Polski bramkarz na dywaniku w PSG. Musiał oficjalnie przeprosić kolegów…

Należało się spodziewać, że echa tego wywiadu mogą być głośne, a konsekwencje - poważne. Jak donosi "France Football", polski bramkarz Marcin Bułka musiał przeprosić piłkarzy Paris Saint Germain za zdradzenie tajemnic szatni w wywiadzie dla polskiego kanału FootTruck.

Łukasz Wiśniowski i Jakub Polkowski, twórcy kanału na Youtube, potrafią namówić swoich rozmówców na szczerość, w której nie brakuje anegdot, piłkarskich kulisów i pikantnych szczegółów. Nie inaczej było, gdy ich gościem został trzeci bramkarz PSG. Marcin Bułka, choć sportowo karierę wciąż ma niezbyt bogatą, może pochwalić się obcowaniem z zawodnikami największego formatu – najpierw w Chelsea, a obecnie w ekipie mistrza Francji.

Bułka sypał anegdotami o Maurizio Sarrim, Angelu Di Marii, Johnie Terrym, chętnie wypowiadał się na temat Neymara czy Kyliana Mbappe. Kilka mocnych wątków z rozmowy podchwyciły europejskie media. „The Sun” czy „Daily Mail” rozpisywały się o tym, jak to zdaniem Polaka, Angel Di Maria nienawidzi Manchesteru United i przełącza kanał w TV, jak tylko pojawia się w nim temat Czerwonych Diabłów. O ile w byłym klubie słowa Bułki mogły wywołać najwyżej zdziwienie, PSG wyciągnęło konsekwencje.

Jak donosi „France Football”, bramkarz został wezwany na dywanik do złożenia wyjaśnień. Musiał również przeprosić kolegów z zespołu, którzy rzekomo nie robili mu problemów z powodu wywiadu.

Bułka, jak pisze „FF”, miał stwierdzić, że jego słowa zostały rozdmuchane, a media nadały im nadmiernie sensacyjny charakter. To akurat nie do końca jest prawdą. Opowieści Bułki, przynajmniej w większości przypadków, na które trafiliśmy, nie zostały wypaczone. Były mocnym materiałem już w oryginale i trudno się dziwić, że stały się wdzięcznym tematem dla prasy oraz portali. Druga strona medalu jest taka, że jeśli rzeczywiście ktoś mógłby czuć się urażony, to prędzej byli koledzy bramkarza. W kontekście PSG nie powiedział rzeczy, które by kogokolwiek skrzywdziły.

Z całą pewnością dostał jednak nauczkę, że w dobie wszechobecnej poprawności, rzeczników i PR managerów w futbolu, tego typu otwartość na media nie jest mile widziane. Przynajmniej przez pracodawców.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem