował trzy „setki”.

Poza składem w Bordeaux i Darmstadt byli Igor Lewczuk i Artur Sobiech, natomiast źle się dzieje z Łukaszem Teodorczykiem. W środowy wieczór mógł być królem Brukseli, gdyby wykorzystał choćby jedną z trzech stuprocentowych sytuacji, jakie miał w starciu z Bayernem Monachium. Nie wykorzystał żadnej, a kibice rwali sobie włosy z głowy, kiedy widzieli bezradność swojego snajpera. Polskim kibicom na widok Teodorczyka serce się kroiło, i to nawet tym, który nie darzą go wielką sympatią.

Nie dało się bowiem przejść obojętnie obok niemocy i bezradności, którą porażał były zawodnik Polonii i Lecha. Tak po ludzku było go żal, bo marnował kolejne okazje do odbicia się od wielkiego dołka, który sam sobie wykopał. Efekt? Anderlecht wygrał 4:0, ale Teodorczyk przyglądał się tej wiktorii z boku. Niewykluczone, że on – podobnie jak kilku jego rodaków wymienionych wyżej – już niedługo powinien zacząć się rozglądać za nowym otoczeniem.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem