Po awans!

Nieco inaczej niż zwykle, bo już o godzinie 16 polskiego czasu wybrzmi hymn Ligi Mistrzów w Astanie, gdzie Legia Warszawa będzie walczyła z miejscowym FK Astana o awans do kolejnej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Cel mistrzów Polski jest oczywisty – awans. Styl, w którym ma się to udać, nie ma w tej sytuacji żadnego znaczenia.

Jeszcze kilka dni temu, gdy stało się jasne, że na wypadek awansu do kolejnej rundy eliminacyjnej rywalem Legii będzie mistrz Kazachstanu, FK Astana, pojawiła się niepewność. Odczucia kibiców nie były zbyt dobre, bo Kazachowie w ostatnich latach grali w Lidze Mistrzów, co jest jasnym sygnałem dla wszystkich, że w piłkę kopać potrafią. Z drugiej jednak strony… chcąc awansować do LM trzeba pokonać godnych rywali po drodze. W innym wypadku nie ma czego szukać w europejskiej elicie.

Atut własnego boiska

Jeżeli drużyna z Astany ma wygrać któreś ze spotkań przeciwko Legii, to najprawdopodobniej będzie chciała to uczynić na swoim boisku. Spośród 6 ostatnich spotkań u siebie, mistrzowie Kazachstanu wygrali wszystkie, a strzelili w nich aż 16 goli. Między innymi dzięki temu FK Astana przewodzi w ligowej tabeli, a grając systemem wiosna-jesień i po rozegraniu 21 meczów ma aż 7 punktów przewagi nad drugą drużyną w tabeli. Kazachowie tylko w 5 meczach obecnego sezonu stracili punkty i pewnie zmierzają po czwarty z rzędu tytuł mistrza kraju.

Poza domem już nie jest tak kolorowo

FK Astana znakomicie radzi sobie na własnym obiekcie, ale poza nim… już tak dobrze nie jest. W poprzedniej rundzie pokonując łotewski FK Spartaks Jurmała mistrz Kazachstanu odniósł pierwsze od 13 meczów zwycięstwo na obcej ziemi (!!!). Prosty wniosek zatem, że losy dwumeczu rywale Legii będą chcieli roztrzygnać już dziś. W innym wypadku będzie im bardzo trudno przejść najlepszą polską ekipę.

Magiera mówi jasno: Walczymy o awans

Czyli nie “Postaramy się nie przegrać” ani “Chcemy pokazać się z dobrej strony”, tylko krótko i na temat. Po fantastyczniej przygodzie, jaką Legia przeżyła rok temu w LM, apetyty kibiców w Warszawie są dużo większe. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że powtórzenie tego będzie niezwykle trudne, ale z drugiej strony… czego wymagać dziś od Legii? By awansowała do kolejnej rundy na tym zakończyła udział w tej edycji LM? No chyba nie. Dlatego tym bardziej cieszą słowa Jacka Magiery, który mówi jak jest i nie zakłada sobie planu minimum, jakim jest – przykładowo – nieprzegranie meczu z FK Astaną. Za samą postawę – spory plus.

Stoiłow wie, że Legia jest mocna

Stanimir Stoiłow, czyli trener FK Astana wie, że jego zespół musi wzbić się na maksimum możliwości, jeżeli chce pokonać Legię. – Musimy wznieść się ponad poziom naszej ligi. Jeśli zagramy tak, jak pokazywaliśmy się w Europie, mamy równe szanse. To jest dwumecz. Musimy zmobilizować się do maksimum. W rozgrywkach europejskich ważne jest, aby nie tracić bramek. Jeśli to zrobimy, zapłacimy podwójną cenę. Musimy pokazać dobry futbol. Liczymy na komplet publiczności i doping. Futbol składa się ze zwycięstw i porażek. Mamy dwa mecze i będziemy walczyć. 

Faworyt

Kto jest faworytem w tym meczu? Jeżeli mielibyśmy spojrzeć na to przez pryzmat tylko jednego spotkania, w dodatku rozgrywanego w Kazachstanie, to pewnie faworytem byliby nim gospodarze. Jeżeli patrzymy na dwa mecze, to chyba jednak Legia. Doświadczenie z poprzedniego sezonu ma pomóc mistrzom Polski w awansie do kolejnej rundy. Choć postawa Wojskowych w tym sezonie jest daleka od optymalnej, to wydaje się, że na papierze to drużyna prowadzona przez Jacka Magierę wygląda solidniej.

Faworytem LV BET do zwycięstwa w dzisiejszym meczu jest FK Astana. Za triumf Legii Warszawa można zarobić aż 3,15 zł. Pełna oferta na ten mecz TUTAJ.

Komentarze