Premier League: Chelsea wygrywa po raz 11- sty z rzędu!

Często bywa tak, że z nikomu nieznanych przyczyn nagle określony klub piłkarski, po latach osiągania dobrych rezultatów, przestaje osiągać sukcesy. A powody trudno wskazać gołym okiem, bowiem pieniędzy i wybitnych piłkarzy w jego kadrze nie brakuje. Przykłady pierwsze z brzegu to Manchester United, AC Milan czy Chelsea Londyn. Nie uwzględniamy oczywiście obecnego sezonu.

I właśnie „The Blues” po fatalnym poprzednim roku teraz spisują się fenomenalnie. Dzisiaj podopieczni Antonio Conte pokonując na wyjeździe Crystal Palace 1:0, odnieśli 11. zwycięstwo z rzędu w Premier League! Bez wątpienia można ich nazwać obecnie najlepszym klubowym zespołem na Starym Kontynencie.

Jedynego gola na wagę kolejnych 3 punktów zdobył Diego Costa. Napastnik ten pod okiem nowego szkoleniowca nie tylko jest skuteczny pod bramką rywali, ale i “łapie” o wiele mniej kartek niż w latach ubiegłych. Jednak po 11 „czystych” w jego wykonaniu meczach, dzisiaj zanotował przewinienie i nie zagra w następnej kolejce.

Z tego faktu z pewnością ucieszy się Artur Boruc. Bournemouth w drugi dzień świąt przyjedzie na Stamford Bridge. Brak w składzie „The Blues” Costy oraz  N’Golo Kante będzie na pewno sporym ułatwieniem w pracy polskiego bramkarza.

diego-costa-radosc-laczy-nas-pasja

Antonio Conte, czyli postać, która odmieniła Chelsea Londyn, tak wypowiedział się o niesamowitej serii wygranych spotkań: „Dużo pracowaliśmy, aby być na takim a nie innym miejscu w tabeli. Wygranie 11 meczów z rzędu w tej lidze nie jest proste, czy teraz czy w przeszłości. Mam nadzieję, że nadal będziemy tak grali, ale wiem, że tu każdy mecz jest trudny. Już wcześniej mówiłem, że menadżer musi być jak krawiec, musi znaleźć odpowiednie dopasowanie swojego zespołu. Niełatwo jest szybko zrozumieć charakterystykę swoich nowych zawodników, potrzebowałem do tego trochę czasu.

Najważniejsza jest mentalność, silna mentalność, do tego ciężka praca w tygodniu – fizyczna i taktyczna, odpowiednie odżywianie, to różne aspekty które można poprawić. Możesz mieć własne idee futbolu, ale jeśli nie znajdziesz piłkarzy którzy za tobą podążą, to trudno jest go realizować.”

Zobaczymy jak długo potrwa ta wspaniała passa „The Blues”. Z jednej strony im kibicujemy w jak najlepszej grze, ale miło byłoby także, jakby Artur Boruc pokrzyżował im plany i zatrzymał tą rozpędzoną maszynę.

Komentarze