Plus Liga: Trefl podejmuje ekipę z Będzina

Ósma kontra jedenasta drużyna w lidze. Wyraźnie na fali w ostatnim czasie gospodarze, na przeciw których staną goście nie mogący w ostatnim czasie zdobyć kompletu punktów. W końcu ekipa, która rok temu walczyła o medale mistrzostw Polski, mierząca się z zespołem grającym przed rokiem o przedostatnie miejsce w tabeli.

Lotos Trefl Gdańsk podejmuje na swoim parkiecie MKS Będzin w siedemnastej kolejce siatkarskiej Plus Ligi mężczyzn. Goście będą chcieli wygrać po raz pierwszy od trzech spotkań. W pierwszej konfrontacji obu ekip lepsi okazali się gdańszczanie, którzy zwyciężyli 3:2.

Gdybyśmy przenieśli się o rok wstecz i spojrzeli, jak w tym samym momencie dwanaście miesięcy temu prezentowała się tabela Plus Ligi, to ekipie z Będzina nie dawalibyśmy większych szans na zwycięstwo. Podopieczni Andrei Anastasiego grali jak z nut we własnej hali i byli w stanie pokonać każdego w kraju, z ZAKSĄ i Skrą na czele. Przeciwnik pokroju Będzina był najczęściej odprawiany z kwitkiem w trzech krótkich setach i emocji podczas tych spotkań było mniej więcej tyle, co podczas łowienia ryb. Jesteśmy jednak w siedemnastej kolejce, ale sezonu 2016/2017 i sytuacja obu zespołów wygląda obecnie zgoła odmiennie.

Po pierwsze, gdańszczanie to już nie jest ta sama ekipa, co przed rokiem. Jeszcze dwa lata temu Mika ze spółką walczyli w finale mistrzostw Polski z Resovią i zdobywali chwilę później Puchar Polski. Później, gdańszczanie walczyli, ale już tylko o brąz na krajowym podwórku, a dziś plasują się już tylko w środku tabeli. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na półmetku rozgrywek bowiem Lotos zajmował miejsce numer osiem i na tej samej lokacie plasuje się również dzisiaj.

Względem tego, co obserwowaliśmy jeszcze dwanaście miesięcy temu, spory progres zrobiła ekipa z Będzina, która dziś zajmuje jedenaste miejsce w lidze z realnymi szansami na poprawę tej lokaty już po tym spotkaniu. Bezpośrednio wyprzedzające ją ekipy z Warszawy i Katowic mogą zostać już po spotkaniu z Treflem wyprzedzone w tabeli. Warunek jest jeden – Będzin musi w niedzielę zapunktować.

bedzin-laczy-nas-pasja

Trefl, mimo że radzi sobie w tym sezonie ze zmiennym szczęściem, w ostatnim czasie prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Z pięciu ostatnich gier, aż cztery padły łupem drużyny Anastasiego, która 9 grudnia przegrała w pięciu setach w Olsztynie, a poza tym pozostałe cztery spotkania kończyła z kompletem punktów. U siebie w hali gdańszczanie przegrali tylko dwukrotnie odnosząc w międzyczasie aż siedem zwycięstw. Ostatnim razem punkty znad morza wywiozła drużyna z Katowic, która w trzech setach rozprawiła się z czwartą drużyną poprzedniego sezonu.

Spotkanie z Treflem przyszło dla MKS-u natomiast w najgorszym możliwym momencie. Spośród pięciu ostatnich gier tylko raz udało się wygrać – miało to miejsce przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy to podopieczni Stelio DeRocco pokonali przedostatnią w tabeli drużynę ze Szczecina. Poza tym – same porażki, choć ta ostatnia poniesiona ze Skrą przyszła po zaciętym, pięciosetowym spotkaniu. Humoru fanom z Będzina nie poprawiła również porażka ich ulubieńców w Pucharze Polski, która miała miejsce w tygodniu. ZAKSA rozprawiła się w czwartek z MKS-em w trzech setach.

Zadowolony z postawy Lotosu, a zarazem ostrożny przed niedzielnym meczem jest atakujący gdańszczan, Damian Schulz:

“Cieszymy się z tych zwycięstw, ale nie chcemy na tym poprzestawać. Przed nami kolejny ciężki mecz, do którego musimy podejść bardzo poważnie. Będzin w pierwszym meczu z nami pokazał, na co go stać. Na wyjeździe wprawdzie wygraliśmy, ale po twardym boju i dopiero po tie-breaku. Tym razem chcielibyśmy sięgnąć po trzy punkty, by przedłużyć tę dobrą passę, ale wiemy, że czeka nas trudne zadanie.”

Co ciekawe, w szeregach gości znajdują się reprezentanci aż pięciu narodowości – oprócz Polaków także Amerykanie Jonah Seif i Kyle Russell, Brazylijczyk Rafael Araujo, Bułgar Zlatan Yordanov oraz Australijczyk Nathan Roberts, który jednak z powodu na pewno w tym meczu nie wystąpi. Trenerem MKS-u jest Kanadyjczyk, Stelio DeRocco.

Spotkanie w gdańskiej Ergo Arenie rozpocznie się o godzinie 16.

Komentarze