Piłka ręczna: Dujszebajew na dłużej z kadrą szczypiornistów

Od jakiegoś czasu coraz głośniej się o tym mówiło, a dziś wiemy to już oficjalnie – Tałant Dujszebajew pozostanie trenerem reprezentacji Polski szczypiornistów. Nowa umowa zawarta pomiędzy PZPR a selekcjonerem będzie obowiązywała do igrzysk olimpijskich w Tokio w 2020 roku.

O szczypiornistach zrobiło się głośno w ostatnim czasie za sprawą dwóch przegranych spotkań rozgrywanych w ramach kwalifikacji do mistrzostw Europy, które w 2018 roku odbędą się w Chorwacji. Biało-czerwoni najpierw ulegli Serbii, by kilka dni później przegrać z Rumunią.

Dziennikarze zaczęli kwestionować warsztat trenerski trenera Tałanta Dujszebajewa, którego przydatność w kadrze rzekomo była znikoma. O opinię na temat przedłużenia kontraktu zapytaliśmy byłego reprezentanta Polski w piłce ręcznej, wicemistrza świata z 2007 roku, Artura Siódmiaka:

“Bardzo cieszy mnie ta informacja, bo Tałant to znakomity fachowiec. Drużyna nie zagrała ostatnio tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale porażka w sporcie jest czymś normalnym. Nie zapomnijmy, że on dopiero niedawno zaczął pracę w kadrze. Na igrzyskach doprowadził drużynę do półfinału, co jego poprzednikom się nie udawało.”

Dujszebajew zatem szczypiornistów będzie prowadził przez najbliższe cztery lata. Drugim tematem, o którym wiele się mówi w ostatnim czasie są rezygnacje z gry w drużynie narodowej filarów kadry w ostatnich latach, czyli Krzysztofa Lijewskiego, Karola Bieleckiego i Sławomira Szmala.

“Najchętniej oglądałbym tych chłopaków na boisku przez cały czas. Nic jednak w życiu nie trwa wiecznie. Znam tych zawodników, kilka lat temu zdobywaliśmy medale na mistrzostwach świata. Trener musi teraz znaleźć ich następców, choć z pewnością nie będzie to łatwe.”

Dujszebajew trenerem naszej reprezentacji został pod koniec lutego tego roku. Na polskiej ławce trenerskiej zadebiutował 8 kwietnia 2016 roku, kiedy to biało-czerwoni w Ergo Arenie podejmowali drużynę Macedonii. Dzień i dwa dni później rywalami Polaków było Chile i Tunezja, a nasza kadra dzięki kompletowi zwycięstw zakwalifikowała się na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro.

bielecki-szmal-laczy-nas-pasja

Dwa miesiące później Bielecki i spółka rozprawili się bez problemów z Holandią w Katowicach, by w rewanżu rozgrywanym w Sittard ulec Oranje jedną bramką. Oba spotkania miały duże znaczenie, gdyż zagwarantowały udział kadrze Dujszebajewa na mistrzostwach świata we Francji w 2017 roku.

Igrzyska poprzedziły dwa przegrane mecze towarzystkie z Katarem w Doha. Turnieju olimpijskiego nasi szczypiorniści nie rozpoczęli najlepiej, bo od dwóch porażek – z Brazylią i Niemcami. Potem przyszły zwycięstwa z Egiptem i Szwecją, które przywróciły polskim kibicom nadzieję na wyjście z grupy. Wygrany ćwierćfinał z Chorwacją wprowadził biało-czerwonych do walki o medale, gdzie w pojedynku o finał nasi zawodnicy okazali się gorsi od Duńczyków. Mecz o brąz to również porażka, tym razem z reprezentacją Niemiec.

Dujszebajew jak do tej pory prowadził kadrę polskich szczypiornistów w 17 meczach. 7 z nich wygrał, 10 przegrał.

Tuż po igrzyskach w Rio wiele mówiono o tym, że jest to ostatni turniej, w którym polską drużynę będą reprezentować zawodnicy ze “srebrnej ekipy” prowadzonej przez Bogadana Wentę.

Jesteśmy bardzo ciekawi, jak wyglądała będzie reprezentacja Polski bez zawodników, którzy od wielu lat stanowili o jej sile. Jak trener poradzi sobie ze zmianą pokoleniową i czy w Polsce są szczypiorniści, którzy będą w stanie zastąpić swoich utytułowanych kolegów. I – przede wszystkim – jak nowa drużyna poradzi sobie na mistrzostwa świata, które już na początku roku odbędą się we Francji.

 

Komentarze