Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Pogrzeb Królewskich? PSG faworytem w dwumeczu z Realem!

Jeżeli w którejś z par 1/8 Ligi Mistrzów ma wydarzyć się coś sensacyjnego, to prawdopodobnie będzie to miało miejsce właśnie w tym zestawieniu. Real Madryt podejmie dziś na swoim boisku PSG i z pewnością nie będzie to dla Królewskich łatwa przeprawa. Przed pierwszym gwizdkiem wiemy, że bukmacherzy bardziej liczą w środę na zwycięstwo gospodarzy, ale już w kontekście dwumeczu wyżej stoją akcje Francuzów. Gdy faktycznie tak się stanie i to klub spod Wieży Eiffla zagra dalej, to będziemy mieli do czynienia jednak ze sporą niespodzianką.

Przypomnijmy pokrótce, jak wyglądały zeszłoroczne rozgrywki w Lidze Mistrzów w 1/8:

  • Real przegrywał w pierwszym meczu 0:1 z Napoli i nie grał na miarę oczekiwań w pierwszej połowie
  • Real ostatecznie pokonał 3:1 Napoli i wywalczył konkretną zaliczkę przed spotkaniem rewanżowym
  • Real pewnie wygrał spotkanie domowe 3:1 i w dwumeczu 6:2 rozprawił się z włoską ekipą

 

  • PSG sensacyjnie rozbiło 4:0 Barcelonę w meczu domowym i z potężną zaliczką przystępowało do spotkania rewanżowego
  • PSG strzeliło gola na Camp Nou na 3:1 i praktycznie zabrało szanse Barcelonie, która musiała wtedy trafić trzykrotnie
  • PSG straciło trzy gole w samej końcówce, przegrało z Barcą 1:6 i ostatecznie odpadło już w 1/8 z Ligi Mistrzów

Tak wyglądały poprzednie rozgrywki, które Real wygrał, a PSG skończyło zbyt wcześniej, bo plany paryżan były dużo bardziej ambitne. Po raz kolejny okazało się, że katarskie pieniądze wystarczą tylko do pewnego momentu, a gdy gra toczy się na najwyższym poziomie, to Cavani i spółka nadają się do darcia chrzanu – do ścisłego europejskiego grona pasują jak siostry Godlewskie do konkursu Eurowizji.

Gdy zwrócimy uwagę na to, jak w tym sezonie w swoich ligach radzą sobie oba zespoły, to bliźniaczo sytuacja w La Liga i Ligue 1 podobna jest do tego, co miało miejsce przed niespełna dwunastoma miesiącami w Lidze Mistrzów. Do pewnego momentu to PSG radziło sobie lepiej niż Real i jeżeli ktoś pamięta, jaki przebieg miało pierwsze spotkanie Królewskich w Neapolu, to wie, że nie wszystko szło po myśli ekipy Zinedine Zidane’a. Wynik był zdecydowanie lepszy niż gra, choć przesadą byłoby stwierdzenie, że Real na taki rezultat nie zasłużył. Skończyło się po myśli Hiszpanów, czyli tak, jak wszyscy planowali tuż po rozlosowaniu par 1/8 Champions League. Potem było pokonanie Atletico oraz Juventusu i sięgnięcie po obronę wywalczonego rok wcześniej tytułu. To zupełne przeciwieństwo PSG, które zaczęło z wielkim animuszem, a ostatecznie musiało obejść się smakiem i wielką piłkę oglądać w telewizji.

Obecny sezon Realu? Koszmar. Gigantyczna strata do Barcelony, przegrane u siebie 0:3 derby, odpadnięcie z Leganes w Pucharze Króla i regularnie zawodzący zespół Królewskich. Do pewnego momentu wszystko Królewskim układa się bardzo źle, ale najważniejsze rozstrzygnięcia dopiero przed ekipą Blancos.

PSG natomiast obecnie radzi sobie znakomicie w rozgrywkach ligowych, spisuje się jak z nut, notuje 12-punktową przewagę nad drugim w tabeli Monaco i prawie na pewno zostanie mistrzem Francji. Do tego co mecz kibice z Parc des Princes podziwiają w akcji ofensywne trio Neymar-Cavani-Mbappe, które jest wizytówką całej ligi. W skrócie: na ten moment wszystko wygląda tak, jak miało to miejsce przed rokiem, gdy odbył się pierwszy mecz z Barceloną. Najtrudniejsze jednak dopiero przyjdzie.

I teraz warianty są dwa:

W pierwszym z nich PSG w końcu udowodni swoją wartość i pokona pogrążony w kryzysie Real. Gdyby wierzyć w zasadę, która mówi, że „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”, to wcale aż tak źle się z Królewskimi nie dzieje, gdyż Ronaldo i spółka pewnie wygrali z Realem Sociedad 5:2 w miniony weekend, a sam Portugalczyk zanotował trzy trafienia. Gdyby jednak spojrzeć nawet na poczynania w tym roku, to z Blancos jest źle, bardzo źle. Praktycznie nic się w Madrycie nie układa, brakuje świeżości, pomysłu na grę, kreatywności piłkarzy, którzy jeszcze niedawno nie zawodzili, skuteczności napastników i goli nieobliczalnego Sergio Ramosa. Ekipa, która dominowała w ostatnich dwóch latach w Europie, jest dziś cieniem samej siebie i potyka się raz za razem. Śmiało można powiedzieć, że pokonanie obecnego Realu wydaje się o wiele łatwiejsze, niż miało to miejsce przed laty. Obrońca trofeum najlepszej drużyny w Europie jest w wyraźnym kryzysie i rozpędzone PSG powinno to wykorzystać. Jak nie teraz, to być może już nigdy.

Neymar i Cavani są w formie przed meczem z Realem

W drugim z nich Real zepnie się, jak ma to w zwyczaju podczas spotkań rozgrywanych w ramach Champions League, Ronaldo przypomni sobie, że granie w Europie od zawsze mu leżało i załaduje paryżanom trzy gole. Wszystko będzie po stronie Królewskich – pewność siebie, szczęście, dyspozycja dnia. PSG będzie na papierze przez całe spotkanie bardzo groźne, ale tylko na papierze. Wypracowana zaliczka z pierwszego spotkania pomoże pojechać Realowi na spotkanie rewanżowe w sytuacji komfortowej, a remis lub nawet jednobramkowa porażka załatwi kwestię awansu do kolejnej rundy. PSG obejdzie się smakiem, mimo że wiele zespołów to właśnie ten zespół upatruje w roli faworyta.

Wspołpraca Ronaldo i Bale’a może być kluczem do pokonania PSG

Real nie umie grać z dobrymi w tym sezonie

Porażka 0:3 z Barceloną, remisy z Valencią i Atletico, do tego podział punktów i porażka w spotkaniach z Tottenhamem – tak wygląda Real w obecnych rozgrywkach. W poprzednich sezonach to właśnie w spotkaniach z najgroźniejszymi rywalami Królewscy radzili sobie bardzo dobrze, a jeżeli już faktycznie się potykali, to w meczach, w których miała prawo uciec im koncentracja. Teraz jest zupełnie inaczej, a meczem, w którym wyszły wszystkie braki drużyny Zidane’a, jest konfrontacja z Kogutami na Wembley. Kane i spółka pewnie wygrali to 3:1, a mogli znacznie wyżej. Ciekawe, czy kolejny zespół, który dopiero dobija się do europejskiej czołówki, będzie w stanie utrzeć nosa obrońcy tytułu.

PSG gra na pastwiskach

Celowo prowokujemy, bo chcielibyśmy mieć takie pastwiska w Polsce, ale liga francuska nie należy do najpoważniejszych rozgrywek w Europie, a już na pewno nie do takich, które są w stanie zweryfikować najlepsze drużyny w tym kraju. PSG idzie jak burza w tym sezonie w Ligue 1, z 25 spotkań wygrała aż 21, przegrało tylko dwukrotnie i strzela ponad trzy gole na mecz – to musi robić wrażenie. Jedyną weryfikacją dla paryżan są spotkania z Monaco lub mecze w Lidze Mistrzów. I tu raz udało się Neymarowi i jego kolegom wygrać 3:0 z Bayernem Monachium, a raz przegrać 1:3. W jakiej zatem dyspozycji jest dziś PSG? To wszystko ma pokazać właśnie mecz z Realem.

Real niegdyś nie lubił 1/8

Każdy pamięta, gdy Real miał swego czasu problemy z przebrnięciem 1/8 Ligi Mistrzów. W latach 2005-2010 Królewscy aż sześć razy z rzędu odpadali na tym etapie rozgrywek. Szczególnie w pamięci zapadły kibicom konfrontacje z Lyonem, który dawał się we znaki Blancos. W skrócie mecz z 2006 roku przeciwko Arsenalowi i fantastyczny rajd zakończony golem autorstwa Thierry’ego Henry.

Jak będzie tym razem? Czy nastąpi zmiana warty i to PSG będzie pewnie kroczyło po pierwsze, historyczne zwycięstwo w Lidze Mistrzów, czy Real zdoła spiąć się na to ważne spotkanie i dzięki rutynie pokona mniej doświadczonego na rynku gracza? Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu już o 20:45.

14 luty 2018 rok | Real Madryt – PSG.

Zwycięstwo Realu: 2,3

Remis: 3,65

Zwycięstwo PSG: 2,95