Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Problemy Kuby Błaszczykowskiego. Ostatnia szansa…

Chyba nie ma w Polsce osoby, która nie miałaby do niego szacunku. Kamila Grosickiego niektórzy nie lubią za sposób bycia i wpisy na Twitterze, Robert Lewandowski przeszkadza, bo jest za dobry i wszędzie go pełno, a Wojciech Szczęsny z Grzegorzem Krychowiakiem nie wszystkim odpowiadają z powodu dystansu do siebie i poczucia humoru. Na wielu normalnych kibiców przypada część kolejno wścibskich, zazdrosnych i smutnych. Wszyscy mają jednak element wspólny. Łączy nas nie tyle piłka czy pasja, co łączy nas Kuba.

Fantastyczny człowiek, godny naśladowania pod każdym względem. Cichy, skromny, pracowity i przede wszystkim – pomagający innym. W pewnym momencie życia czekało go jednak najważniejsze wyzwanie. Musiał pomóc sobie. Tragedię rodzinną, która dotknęła go gdy był jeszcze dzieckiem, opisał w swojej autobiografii. O ile nie chcemy oceniać go przez jej pryzmat czy nawet o tym przypominać, tak nie sposób wyrazić uznania dla jego charakteru. Dał przykład każdemu z nas, że podnieść można się zawsze i w każdej sytuacji. Nawet takiej, w której światełkiem w tunelu zdaje się być nadjeżdżający pociąg.

Problem z plecami

Listopad 2017. Polska gra z Meksykiem towarzyski mecz, w którym Adam Nawałka testuje nowych zawodników i nowe ustawienie. Jakub Błaszczykowski wchodzi na boisko na ostatni kwadrans gry. Nikt się wtedy nie spodziewał, że trzy miesiące później to będzie jego ostatni rozegrany mecz. Choć przecież mundial za pasem, a Bundesliga już ruszyła, Kuba wciąż nie jest zdolny do gry. Najgorsza wiadomość jest taka, że nadal nie wiadomo, kiedy wróci.

Sprawa wyjaśnić ma się po weekendzie, choć pierwsze prognozy wskazywały powrót skrzydłowego już po nowym roku. Na rundę wiosenną miał być gotowy, tymczasem nadal musi przechodzić przez żmudny proces rehabilitacji.

Nie ma nic gorszego, niż nie wiedzieć, co ci dolega. Kiedy próbujesz się leczyć, trenować i masz ogromną chęć powrotu, ale werdykt lekarzy jest bezlitosny: powrót jest nadal niemożliwy. Błaszczykowski wie, co mu dolega. Wie to też trener, który na jednej z ostatnich konferencji prasowych rozwiał wątpliwości: – Nerw w plecach wciąż jest uciskany, co uniemożliwia treningi z większymi obciążeniami oraz z piłką – powiedział Martin Schimdt, trener „Wilków”.

Lekarze cały czas mu się przyglądają, więcej informacji odnośnie jego zdrowia możemy spodziewać się w poniedziałek. Jeśli Kuba wypadnie na dłużej, trener Wolfsburga nie wykluczył transferu last-minute prawego pomocnika jeszcze w zimowym okienku.

Ostatnia szansa na mundial

Niestety, problemy zdrowotne prześladują Kubę przez całą karierę. Kontuzja i Błaszczykowski to słowa coraz bardziej bliskoznaczne do tego stopnia, że polskie media na pół roku przed mundialem nie biją na alarm: „Kluczowy piłkarz reprezentacji od trzech miesięcy kontuzjowany, a do Mistrzostw Świata niecałe pół roku!”. Stan zdrowia Arkadiusza Milika aktualizowany jest z regularnością newsów „piłkarze zjedli śniadanie” przed ważniejszymi spotkaniami kadry, a o Kubie przez długi czas było dość cicho. Choć sprawa jest poważna.

Nie tylko dla samego zawodnika, ale i całej kadry. „Silne skrzydła” to od dawna mit, który ostatnio jest coraz bardziej osłabiany. Ze stanem naszych boków pomocy jest tak krucho, że wszyscy wyczekują wieści o stanie zdrowia Macieja Makuszewskiego. „Makiemu” życzymy, by na wymarzony mundial pojechał, bo zasłużył sobie na to fantastyczną postawą w Ekstraklasie. Jednak sytuacja, w której poziom skrzydeł jest uzależniony w jakiejś części od piłkarza naszej ligi, który pewnego poziomu – mimo całej sympatii – nie przeskoczy, jest ogólnie niepokojąca.

