Polak kandydatem do prestiżowej nagrody. Wystrzelił z formą, ale powołania nie będzie?

Trudno nie odnieść wrażenia, że kiedy Jerzy Brzęczek wymyślił dla reprezentacji Polski tego piłkarza, paradoksalnie znajdował się on w niższej formie niż dzisiaj… Kiedy powołań już nie otrzymuje. Przemysław Frankowski trafił właśnie - w doborowym towarzystwie - do jedenastki kolejki amerykańskiej ligi MLS, a także grona nominowanych w plebiscycie podsumowującym sezon rozgrywek. Ostatnie tygodnie ma bardzo owocne w asysty i gole.

Gwoli ścisłości, szansę debiutu w drużynie narodowej dał Frankowskiemu jeszcze Adam Nawałka. Miało to miejsce w toku przygotowań do feralnych mistrzostw świata, w przegranym w marcu zeszłego roku spotkaniu towarzyskim z Nigerią. Reprezentacja Polski zagrała wówczas w ustawieniu 1-3-5-2 z ówczesnym zawodnikiem Jagiellonii Białystok na prawej stronie pomocy, Karolem Linettym w środku pola, Rafałem Kurzawą na lewej i Marcinem Kamińskim w obronie. Słowem: nie miało to wiele wspólnego z jedenastką, jaką Nawałka był gotów posłać do boju w spotkaniach o punkty.

Brzęczek, po przejęciu kadry, zaczął powoływać Frankowskiego regularnie i wystawiać na prawym skrzydle również w meczach o stawkę. 24-latek nie był może graczem absolutnie pierwszego wyboru, ale jeszcze wiosną pokazał się w każdej z gier eliminacyjnych – z Austrią, Łotwą i Macedonią. Jego powołania wywoływały dyskusję. Czy to piłkarz na wystarczającym poziomie? Czy to dobrze, że na kadrę przylatuje zza Oceanu? W końcu przestał to robić. Zniknął z listy powołanych.

Tymczasem Przemysław Frankowski przeżywa w MLS najlepszy okres, od kiedy dołączył do Chicago Fire. Pięć ostatnich występów, każdy w pełnym wymiarze, zaowocowało mu dwoma golami i trzema asystami. Właśnie został po raz pierwszy wytypowany do 11-stki kolejki.

https://twitter.com/Adam_Kotleszka/status/1174943192715628544?s=20

Towarzystwo ma zacne, bo między innymi Naniego czy Zlatana Ibrahimovicia. O tym, że nie jest to jednorazowy strzał mówi fakt, że został również nominowany do szerokiego grona kandydatów do nagrody „Newcomer of the Year”, czyli wyróżnienia wręczanemu największemu odkryciu sezonu w Major League Soccer. Szanse na ten laur ma wprawdzie iluzoryczne, ale sama obecność wśród wyróżnionych pokazuje, że dobrze wprowadził się do ligi.

– Frankowski wnosi do zespołu szybkość, wszechstronność i zdolność wygrywania pojedynków w ataku. Mając takie atrybuty, jest w stanie tworzyć wiele ofensywnych okazji dla zespołu – mówi zawodnik Chicago Fire, Jonathan Bornstein.

Jerzy Brzęczek nie był zachwycony pomysłem emigracji 24-latka do Ameryki. – Przed podjęciem decyzji o wyjeździe, poinformowałem go, jakie mam zdanie na ten temat – mówił w lutym selekcjoner. Dał mu szansę na kolejnych zgrupowaniach, ale jako że Frankowski w kadrze nie błysnął, najwyraźniej zyskał mocny argument by go więcej nie powoływać. Wydaje się jednak, że jeśli utrzyma obecną formę, temat powróci, a Brzęczek nie będzie mógł zignorować mocnych sygnałów zza Oceanu.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.