Piłka nożna: Wielka bitwa o Anglię!

    Kościół odpękany, śniadanie zaliczone, spacerek z rodziną również, więc można przejść do konkretów. Takimi dzisiejszego dnia będą wydarzenia z Manchesteru, a konkretnie z Old Trafford, gdzie odbędzie się spotkanie United z Chelsea Londyn. Drużyny te grały ze sobą już w tym sezonie dwukrotnie i za każdym razem lepsza okazywała się Chelsea. Teraz ma być inaczej. Tak przynajmniej uważają kibice Czerwonych Diabłów.

    – Przygotowujemy się do tego spotkania z taktycznego punktu widzenia. Staramy się znaleźć najlepsze rozwiązania, ponieważ mecz będzie bardzo trudny. Wynik będzie bardzo ważny zarówno dla nas, jak i dla Manchesteru United.

    To słowa Antonio Conte z piątkowej konferencji prasowej. W zasadzie to wypowiedź szkoleniowca Chelsea nie ma żadnego znaczenia w tej sytuacji, bo dla The Blues sezon ten układa się wprost idealnie. Na dzień dzisiejszy Hazard i spółka mają aż cztery punkty przewagi nad drugim w stawce Tottenhamem, a dodatkowo Chelsea dopiero dziś zrówna się z Kogutami ilością rozegranych spotkań. Gdy Chelsea zaliczy komplet, ta przewaga będzie wynosiła aż siedem oczek.

    Jeżeli mówimy o mistrzostwie, to duży krok w kierunku tytułu piłkarze ze stolicy Anglii zrobili w pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi ekipami. W konfrontacji na Stamford Bridge pewnie, bo aż 4:0, wygrała Chelsea, która śrubowała wtedy ilość wygranych spotkań z rzędu. Manchester, który pod wodzą Jose Mourinho miał odzyskać dawny blask, już wtedy miał problemy. Trwają one do dziś i ManU plasuje się na dopiero piątym miejscu w tabeli.

    Remis – to najczęściej wypowiadane słowo przez wszystkich sympatyków Czerwonych Diabłów. Ostatni, z Anderlechtem w Lidze Europejskiej, to pikuś względem tego, co Manchester wyprawia w lidze. Łącznie piłkarze z Old Trafford dzielili się punktami ze swoimi rywalami aż dwunastokrotnie i w tej statystyce liderują do spółki z drużyną Middlesbrough. Słynne powiedzenie Jose Mourinho, że “lepiej jest raz wygrać i raz przegrać, niż dwa razy zremisować” przestaje obowiązywać. Dziennikarze nie sympatyzujący United śmieją się, że The Special One nie ma nic przeciwko podziałom punktów i jedno zdobyte oczko na mecz w zupełności mu wystarcza.

    Z resztą, tu jego wypowiedź przed tym meczem. Nie widać po tych słowach, by Portugalczyk specjalnie przejmował się dzisiejszym szlagierem. – Mówicie, że to emocjonujące spotkanie, ale dla mnie ono jest jak każde inne. To po prostu kolejny mecz. Dla mnie nie różni się niczym, w ogóle. Jeśli chcemy porównywać obie drużyny, to niektórzy są wypoczęci, a inni zmęczeni, a to bardzo istotne. Chelsea jest na pierwszym miejscu nie bez powodu, nie tylko dlatego, że jest wypoczęta. Są tam też z tego powodu, że mają indywidualne umiejętności. Prezentują też jakość jako kolektyw. Mają określony styl gry i trzymają się go. Robią to dobrze, więc są bardzo mocnym zespołem.

    Faworytem w tym spotkaniu wydaje się być Chelsea, którą wielu piłkarskich ekspertów koronowało na mistrza już dawno temu. Jeżeli granie co trzy dni nie będzie przeszkadzało piłkarzom Mourinho, to możemy spodziewać się naprawdę dobrego widowiska. Jeśli Czerwonym Diabłom włączy się chłodna kalkulacja i ważenie sił na rewanżową potyczkę z Anderlechtem, to Chelsea może po raz trzeci w tej kampanii okazać się lepsza.

    Nasz typ? Piłkarskie szachy i bramkowy remis. Dobrze opakowany produkt pod tytułem “wielka bitwa o Anglię” tym razem nas nie rozpieści.

    Komentarze