Tym bardziej dziwi względny nie tyle spokój, co brak zmartwień dotyczących Błaszczykowskiego. Z opaską kapitańską czy bez – o tym, że to jeden z najważniejszych elementów układanki Nawałki, nie trzeba nikogo przekonywać. Oprócz niego, tylko Piotr Zieliński i Robert Lewandowski zagrali we wszystkich dziesięciu meczach eliminacji.

Jemu zależy i się należy

Będę dalej walczył. W życiu zbyt wiele razy leżałem na ziemi by nie wiedzieć, że nie wolno się poddawać i trzeba przeć do przodu – mówił po nieszczęsnej serii rzutów karnych z Portugalią w ćwierćfinale Mistrzostw Europy w 2016 roku, kiedy to jego nietrafiona jedenastka okazała się tą decydującą o awansie rywali. Nikt do niego nie miał pretensji, takie rzeczy się zdarzają. Nie ma jednak wątpliwości, że dla samego Kuby to był spory cios.

Zawsze marzył o grze w reprezentacji. Nawet wtedy, gdy zabrano mu opaskę kapitańską i zapomniano, choć on z drużyną był blisko nawet chodząc o kulach. Przez wiele lat oddawał zdrowie dla kadry, ale ta potraktowała go z nienależytym szacunkiem. Tu znów wyszła jego klasa: nie obrażał się, schował dumę do kieszeni. Najważniejszy był Orzełek – ten, którego pocałował po fantastycznej bramce z Rosją w 2012 roku na polsko-ukraińskim turnieju.

Teraz w kraju, któremu trafił do siatki na Euro, rozgrywane będą mistrzostwa świata. Na nich jeszcze nigdy nie zagrał. W 2006 roku był za młody, w 2010 i 2014 – Polsce nie udało się na najważniejsze rozgrywki międzypaństwowe awansować. Teraz do tego awansu się przyczynił, ale niepokojące wieści dotyczące jego zdrowia stawiają znak zapytania przy jego obecności na liście 23. zawodników powołanych przez Nawałkę.

Nie ukrywamy, że do tego zawodnika mamy swego rodzaju słabość i kibicujemy mu ze zdwojoną siłą. Wychowany przez babcię i wujka, którym dziękuje na każdym kroku. Podkreśla przywiązanie do miejsc, które pozwoliły mu się rozwinąć. Gdy pytało o niego Schalke, z uwagi na szacunek do Borussi grzecznie podziękował. Jeśli wróci do Ekstraklasy, to do Wisły Kraków. Taka lojalność nie jest często spotykana w tych czasach, z tego względu – szacunek jeszcze większy.

Ujęła nas już dawno historia chłopaka ze wsi, który musiał dwie godziny czekać na autobus i dwie godziny dojeżdżać nim na trening do Częstochowy, by kontynuować marzenie o grze w piłkę. Futbol stał mu się obojętny, ale Jerzy Brzęczek – były reprezentant kraju, a zarazem wujek – nie poddawał się i przekonał młodego Jakuba, by próbował. Wiele klubów machnęło ręką, widząc Błaszczykowskiego. Wisła postanowiła zaryzykować i nie pożałowała.

Kolejną bramkę Lewandowskiego, asystę Zielińskiego, rajd Grosickiego, pierwszy skład Krychowiaka i czyste konto Szczęsnego? To wszystko zebrane razem w pakiecie zamienilibyśmy na zdrowego Kubę, który już w czasie Euro 2016 pokazał, ile znaczy doświadczenie, zaangażowanie i biało-czerwone serducho. Należy mu się nie tylko ten mundial, ale i odegranie w nim znaczącej roli jak nikomu innemu. Zdrowia, Kuba! O resztę się nie martwimy.

BARTŁOMIEJ STAŃDO

28 stycznia 2018 r. | niedziela, godz. 18:30 | Hannover 96 vs. Vfl Wolfsburg 

Wygra Hannover: 2.25
Remis: 3.35
Wygra Wolfsburg: 3.20

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.