Premier League planuje reformę. Ta zmiana wpłynie na cały rynek transferowy!

Dwa lata temu kluby angielskiej Premier League głosami 14 zespołów elity poparły zmianę polegającą na skróceniu letniego okna transferowego na Wyspach. Postanowiono, że inaczej niż w pozostałych topowych ligach Europy, w Anglii handel będzie trwał tylko do czwartku poprzedzającego rozpoczęcie sezonu. Wszystko wskazuje na to, że za moment Premier League się z tego pomysłu wycofa, bo nie jest zadowolona z efektów reformy.

Anglikom nie podobały się sytuacje, w której zawodnik, niepewny przyszłości klubowej, nie grał w kilku pierwszych kolejkach sezonu, bo był za bardzo zaangażowany w zmianę pracodawcy albo wręcz wymuszał transfer na klubie. Idealnym przykładem takiej sytuacji była saga wokół Neymara, który opuścił już trzy mecze Ligue 1, a ostatecznie pozostał w zespole z Paryża. Menedżerowie klubów Premier League mieli nadzieję, że skrócenie letniego okienka pozytywnie wpłynie na atmosferę w drużynach i pozwoli uniknąć tego całego transferowego szaleństwa, odbywającego się równolegle z rywalizacją na boiskach.

– Za dużo rzeczy dzieje się na ostatnią chwilę – argumentował Arsene Wenger. – Dobrze byłoby zamykać kwestie transferów, zanim zaczniemy grać. Bez tego musisz przed meczami zastanawiać się, co siedzi w głowach piłkarzy i czy są w pełni zaangażowani.

Przeciwko zmianom były między innymi Manchester United, Manchester City, Swansea, Crystal Palace czy Watford, jednak pomysł znalazł większość i został przyjęty. Dziś okazuje się, że Premier League za moment zamierza się rakiem z niego wycofać.

Dlaczego?

Po pierwsze – ponieważ nie wydarzyło się to, na co w Anglii mocno liczono, czyli że Premier League wyznaczy nowe standardy, za którym pójdą inne ligi i wprowadzą analogiczne regulacje u siebie. Tak się nie stało. Brytyjczycy kupowali w tym roku do 8 sierpnia, a cała reszta Europy aż do 2 września.

Po drugie – niekoniecznie sprawdził się układ, w którym angielskie kluby po rozpoczęciu rozgrywek ligowych nie mogą piłkarzy kupować, ale mogą ich sprzedawać za granicę, do lig, w których okno jest nadal otwarte. Mocnym krytykiem takiego rozwiązania był choćby Mauricio Pochettino, niepewny przyszłości Christiana Eriksena.

Juergen Klopp: Nie obchodzi mnie, kiedy zamyka się okno, ale wszędzie powinno zamykać się w tym samym czasie.

„The Times” informuje, że temat ma zostać poruszony już na przyszłotygodniowym spotkaniu przedstawicieli klubów i bardzo prawdopodobne, że poskutkuje zmianą ustaleń. Potrzeba do tego głosu 11 klubów. Części nie trzeba przekonywać, już teraz są zdania, że to „dawanie niepotrzebnej przewagi klubom europejskim, mającym o 20 dni więcej na działanie”.

Zanosi się, że za rok znów wszyscy będą handlować do września.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.