Już wskoczyli na właściwe tory. Pięć ostatnich meczów w Serie A to cztery zwycięstwa i remis, a przecież do tego dołożyli w tygodniu gładkie zwycięstwo na wyjeździe z Łudogorcem Razgrad (3:0). W obliczu fatalnej formy Intery (jedno zwycięstwo w ostatnich 10 meczach) i złej passy Lazio (trzy porażki z rzędu) w czerwono-czarnej części Mediolanu zaczęli ostrzyć sobie zęby na puchary. Na drodze Gennaro Gattuso i jego piłkarzy stanie dzisiaj polskie trio.

Juventus i Napoli w tym sezonie są poza zasięgiem pozostałych drużyn. Grają we własnej, dwuosobowej lidze walcząc ze sobą o mistrzostwo Włoch. Miejsc gwarantujących sukces, czyli bezpośredni awans do Ligi Mistrzów, jest jednak dwa razy więcej. Sporą chrapkę ma ją na nie dwa zespoły, które skrzyżują ze sobą dzisiaj piłkarskie korki i zagrają w meczu o sześć punktów.

„Polskie trio 2”, reż. Marco Giampaolo

Porównania trójki Kownacki-Linetty-Bereszyński do grających niegdyś w Borussii Dortmund Lewandowskiego, Błaszczykowskiego i Piszczka są nieuniknione. Rzadko zdarza się, by aż tylu Polaków z takim powodzeniem grało w topowej lidze świata. Podobieństw jest mnóstwo. Kownacki zaczyna z ławki, dobrze spisuje się w roli jokera. Linetty gra na boku, czasem jako rezerwowy, ale jest gwarancją walki i solidności. Bereszyński niespodziewanie wdarł się do pierwszego składu, przekwalifikowany z napastnika, ani myśli oddać miejsca w wyjściowej jedenastce.

Linetty strzeli gola – kurs LV Bet: 4.6
Kownacki strzeli gola – kurs LV Bet: 3.6
Bereszyński strzeli gola – kurs LV Bet: 17.0

Futbol to gra drużynowa, a trójka zawodników – z czego jeden to (jeszcze) wchodzący z ławki rezerwowy – to zaledwie mały ułamek zespołu. Dzięki komu jeszcze Sampa pnie się w górę tabeli w tym sezonie? Na pierwszy plan wysuwa się Fabio Quagliarella, przeżywający drugą młodość napastnik, który strzelił w tym sezonie już 17 bramek w lidze i dołożył do nich pięć asyst. Gdyby nie to, że Włosi nie awansowali na mundial, pewnie byłby solidnym kandydatem na 23-osobowej liście selekcjonera Squadra Azzurra. Jeśli Włosi patrzyliby na liczby, to właśnie na te, a nie uporządkowane w numerze PESEL (Quagliarella ma już 35 lat).

Genialny jest też środek pomocy, którego częścią jest Karol Linetty. Przede wszystkim mamy jednak na myśli fenomenalnego w tym sezonie Lucasa Torreirę. Urugwajczykowi skromne warunki fizyczne (niższy od Messiego, zaledwie 64 kg wagi) nie przeszkadzają w rządzeniu środkową strefą boiska. Świetny w odbiorze, niebanalny w rozegraniu, trzyma głębię i sprawia, że cała trójka środkowych pomocników porusza się, jakby była połączona niewidzialnym sznurkiem. Mały generał.

Wszystko to pod wodzą trenera, który na Polaków stawiać lubi i w ich umiejętności wierzy. To też brzmi podobnie, prawda? I to w klubie, który jest rewelacją sezonu w swojej lidze.  Na to, jak gra Sampdoria, patrzy się z przyjemnością. Na takie spektakle, jakie odegrali wraz z piłkarzami Romy, czeka się cały tydzień. Jest polot, finezja, ofensywny styl, brak nadmiernego respektu i biało-czerwona flaga w tle. Czego chcieć więcej?

