Polska vs hiszpańska myśl szkoleniowa

W Gliwicach wszyscy odetchnęli z ulgą, a odgłos kamieni spadających z serc sympatyków Piasta słychać było aż w Gdańsku, z którego podopieczni Waldemara Fornalika przywieźli komplet punktów. O tym, że wicemistrz Polski sprzed dwóch sezonów w końcu się przełamie byliśmy święcie przekonani, ale sprawa strasznie przeciągała się w czasie.

Dla gliwiczan komplet punktów zdobyty z Lechią był pierwszym po passie 6 kolejnych ligowych spotkań bez  zwycięstwa. Wygrana odniesiona została jednak w wyjątkowo przekonywującym stylu, więc pytanie brzmi: czy to tylko jednorazowy wyskok, czy drużyna na dobre wróciła na właściwe tory. Jak zweryfikuje Piasta krakowska Wisła?

Wiadomo, że mecz meczowi nierówny, ale początek wiosny dał solidny materiał ku temu, żeby dość łatwo móc porównać grę obu zespołów. Zarówno Wisła jak i Piast mierzyły się z Lechią Gdańsk, obie na wyjeździe. Każda z nich postanowiła powalczyć o punkty innym sposobem, jednej i drugiej się to udało.

Z Lechią było tak

Dla Joana Carrillo mecz na Stadionie Energa był debiutem w roli szkoleniowca Białej Gwiazdy. Hiszpan zdecydował się zagęścić środek pola, a wszechstronnego Tomasza Cywkę wystawił w pomocy. Jego zabieg się udał, ponieważ ta strefa boiska została zdominowana przez krakowian, którzy w całym spotkaniu znacznie częściej znajdowali się w posiadaniu piłki. Bramkę strzelili jednak po ewidentnym błędzie bramkarza Lechii i „prezencie” od Dusana Kuciaka, a egzekutorem okazał się niezawodny Carlitos. Lechia z kolei atakowała bocznymi strefami boiska i właśnie po akcji oskrzydlającej zdobyła gola na 1:1. Podział punktów w tym meczu był jak najbardziej zasłużony.

Dla Joana Carrillo mecz w Gdańsku był debiutem w roli szkoleniowca Wisły / fot. PressFocus

Idealnie z kolei gdańszczan rozpracował stary ligowy lis, Waldemar Fornalik. Zdecydował się na klasyczne ustawienie 4-4-2, a boczni pomocnicy i obrońcy powstrzymywali akcje wahadłowych Lechii, Stolarskiego i Peszki. W pomocy dwóch defensywnych pomocników zabezpieczało środek boiska i pozornie oddało pole gry gospodarzom. W ataku natomiast były selekcjoner zdecydował się na dwóch bardziej mobilnych i ruchliwych napastników kosztem najlepszego strzelca zespołu, Michala Papadopulosa. Sprytem w polu karnym wykazał się Mateusz Szczepaniak strzelając pierwszą bramkę, a wspomniany czeski napastnik, wchodząc z ławki poradził sobie z Gersonem i dobił rywali. Lechia? Praktycznie nie zagroziła bramce Szmatuły. Taktyczne arcydzieło Waldemara Fornalika.

A dziś?

To Wisła w dwóch kolejkach zdobyła jednak więcej punktów niż gospodarze dzisiejszego meczu. Joan Carrillo dopiero poznaje swoją drużynę oraz polską ligę, na której opiekun Piasta zjadł zęby. Czas z pewnością działa na korzyść Hiszpana, tak jak oczywistym było, że gliwiczanie pod wodzą Waldemara Fornalika w końcu zaczną wygrywać.

W meczu z Wisłą, z taktycznego punktu widzenia, czeka Waldemara Fornalika trudniejsze zadanie niż przed tygodniem / fot. PressFocus

Trwało to co prawda trochę czasu, ale naszym zdaniem z meczu na mecz powinno być coraz lepiej i dalej twardo będziemy przy tym obstawiać. Właśnie dlatego dzisiejsza konfrontacja zapowiada się tak interesująco. O ile Fornalik w ciemno mógł zakładać, na kogo postawi i na jakie założenia taktyczne zdecyduje się Adam Owen z Lechii Gdańsk, o tyle to, co zrobi Carrillo jest wielką niewiadomą, a to z kolei sprawia, że były selekcjoner będzie musiał ustawić swój zespół nieco „w ciemno”, tym bardziej, że zarówno z Lechią jak i Arką Biała Gwiazda zagrała w nieco inny sposób. Kto kogo przechytrzy?

Jak powstrzymać Carlitosa?

Co prawda przeciwko Arce Hiszpan gola nie strzelił, ale wiadomo, że powstrzymanie Carlitosa jest kluczem do korzystnego wyniku w każdym meczu przeciwko Wiśle i połową ewentualnego sukcesu. Z tym, że Latynosa w tym sezonie próbowało powstrzymać już wielu, a udało się to jedynie nielicznym. Czy napastnik dostanie indywidualne krycie? Czy grę utrudni mu Jakub Czerwiński? A może któryś z pary defensywnych pomocników: Jodłowiec – Hataley? Wariantów jest sporo, ale czy któryś z nich się sprawdzi? Piast na swoim stadionie nie wygrał już od połowy listopada, kiedy to z pustym kontem bramkowym z Okrzei wyjeżdżała inna krakowska drużyna, Cracovia.

Jak powstrzymać Carlitosa? Obrońcy „chwytają się różnych sposobów”, jak widać na załączonym obrazku… / fot. PressFocus

Z kolei przy Reymonta w pierwszej w tym sezonie konfrontacji tych drużyn 2:0 wygrała Wisła, chociaż wówczas na ławce trenerskiej Piasta zasiadał jeszcze Dariusz Wdowczyk, a katem gości okazał się nie kto inny jak…Carlitos, zdobywając gole w 89 i 94 minucie gry. Wizytę w Gliwicach z poprzedniego sezonu piłkarze Białej Gwiazdy też wspominają dobrze, ponieważ w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Petar Brlek. Ogólnie mówiąc, trzy ostatnie konfrontacje wygrała Wisła. A dziś? Pachnie nam trochę remisem…

*

Stawki LV BET na niedzielne mecze Ekstraklasy:

Piast Gliwice – Wisłą Kraków | Niedziela, 25.02.2018 | 15:30

Wygra Piast : 2.65

Remis: 3.2

Wygra Wisła : 2.6

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze | Niedziela, 25.02.2018 | 15:30

Wygra Śląsk: 2.35

Remis: 3.4

Wygra Górnik: 2.85

Korona Kielce – Lech Poznań | Niedziela, 25.02.2018 | 18:00

Wygra Korona: 2.9

Remis: 3.2

Wygra Lech: 2.4

Pełna oferta LV BET na mecze polskiej Ekstraklasy po kliknięciu w baner

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem