Pocałunek śmierci, czyli europejskie puchary oglądane w telewizji

Polskie zespoły poodpadały z europejskich pucharów, choć Legia Warszawa eliminacje do Ligi Mistrzów zamieniła na eliminacje do Ligi Europy. Granie na Starym Kontynencie po raz kolejny nas zweryfikowało, choć tak słabych wyników polskich zespołów na arenie międzynarodowej nie było już bardzo długo. Dla klubów, które tego lata były dla nas towarem eksportowym może być to jednak dopiero początek problemów. Tak przynajmniej pokazuje historia.

„Pocałunek śmierci” – tak ktoś to ujął na internetowych forach, to samo kilkukrotnie powtarzał Michał Probierz, który zajmując z Jagiellonią Białystok 3. miejsce w sezonie 2014/2015 stwierdził, że problemy dla jego zespołu dopiero się zaczynają. Granie w pucharach to bowiem krótszy czas na odpoczynek, zaburzony okres przygotowań, konieczność dzielenia obowiązków ligowych z graniem w Europie. Przy wąskich kadrach naszych zespołów – to spory problem, na który zespoły godzą się świadomie zajmując miejsce w czubie tabeli na koniec sezonu.

Przyjrzałem się trochę temu, jak w ostatnich latach radzili sobie w Ekstraklasie zespoły, które sezon wcześniej grały w europejskich pucharach. Wziąłem pod uwagę pięć kolejnych sezonów chcąc sprawdzić, czy faktycznie wcześniej i intensywniej zaczynając przygotowania trudniej jest potem rywalizować na ligowych boiskach. Zacznę od sezonu 2011/2012.

Sezon 2011/2012

Pucharowicze: (miejsce w tabeli na koniec sezonu)

  1. Śląsk Wrocław
  2. Ruch Chorzów
  3. Legia Warszawa
  4. Lech Poznań

Miejsca na koniec kolejnego sezonu:

Śląsk Wrocław – 3

Ruch Chorzów – 15

Legia Warszawa – 1

Lech Poznań – 2

 

Sezon 2012/2013

Pucharowicze: (miejsce w tabeli na koniec sezonu)

  1. Legia Warszawa
  2. Lech Poznań
  3. Śląsk Wrocław
  4. Piast Gliwice

Miejsca na koniec kolejnego sezonu:

Legia Warszawa – 1

Lech Poznań – 2

Śląsk Wrocław – 9

Piast Gliwice – 12

Sezon 2013/2014

Pucharowicze: (miejsce w tabeli na koniec sezonu)

  1. Legia Warszawa
  2. Lech Poznań
  3. Ruch Chorzów

8. Zawisza Bydgoszcz (zdobywca PP)

Miejsca na koniec kolejnego sezonu:

Legia Warszawa – 2

Lech Poznań – 1

Ruch Chorzów – 10

Zawisza Bydgoszcz – 15

 

Sezon 2014/2015

  1. Lech Poznań
  2. Legia Warszawa
  3. Jagiellonia Białystok
  4. Śląsk Wrocław

Miejsca na koniec kolejnego sezonu:

Lech Poznań – 7

Legia Warszawa – 1

Jagiellonia Białystok – 11

Śląsk Wrocław – 10

 

Sezon 2015/2016

  1. Legia Warszawa
  2. Piast Gliwice
  3. Zagłębie Lubin
  4. Cracovia

Miejsca na koniec kolejnego sezonu:

Legia Warszawa – 1

Piast Gliwice – 10

Zagłębie Lubin – 9

Cracovia – 14

Podsumujmy to:

Łączna liczba klubów występujących w europejskich pucharach przez ostatnie pięć sezonów: 20

Ile klubów zajęło takie samo lub lepsze miejsce na koniec sezonu (po występach w europejskich pucharach): 7 klubów

Ile klubów zajęło gorsze miejsce w kolejnym sezonie po występach w europejskich pucharach: 13 klubów

Ile klubów, które grało w europejskich pucharach, zajęło w kolejnym sezonie miejsca poza pierwszą szóstką: 11 klubów

 

A teraz pomijamy Legię Warszawa i Lecha Poznań. Te zespoły są w ostatnich latach najlepsze w naszym kraju i najczęściej zajmują miejsca na podium. Siłą rzeczy trzeba je rozpatrywać inaczej, bo to kluby, które co roku walczą o mistrzostwo kraju i dla których sam udział w eliminacjach do europejskich pucharów nie jest niczym szczególnym.

Ile klubów zajęło lepsze lub takie samo miejsce? Nikt nie podtrzymał ani poprawił swojej lokaty z poprzedniego sezonu.

Ile klubów zajęło gorsze miejsce? 11 klubów

Poza Legią i Lechem w każdym z 11 przypadków klub po udziale w europejskich pucharach zajął miejsce gorsze niż w poprzednim sezonie. Za każdym razem po graniu w Europie w kolejnych rozgrywkach plasuje się niżej, a w 10 z 11 przypadków zmagania kończy poza pierwszą ósemką.

Kilka wniosków:

Europejskie puchary, tak jak powiedział Michał Probierz, są dla naszych klubów „pocałunkiem śmierci”. Powyższe zestawienie z ostatnich pięciu lat pokazuje, że nasi pucharowicze nie potrafią sobie poradzić z ligową rzeczywistością w kolejnym sezonie. Poza Legią i Lechem aż 10 z 11 klubów kończy kolejny sezon poza pierwszą ósemką! Słabsze kluby (wszystkie poza Legią i Lechem) nie potrafią dwa razy z rzędu utrzymać się w najlepszej czwórce. Miejsce na koniec sezonu w czubie gwarantujące granie w Europie jest niemalże pewnikiem, że w kolejnym sezonie zespół będzie bił się w środku tabeli (najczęściej w grupie spadkowej).

Legia i Lech co roku pokazują, że są w stanie walczyć przynajmniej w eliminacjach do europejskich pucharów (tylko raz zabrakło Lecha, Legia była zawsze).

Martwi to, że na przestrzeni pięciu sezonów w eliminacjach do europejskich pucharów grało aż 9 różnych zespołów (Legia, Lech, Śląsk, Ruch, Piast, Jagiellonia, Cracovia, Zawisza, Zagłębie. To pokazuje, że zespoły, które aspirują do gry w europejskich pucharach zmieniają się co roku – nie ma klubów, które regularnie występowałyby w Europie.

Odnosząc się do „pocałunku śmierci” – tak, to dobre określenie. Piłkarska rzeczywistość dla naszych zespołów po graniu choćby (w głównej mierze) w eliminacjach do europejskich pucharów wydaje się zbyt trudna i kluby przez kolejne miesiące (najczęściej od sierpnia do maja/czerwca) nie potrafią sobie radzić tak, jak w poprzednim sezonie.

 

 

Jakub Borowicz

 

Jakie będą w ten weekend rozstrzygnięcia w polskiej Ekstraklasie? LV BET przygotował ofertę na każde ze spotkań. Całość znajduje się TUTAJ.

Komentarze