Sampdoria nie przegra (zwycięstwo lub remis) – kurs LV Bet: 2.16

Europejskich pucharów, do których nieśmiało genueńczycy się dobijają. Obecnie zajmują miejsce szóste, gwarantujące udział w el. do Ligi Europy. Jeśli wieczorem wygrają z Milanem, będą tracili siedem oczek do beznadziejnego ostatnio Interu, którego przeskoczenie – przy jednoczesnej bierności Lazio – wydaje się być realną opcją. Na to nie będzie chciał pozwolić Milan, który chce zaliczyć mocny finisz sezonu i wykorzystać dołek rywali.

Co z tym Cutrone?

W świetnej formie strzeleckiej jest ostatnio Patrick Cutrone, którego mocno skrytykowaliśmy za mecz z Fiorentiną. „Grając w takim klubie jak Milan, nie możesz uciec od porównywania do przeszłości. Żeby złapać się za głowę i kręcić nią z niedowierzania, nie trzeba cofać się do czasu van Bastena, George’a Weah czy nawet Andrija Szewczenki. Wystarczy powiedzieć, że tu niedawno w ataku biegał Inzaghi, Pato czy Ibrahimović, a teraz szwęda się – bo tego nawet nie można nazwać bieganiem, w wojsku mówią na to „świński trucht” – ktoś taki, jak Cutrone. Z całym szacunkiem – to brak szacunku. Dla wszystkich, którzy w wielkim Milanie przez tyle lat grali”, napisaliśmy.

Młody napastnik był w tamtym spotkaniu cieniem cienia. Najsłabszy na boisku wg algorytmów WhoScored, gdzie kalkulują liczby, nie opinie. Przez cały spędzony na boisku czas wykonał tylko jeden (i to zablokowany!) strzał, zanotował okrągłą liczbę zeru dryblingów, 1/4 jego podań była niecelnych, wygrał zaledwie jeden na dziewięć pojedynków główkowych. Chwalony za waleczność i oddanie zdrowia ostatnio? W tamtym meczu nie miał żadnego odbioru ani przechwytu. Nic, za co można powiedzieć pół dobrego słowa w kontekście tego meczu.

Z tym większą ciekawością będziemy spoglądać w jego kierunku w dzisiejszym meczu na San Siro. W ostatnich dwóch meczach trzykrotnie trafiał do siatki, ale to nie były spotkania z wymagającymi rywalami. Dwa razy znalazł drogę do bramki SPAL, raz Łudogorca Razgrad. Lista jego ofiar nie robi wielkiego wrażenia: w Lidze Europy chorwacka Rijeka, Austria Wiedeń, rumuńska Craiova i macedońska Skhendija, w Pucharze Włoch Hellas i Inter, a w Serie A Crotone, Cagliari, Lazio i SPAL.

Cutrone strzeli bramkę – kurs LV Bet: 2.2

Nie chcemy mu odbierać świetnej jak na młody wiek (napastnik ma 20 lat) statystyki 13 bramek w 30 meczach w pierwszym poważnym sezonie, ale zachwyty nad nim są nieco przesadzone, co oczywiście nie wyklucza jego wielkiej kariery w przyszłości czy potężnego rozwoju, na który jeszcze ma czas. „Nosa” do bramek już pokazał, czas na coś więcej.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Gennaro Gattuso, który nieco tonuje entuzjazm: – Myślę, że Cutrone wciąż musi jeszcze dojrzeć. Ma 20 lat i wciąż wiele przed nim do poprawy. Nie wolno nam obciążać go zbytnimi oczekiwaniami, ani porównywać go z innymi napastnikami z przeszłości. Nie powinniśmy też mówić o reprezentacji w jego kontekście – powiedział „Rino” przed arcyważnym meczem z Sampdorią. O sprawdzenie realnej wartości drużyny na tle wymagającego przeciwnika, sześć punktów i odpowiedź na pytanie: kto powalczy o Ligę Mistrzów, a kto może szykować się na następny sezon?

Bartłomiej Stańdo

18 lutego 2018 r. | godzina 20:45 | AC Milan – Sampdoria Genua

Wygra Milan: 1.63
Remis: 3.95
Wygra Sampdoria: 5.6

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem