– Zaczynamy eliminacje Ligi Mistrzów UEFA. Rok temu graliśmy w fazie grupowej, teraz chcemy powtórzyć tamten sukces. W środę musimy zaprezentować się jak najlepiej i pokonać Finów – powiedział trener Jacek Magiera przed meczem z IFK Mariehamn. Legia awansować po raz drugi do Ligi Mistrzów chce, bo ta piękna przygoda, którą oglądaliśmy jesienią 2016 roku,

Zaczynamy eliminacje Ligi Mistrzów UEFA. Rok temu graliśmy w fazie grupowej, teraz chcemy powtórzyć tamten sukces. W środę musimy zaprezentować się jak najlepiej i pokonać Finów – powiedział trener Jacek Magiera przed meczem z IFK Mariehamn.

Legia awansować po raz drugi do Ligi Mistrzów chce, bo ta piękna przygoda, którą oglądaliśmy jesienią 2016 roku, podziałała na wyobraźnię wszystkim piłkarskim kibicom w naszym kraju. Remis z Realem Madryt na własnym boisku, pokonanie Sportingu Lizbona i awans do Ligi Europejskiej – to wszystko ma wpływ na to, że Magiera na samą myśl o graniu w elicie uśmiecha się pod nosem. Nie ma się czemu dziwić – potrzeba polskiego klubu gry w Lidze Mistrzów była przeogromna. 20-letni rozbrat ciągnął się w nieskończoność.

Legia, która zdołała wywalczyć sobie awans do Ligi Mistrzów przed rokiem, była… najsłabsza od lat. Przynajmniej na samym początku sezonu, gdy trzeba było o przepustkę do LM walczyć. Dwumecz z Dundalk był bardzo wyrównany, a Wojskowi do ostatnich chwil drżeli o awans. Warto dodać, że przed losowaniem każdy kibic w Warszawie modlił się właśnie o to, by wybór padł na Irlandczyków.

Dziś każdy w Warszawie, mimo że ma świeżo w pamięci problemy Legii z początku ubiegłego sezonu, brałby ten sam scenariusz w ciemno. Wojskowi rozczarują, a mimo tego po raz drugi z rzędu do LM awansują. Najpierw będą zawodzić po całej linii, ale koniec końców dadzą wszystkim sympatykom tyle radości, że po czasie sezon 2017/2018 będzie wspominany z uśmiechem na ustach.

IFK Mariehamn to drużyna, która nie powinna przysporzyć Legii najmniejszych problemów. Z jednej strony jest to duży atut, gdyż będzie można przetrenować pewne schematy rozgrywania akcji i zaliczyć kolejną bardzo przydatną grę kontrolną. Z drugiej jednak, może wkraść się brak koncentracji, a to w zwycięstwie z pewnością nie pomoże.

Jak przegrywać z niżej notowanym rywalem, Legia pokazała w piątek, kiedy to na własnym boisku Wojskowi ulegli Arce Gdynia w Superpucharze Polski. Jak zmagania w europejskich pucharach rozpoczną piłkarze Jacka Magiery?
LV BET nie ma wątpliwości – to Legia jest faworytem w tym meczu. Za każdą złotówkę postawioną na IFK Mariehamn bukmacher płaci aż 4,75 zł. Więcej ofert TUTAJ.

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem