Piłka Nożna: Walentynkowa Ekstraklasa, czyli co pokażą potencjalni pucharowicze

Złośliwością rzeczy martwych nazwać tego nie możemy, bo w końcu ligowy terminarz ustala cały sztab ludzi, więc powiedzmy wprost – zwykłe ludzkie niedopatrzenie! No chyba że terminarz układała grupa kawalerów, singli z wyboru, którzy przez najbliższy rok nie planowali pakować się w jakiekolwiek związki i postanowili uprzykrzyć życie wszystkim „sparowanym”, a samemu mieć czym zająć

Złośliwością rzeczy martwych nazwać tego nie możemy, bo w końcu ligowy terminarz ustala cały sztab ludzi, więc powiedzmy wprost – zwykłe ludzkie niedopatrzenie! No chyba że terminarz układała grupa kawalerów, singli z wyboru, którzy przez najbliższy rok nie planowali pakować się w jakiekolwiek związki i postanowili uprzykrzyć życie wszystkim „sparowanym”, a samemu mieć czym zająć niedzielne walentynkowe popołudnie. Mecze dwóch teoretycznie najmocniejszych w naszym kraju drużyn, mistrza i wicemistrza będziemy mogli (w sprzyjających okolicznościach i przy aprobacie naszych Kobiet) obejrzeć w Święto Zakochanych. Nikt nie mówił, że miłość  jest prosta, ani ta międzyludzka, tym bardziej nie ta to polskiej piłki!   

DARMOWY ZAKLAD 20PLN + BONUS 3333PLN
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem

Na początek Lech Poznań kontra Termalica. Przed sezonem ten pojedynek nie budziłby żadnych emocji, mistrz kraju podejmie beniaminka, niewymuszone 5:0, dwie Gajos, dwie Hamalainen, jedną Trałka albo Kamiński. W porządku, Walentynki, kochajmy się więc i szanujmy, tylko 3:0, hat-trick Szymona Pawłowskiego, złamane serca siedmiuset mieszkańców Niecieczy, a co! Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, Hamalainena już w Poznaniu nie ma, wszyscy pamiętamy w jakim jeszcze niedawno kryzysie znajdowała się drużyna z Poznania i pytanie czy definitywnie z kryzysu wyszła ciągle jest na miejscu. Zagadką też jest jak do zespołu wprowadzili się Nielsen i Volkov, którzy realnie mieli wzmocnić pierwszy skład. Chociaż poznaniacy bezsprzecznie są faworytami spotkania, to wątpliwości jest mnóstwo. Zerknijmy choćby na tabelę, obie ekipy dzieli zaledwie 4 punkty! Pamiętajmy też o pierwszym spotkaniu obu zespołów. Termalica boleśnie zbiła mistrza, 3:1 w pierwszym ekstraklasowym pojedynku tych drużyn, co może podziałać mobilizująco na lechitów żądnych rewanżu albo równie dobrze uskrzydlić piłkarzy trenera Mandrysza i dodać im sił i wiary przed wizytą na Bułgarskiej.  Walentynkowy obiad zaplanujmy na godzinę czternastą, o 15.30 przed telewizory!

A przed kolacją/kinem/spacerem, od 18.00, zarezerwujmy dwie godziny na starcie Legii z Jagiellonią.

Wydaje się, że w Warszawie skończyły się żarty, albo mistrzostwo na stulecie klubu i w końcu Liga Mistrzów albo polecą głowy! Transferowa ofensywa warszawiaków w zimie przeszła wszelkie oczekiwania. Trener Stanisław Czerczesow, to chyba jedyny szkoleniowiec, który prawie na każdą pozycję ma co najmniej dwóch zawodników o podobnych umiejętnościach. Jedyne osłabienie, przynajmniej na papierze, to odejście do Anglii Kuciaka. Doszli za to doświadczeni Jędrzejczyk, Borysiuk i wyciągnięty z Lecha w atmosferze skandalu Kasper Hamalainen. Między słupkami mógłby już teraz stanąć zakontraktowany Cierzniak, jednak Wisła Kraków z uporem maniaka nie chce wypuścić (jeszcze swojego) bramkarza. Liczba ofensywnych zawodników reprezentujących bardzo przyzwoite umiejętności jest w Legii ogromna, a przynajmniej tak duża, że Czerczesow będzie mógł posadzić na ławce pełniącego w drużynie rolę piątej kolumny Kucharczyka. A Jagiellonia, jak to Jagiellonia, odchodzi ktoś ważny, przychodzi trzech młodzików, z których trener Probierz pewnie zrobi gwiazdy. Raz wygrają, innym razem przegrają, tu wbiją czwórkę Ruchowi żeby potem przyjąć dwójkę od Niecieczy, a na koniec zremisować z Cracovią. I jakoś tak nieprzewidywalnie się kręci. Trener Probierz wydaje się być najbezpieczniejszym trenerem w lidze, przynajmniej dopóki nie odda się w ręce zarządu! Po meczu, niezależnie od wyniku, wróci pewnie do domu na mocno spóźnioną romantyczną kolację z żoną, a od poniedziałku znowu będzie jednym z najlepszych trenerów w Polsce! Kto może, zapraszam do oglądania!

Foto: ekstraklasa.net

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem