Piotr Starzyński rozwija skrzydła. Z Górnikiem zacznie też strzelać?

Żaden ekstraklasowy klub w 2021 roku nie strzelił więcej bramek ani nie zdobył więcej punktów od Wisły Kraków. Zespół Petera Hyballi znajduje się na fali wznoszącej, a skrzydła coraz śmielej rozwija w nim 17-letni Piotr Starzyński. Czy "nowy Kuba Błaszczykowski", jak gdzieniegdzie nazywany jest młody skrzydłowy "Białej Gwiazdy", powtórzy wyczyn kapitana Wisły sprzed kilkunastu lat?

Niemal każdy wielki talent z miejsca porównywany jest do największych piłkarskich legend. Zanim o niezwykle utalentowanych, ofensywnych młodych piłkarzach z najróżniejszych zakątków świata mówiło się per „czarnogórski, egipski tudzież (tu wstaw dowolną narodowość) Messi” – sam Lionel był najpierw „nowym Maradoną”. W naszym kraju nie jest inaczej. Pal licho już polskiego Messiego, który wystąpił nawet w Turbokozaku. Wystarczy włączyć mecz Legii z Cracovią, by mówiono o nim jak o starciu polskiego Guardioli z polskim Mourinho.

Nic więc dziwnego, że 17-letni Piotr Starzyński też jest „nową wersją” wielkiego piłkarza. Tyle tylko, że w tym przypadku wzorca nie trzeba daleko szukać – przebiera się w tej samej szatni…

Podobieństw w stylu gry urodzonego w Katowicach młodego piłkarza do kapitana zespołu, a także żywej legendy klubu i jednocześnie właściciela, nie brakuje. Szybkość, bezkompromisowość w grze, odwaga mimo młodego wieku – potencjał, jaki widać w poczynaniach Piotra Starzyńskiego, musi budzić skojarzenia z rozpoczynającym wielką karierę Jakubem Błaszczykowskim. Swojego pierwszego gola w Ekstraklasie Kuba zdobył w swoim piątym spotkaniu – w kwietniu 2005 roku z Amiką Wronki (1:0). Jeśli Starzyński zagra z Górnikiem, będzie to dla niego w polskiej lidze mecz numer pięć…

Urodzony w styczniu 2004 roku piłkarz trafił doskonale – od starszego kolegi z zespołu może czerpać garściami, a i trener Peter Hyballa nie pozwoli mu na utracenie kontaktu z rzeczywistością. – Nie jestem zwolennikiem polskiego przepisu o młodzieżowcu, który musi być w jedenastce na boisku. Ja uważam, że oni powinni to sobie po prostu wywalczyć – przyznał w rozmowie z WP Sportowymi Faktami. Hyballa podkreślił, że młodzi piłkarze w Polsce mają ogromny potencjał, ale też od nich wymaga. Zamiast chuchać i dmuchać – chce budować ich pewność siebie.

„Piotrek Starzyński musi jeszcze częściej wchodzić w pojedynki”, powiedział Peter Hyballa.

Jak wygląda ten aspekt gry u 17-latka pod względem statystycznym? W obecnym sezonie Piotr Starzyński wystąpił w czterech spotkaniach. Wszedł z ławki w końcówce meczów z Piastem Gliwice i Śląskiem Wrocław, zaś z Pogonią Szczecin i Wisłą Płock zagrał już od w wyjściowym składzie. Co ciekawe, w tych pierwszych „Biała Gwiazda” nie wygrała, zaś z młodym piłkarzem „w podstawie” za jednym i drugim razem sięgała po komplety punktów.

Wracając do pojedynków: łącznie Starzyński w czasie 175 minut spędzonych na placu gry (dane: Ekstraklasa) stoczył 28 pojedynków. Wygrał 12 z nich, co daje niemal 43% wygranych starć w powietrzu i na ziemi. Statystyka tych pierwszych jest lepsza: na ziemi ma bilans 11/23. Jeden na osiem wygranych pojedynków główkowych można tłumaczyć młodym wiekiem i wzrostem (173 cm). Nie taka jest jednak rola młodego skrzydłowego w Wiśle, by wygrywać głowy. Przede wszystkim ma nękać defensorów rywali (5/8 wygranych dryblingów), kreować szanse (28/37 podań celnych) i strzelać. Na to ostatnie wciąż Starzyński się nie zdecydował. Choć był mocno zamieszany w jedną z bramek z Pogonią, a w Płocku grał na wahadle, to faktem jest, że wciąż nie oddał strzału na bramkę. Być może pierwsza próba pokonania bramkarza będzie miała miejsce w meczu z Górnikiem?

Jesienne spotkanie w Zabrzu zakończyło się bezbramkowym remisem, choć Wisła Kraków zdołała sobie stworzyć kilka sytuacji, które mogły przechylić szalę zwycięstwa na jej korzyść. Mimo to do spotkania obie drużyny przystępowały w zupełnie odmiennych nastrojach: Górnik miał na swoim ekstraklasowym koncie same zwycięstwa i pozycję lidera, zaś Wisła wtedy jeszcze nie zdołała zainkasować pełnej puli punktów. Dziś rolę się odwróciły i to w Krakowie nastoje wydają się być znacznie bardziej optymistyczne. W ostatnich czterech meczach ligowych Górnik Zabrze tylko raz zdołał nie przegrać, zaś Wisła Kraków w tym czasie tylko raz nie wygrała, a zamiast kompletu punktów przywiozła jeden z wyjazdowego meczu. To obrazuje formę obu drużyn, które w tabeli w przypadku zwycięstwa gospodarzy będzie dzielił zaledwie punkt.

Wisła Kraków wygra minimum dwoma golami (handicap -1.5) – kurs LV BET: 4.80

Wisła Kraków w 2021 roku imponuje formą. Dość powiedzieć, że żaden klub Ekstraklasy nie zdobył w tym czasie więcej punktów od piłkarzy „Białej Gwiazdy”, a takowych – przy odrobinie szczęścia – mogło być jeszcze więcej. 10 „oczek” w pięciu spotkaniach to jednak dobry wynik, a gdy dodamy do tego, że drużyna Petera Hyballi strzeliła w tym roku najwięcej bramek w lidze (11), do meczu z Górnikiem Zabrze kibice z Reymonta 22 mogą przysąpić w dobrych nastrojach.

Zespół Hyballi dzięki dobrej dyspozycji niemal wyłączył się z walki o utrzymanie – znacznie bliżej wiślakom do czwartego miejsca w lidze (pięć punktów straty), aniżeli tego oznaczającego degradację (osiem punktów przewagi). Na drugiej stronie skali pod względem formy znajdują się zawodnicy Górnika Zabrze, którzy co prawda znajdują się wyżej w tabeli, ale dużą rolę w dorobku punktowym odgrywa znakomity początek sezonu. W tym roku piłkarze Marcina Brosza zdobyli mniej punktów niż rozegrali meczów. Zdołali wygrać tylko jedno spotkanie – z ostatnią w tabeli Stalą Mielec (2:1), jednak również nie bez problemów. Górnicy odrabiali straty, rywale w pierwszej połowie nie strzelili rzutu karnego, a bramkę na wagę trzech punktów drużyna Brosza strzeliła w 93 minucie. Zabrzanie będą chcieli wyjść z dołka – pytanie, czy ta sztuka uda się w spotkaniu z rozpędzoną maszyną Petera Hyballi?

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem