Piłka nożna: Uwaga! Kapustka dalej nie gra…

Szczerze mówiąc, to nie wiemy śmiać się czy płakać? Kolejne wiadomości w mediach na temat Bartosza Kapustki. Klikamy, oczywiście naiwnie wierząc, że może zagrał choćby minutę. Nie. Może kiedyś. Tym razem polski piłkarz znalazł się na zdjęciu na oficjalnej stronie Leicester City przy okazji podpisania przez mistrzów Anglii nowej umowy sponsorskiej z firmą Toyo.

To naprawdę zatrważające, że jeden z największych (tak oceniają go eksperci nie tylko w Polsce) talentów, jakie grały w Ekstraklasie nie jest w stanie zadebiutować w Premier League. Patrząc na to, w jakich klubach grają (!) jego koledzy z reprezentacji, to już niedługo były piłkarz Cracovii może nie dostawać powołań. Szczególnie, że jego postawa w ostatnich spotkaniach kadry była naprawdę słaba.

Dochodzą  do nas informacje o niezłych występach Bartosza w zespołach młodzieżowych, ale chyba nie po to gracz jednej z najlepszych europejskich reprezentacji (tak, to o kadrze Nawałki) przychodził do drużyny mistrza Anglii, żeby kolegować się z juniorami?

Stało się dokładnie tak, jak mówiłem. Bartek Kapustka trafił do ligi, do której nie powinien trafić i dzisiaj płaci za to wysoką cenę. Ale skoro można było na człowieku zarobić, to menedżerowie nie przepuścili takiej okazji” – przekonywał niedawno trener i wychowa młodzieży Michał Globisz.

bartosz-kapustka750

Sam zawodnik, tak wypowiadał się ostatnio o swojej sytuacji w klubie: „Nie miałem chwil zwątpienia na zasadzie “po co ja tam poszedłem”. Myślę, że warto było przejść do Leicester. Gdybym został w Polsce, ciężko byłoby o mój rozwój. Oczywiście sytuacja trochę się zmieniła i tych meczów jest coraz mniej, więc wielu ludzi twierdzi, że to była zła decyzja, ale ja tak nie sądzę.

Mam dopiero 19 lat i kupę grania przed sobą, jeśli Bozia da mi zdrowie. Na szczęście mam bardzo mądrych ludzi wokół siebie, którzy realnie potrafią ocenić moją sytuację. Zawsze mogę na nich liczyć, wspierają mnie. Jestem przekonany, że to nie był zły wybór

Nam wydaje się jednak, że najlepszą opcją dla samego piłkarza byłoby wypożyczenie do jakiegoś klubu z Anglii, najlepiej z którejś z niższych lig, aby się ogrywał. Ciekawą opcją mogłoby być również na przykład wypożyczenie do ligi holenderskiej lub belgijskiej. Poziom tam jest zdecydowanie niższy niż w Premier League, a szansę na grę reprezentant Polski miałby zdecydowanie większe.

Komentarze