Piłka ręczna: Polki odpadły z mistrzostw Europy!

Smutek i dosyć spore rozczarowanie – to obraz po zakończonych już w wykonaniu Polek mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Podopieczne Leszka Krowickiego uległy w swoim trzecim grupowym spotkaniu reprezentacji Niemiec 22:23 i ostatecznie odpadły z turnieju.

Sytuacja w grupie B była o tyle ciekawa, że do ostatniego momentu wszystkie drużyny miały szansę na wyjście z grupy. Polki po dwóch porażkach z Holenderkami i Francuzkami musiały wysoko pokonać podopiecznie Michaela Bieglera. Zwycięstwo różnicą siedmiu bramek z miejsca zapewniłoby awans. W przypadku skromniejszego triumfu o przepustce do dalszej fazy turnieju zdecydowałby wynik drugiego starcia.

Przed Polkami stało zatem trudne zadanie, bo i przeciwnik był bardzo wymagający. Niestety nienajlepiej mecz układał się od samego początku. W obozie rywalek znakomitą formą imponowała Clara Woltering, którą nie sposób było zatrzymać. Polki grały zrywami i były bardzo nieskuteczne. W 20 minucie pierwszej partii szczypiornistki znad Wisły przegrywały już pięcioma bramkami, by do szatni schodzić ze stratą dwóch oczek do rywalek.

Polki po zmianie stron miały swoje okazje by wyrównać, jednak znowu dał o sobie znać brak skuteczności. Niemki kontrolowały mecz i cały czas trzymały bezpieczną dla siebie przewagę dwóch trafień. Dobre zawody rozegrała Adrianna Płaczek, która wielokrotnie ratowała swój zespół przed utratą goli.

Nasze szczypiornistki do końca jednak walczyły o wygranie tego spotkania. Kinga Achruk kilkoma trafieniami pozwoliła uwierzyć Polkom, że można jeszcze odwrócić losy rywalizacji, by chwilę później Kinga Grzyb wyprowadziła biało-czerwone na prowadzenie.

bramkarz-laczy-nas-pasja

Polkom zabrakło jednak zarówno doświadczenia jak i szczęścia w końcówce, co skutecznie wykorzystały nasze rywalki. To one zachowały więcej spokoju w decydujących fragmentach meczu i zapewniły sobie awans do dalszej fazy turnieju. Podopiecznie Leszka Krowickiego pakują walizki i jadą do domu. Czwartkowa porażka oznacza dla nich koniec turnieju.

Spotkanie przeciwko reprezentacji Niemiec skomentował trener Polek, Leszek Krowicki:

“Jest wiele momentów, z których jestem dumny. Mówię to szczerze i wiem, że zawsze to śmiesznie brzmi, bo po przegranym meczu powinno się krytykować. Biorąc jednak pod uwagę te trzy spotkania i sportowy rozwój, należy zauważyć wszystkie pozytywne rzeczy, które dają nam nadzieję. Niezbyt chętnie żegnamy się z turniejem, miałem ochotę dalej grać z tymi dziewczynami.”

Zatem po dwóch udanych imprezach mistrzowskich w wykonaniu polskich szczypiornistek, teraz przeżywamy spory zawód. Podczas mistrzostw świata w 2013 i 2015 roku bowiem Polki dwukrotnie grały w półfinale i turnieje kończyły na czwartych miejscach.

Komentarze