Piłkarze do wzięcia za darmo w styczniu. Wielkie nazwiska!

Sytuacja tyleż hipotetyczna, co nierealna: obrzydliwie bogatemu szejkowi znudziło się liczenie baryłek ropy naftowej i pogubił się w zerach na swoim koncie. Jachtem już popływał, odrzutowcem polatał, najnowsze ferrari stoi zakurzone w garażu. W swoim pierdyliard-rdzeniowym laptopie zaczął instalować najnowszego Football Managera, ale zanim pasek ładowania przeszedł do końca (czyli w jakieś dwie sekundy), wpadł na genialny pomysł: kupię sobie klub! Gdy przypomniał sobie o Finansowym Fair Play, pomyślał raz jeszcze: wezmę ich wszystkich za darmo! Stwierdził, że z taką kadrą i tak wygra Ligę Mistrzów. Gdyby ta historia była prawdziwa – bardzo możliwe, że nie pomyliłby się ani trochę. Przedstawiamy dwie jedenastki zawodników, którym kończą się w czerwcu kontrakty. I w styczniu będą do wzięcia za darmo…

* * *

Gigi Buffon – numer 1 między słupkami nie tylko w naszym zestawieniu

BRAMKARZ: Gianluigi BUFFON.
Tak, wiemy, że kończy karierę po tym sezonie, ale to nie kłóci się z tym, że w czerwcu kończy mu się kontrakt. Jest jak wino – im starszy, tym lepszy. I chociaż pieniądze naszego wyimaginowanego szejka i tony petrodolarów mogłyby go nie przekonać, ów katarski czy saudyjski książę mógłby wynająć kogoś, kto Gigiemu naleje mentalnego paliwa na jeszcze jeden sezon. Byłoby warto, bo o jego klasie nawet nie ma sensu pisać.

Rezerwowy bramkarz: Pepe REINA.
Polscy kibice pamiętają go głównie z tego, że wygryzł Jerzego Dudka. Ci z Liverpoolu nie zapomną irracjonalnej bramki z Sunderlandem, kiedy hiszpańskiego golkipera zmylił nadmuchany, duży, czerwony balon. To jednak klasowy bramkarz, którego stać jeszcze na co najmniej jeden, dobry sezon. Ma dopiero 35 lat. Dla bramkarza to jeszcze nie koniec świata, a na pewno nie kariery.

Juanfran, Stefan de Vrij, Giorgio Chiellini, Faouzi Ghoulam

OBROŃCY: JUANFRAN, Giorgio CHIELLINI, Stefan DE VRIJ, Faouzi GHOULAM
Na prawej flance defensywy jeden z symboli walecznego, agresywnego, ale przede wszystkim – cholernie dobrego w obronie Atletico pod wodzą Diego Simeone. W środku pola ikona nowożytnego Juventusu, czyli niezniszczalny Chiellini. Obok niego reprezentant Holandii i gracz Lazio Rzym, którego z dobrej strony poznać mogliśmy chociażby na Mundialu w 2014 roku w Brazylii. Linię defensywy zamyka odkrycie tego sezonu w Napoli, czy Ghoulam, który niestety obecnie leczy ciężką kontuzję.

Rezerwowi obrońcy: Dailey BLIND, Neven SUBOTIĆ, Joao MIRANDA, Damagoi Vida
Był de Vrij, czas na kolejnego żołnierza Louisa van Gaala z MŚ 2014, czyli Daileya Blinda. Fenomenalny w Ajaksie, poprawny w Manchesterze United. Mówi się o tym, że jego kontrakt zostanie przedłużony, ale podpisu pod umową – tak, jak zrobił to chociażby Luke Shaw – jeszcze nie złożył. W środku Miranda z Interu i Subotić z Borussi Dortmund. Czwartym defensorem jest, który w grudniu na pewno pożegna się z Dynamem Kijów. Damagoia Vidę chętnie widziałby u siebie m.in. AC Milan.

Arjen Robben, Mesut Ozil, Fernandinho, Alexis Sanchez

POMOCNICY: Arjen ROBBEN, FERNANDINHO, Mesut OZIL, Alexis SANCHEZ
Robben ma swoje lata, ale dzielnie walczy z numerem PESEL i młodszymi konkurentami o miejsce w składzie Bayernu Monachium, choć coraz głośniej przebąkuje o zakończeniu kariery. Nowy kontrakt dla Fernandinho to oczywistość, bo to żywe fundamenty budowli Guardioli w niebieskiej części Manchesteru, ale umowę ma do końca czerwca 2018. Przedłużenie kontraktów dla Ozila i Sancheza to coś, o czym ciągle śni Arsene Wenger. Pytanie: czy sny zamienia się w rzeczywistość? Niekoniecznie…

Rezerwowi pomocnicy: Franck RIBERY, Ander HERRERA, Emre CAN, Juan MATA
Ribery jest kontuzjowany (nihil novi, jak powiedzieliby 500 lat temu w Polsce) i do końca roku nie zagra, ale z optymizmem patrzy w przyszłość. Can to świetny piłkarz i materiał na jeszcze lepszego, a blisko wyciągnięcia go z Liverpoolu jest ponoć Juventus. Herrerę można kochać lub nienawidzić, ale – podobnie jak Mata – to jeden z tych, którego zagrania mogą zachwycać. I podobnie jak starszemu koledze, w czerwcu kończy się kontrakt, który „ma zostać przedłużony”. Piłka nas jednak nauczyła tego, że albo coś jest na papierze, albo nie ma tego wcale.

Leo Messi, Zlatan Ibrahimović

NAPASTNICY: Lionel MESSI, Zlatan IBRAHIMOVIĆ
Atak marzeń. Ibra wrócił w ostatniej kolejce po kontuzji i ponownie zagrał w barwach Manchesteru United, przedłużając o rok swoją przygodę na Old Trafford. W styczniu może jednak negocjować kolejne bajeczne warunki – tym razem swojej emerytury. USA, Emiraty Arabskie, Chiny – kierunków jest wiele, na brak zainteresowania Szwed nie będzie narzekał. Zastanawia to, że nadal nowej umowy nie podpisał jeszcze Messi. Niby jego odejście jest niewyobrażalne, ale wielu nie wyobrażało sobie też tego, że Neymar odejdzie do PSG.

Rezerwowi napastnicy: Mario BALOTELLI, Fernando TORRES
Niesforny SuperMario może miło wspominać swój pobyt w OGC Nice, bo choć zszedł kilka szczebli niżej jeśli chodzi o klub, to trochę odbił się od piłkarskiego dna. Wreszcie mówiło się o jego golach, a nie fajerwerkach w łazience, rozbitych autach i imprezach do rana. Nicea kupiła go za czapkę gruszek (6 milionów euro), ale oddać za darmo nie będzie chciała. Za nieco ponad miesiąc może się jednak okazać, że nie będzie miała wyjścia. El Nino może natomiast zmienić otoczenie i ponownie odejść z domu, bo ma ponoć dość siedzenia na ławce. W tym sezonie Fernando Torres jeszcze nie znalazł drogi do siatki, ale z tą do nowego klubu w styczniu problemu mieć nie powinien.

 

Komentarze