Piłkarz Bundesligi sfałszował swój wiek i nazwisko? Już wiadomo, co się z nim stanie

Równo dwa tygodnie temu w niemieckich mediach wybuchła prawdziwa bomba. Według dziennikarzy SportBilda, 21-letni Bakary Jatta z HSV Hamburg trafił do Niemiec pod nieprawdziwym nazwiskiem, a także zafałszował swój wiek, by łatwiej ubiegać się o azyl. W rzeczywistości to 23-letni Gambijczyk Bakary Deffah. Po czternastu dniach mamy już niemal pełną jasność, co stanie się z graczem HSV i czy będzie mógł kontynuować karierę.

Przyszłość Jatty – przyjmijmy, że wciąż tak go należy nazywać – na chwilę stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Nie można było wykluczyć, że doniesienia SportBilda kompletnie zrujnują mu obiecującą karierę. Piękną szansę, jako sobie wywalczył, gdy jednego dnia uciekał z ogarniętej konfliktami ojczyzny, a parę lat później debiutował w Bundeslidze.

„Kto ucierpiał i gdzie jest problem? Zarabia, płaci podatki i wszyscy są szczęśliwi”

Co ciekawe, piłkarska społeczność w Niemczech stanęła murem za Gambijczykiem i jednym głosem wyrażała zdziwienie faktem, że dziennikarze w ogóle drążą ten temat. – Nie rozumiem tego. Mówimy o człowieku, który zintegrował się z niemiecką społecznością, tutaj zarabia, płaci podatki i wszyscy są szczęśliwi. Dlaczego musimy to sprawdzać i robić z tego historię? – pytał publicznie dyrektor St Pauli Ewald Lienen. – Kto ucierpiał i gdzie jest problem? Nie ma dla mnie znaczenia, ile ma lat. Jest piłkarzem, ma pozwolenie na grę, może podpisywać umowy.

“Baka to nasz człowiek, zawsze będziemy za nim stać. Kto ma coś przeciwko niemu, ma problem także ze mną oraz naszymi fanami” – powiedział napastnik HSV Lukas Hinterseer.

Również trener Dieter Hecking nie widział powodu, by – o ile nie zablokuje tego niemiecka federacja – uwzględniać Jattę w swoich planach i kadrze meczowej. Zaapelował wręcz, by wreszcie przestać koncentrować się na tym temacie.

Przed kilkoma dniami Gambijczyk musiał stawić się przed specjalnie powołaną komisją w siedzibie Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. Przyjechał do Frankfurtu w towarzystwie dwóch członków zarządu HSV, swojego agenta oraz dwóch prawników. DFB ogłosiła po 90-minutowym spotkaniu, że ponieważ nie ma niepodważalnych dowodów na fałszywą tożsamość gracza, jego zezwolenie na grę w lidze niemieckiej pozostaje ważne. Sprawa prawdopodobnie zostanie umorzona.

Bakary Jatta w miniony piątek wyszedł w pierwszym składzie zespołu z Hamburga, w wygranym 1:0 spotkaniu przeciwko Bochum. Choć SportBild powoływał się na wypowiedzi afrykańskich trenerów, którzy identyfikowali chłopaka jako Bakary’ego Deffaha, porównywali materiały zdjęciowe, na dziś wszystko wskazuje na to, że historia rozejdzie się po kościach.

O ile nie pojawią się kolejne fakty, Bakary Jatta, jak dziś widnieje w jego paszporcie, zostanie jedyną i obowiązującą wersją. I już tylko sprawą kolejnych pracodawców będzie wierzyć lub nie w jego oficjalną metrykę.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem