Piłka nożna: Thiago wróci do Barcelony?

    Kiedy miał zaledwie kilkanaście lat, wróżono mu wielką karierę. Z podziwem patrzył na swoich starszych kolegów, Xaviego i Iniestę stawiał za wzór, do którego trzeba się upodabniać. Kiedy debiutował w dorosłej drużynie FC Barcelony, Blaugrana szykowała się do finału Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi United. To było dokładnie 17 maja 2009 roku, a 18-letni Thiago był jednym z wielu piłkarzy w orbicie zainteresowań Pepa Guardioli.

    Z czasem Hiszpan stanął przed trudnym wyborem: Hiszpania czy Brazylia? Który graj będzie reprezentował? I w końcu – czy będzie w stanie wskoczyć w buty któregoś ze starszych kolegów i dyrygować grą Barcelony? Ekipy, która w momencie debiutu Alcantary w klubie z Katalonii wspięła się na absolutny szczyt.

    W kampanii 2008/2009 na boisko wybiegł tylko raz, w kolejnym sezonie ten wynik tylko powtórzył. Barca była w znakomitej formie, co niekoniecznie sprzyja młodym chłopakom, którzy dopiero dobijają się do grania na najwyższym światowym poziomie. W sezonie 2010/2011 granie w pierwszej drużynie łączył z graniem w rezerwach, ale pojawił się również na boisku podczas spotkania w Lidze Mistrzów. W spotkaniach najważniejszych jednak, pod koniec 2011 roku, poczynania swoich kolegów oglądał przed telewizorem. Barca bez Thiago sięgnęła po raz drugi w ciągu dwóch lat po Puchar Mistrzów.

    Sezon 2011/2012 był pierwszym, w którym Thiago został tak naprawdę ważnym ogniwem w drużynie Barcelony. 27 spotkań ligowych, 8 w Pucharze Króla i 7 w Lidze Mistrzów – to wynik, którego młody Hiszpan nie miał się prawa wstydzić. 4 strzelone gole i 8 asysty kazały wierzyć, że pomocnik trudny początek ma już za sobą i teraz czas, by pokazał światu swoje nieprzeciętne umiejętności. Coraz starszy Xavi miał wychować u swojego boku przyszłego lidera Blaugrany.

    Odejście Pepa Guardioli z FC Barcelony było momentem przełomowym w karierze Thigho. Piłkarz, który już pod skrzydłami innego trenera kontynuował swoją karierę w stolicy Katalonii, zaczął być kuszony ofertami przez inne kluby. Gdy Guardiola obwieszczył światu, że od sezonu 2013/2014 zostanie szkoleniowcem Bayernu Monachium, chwilę później wziął telefon i zadzwonił właśnie do Thiago. Piłkarz długo unikał spekulacji dziennikarzy odnośnie swoich przenosin do Bawarii, ale w końcu informacja ukazała się oficjalnie: starszy z braci Alcantara odchodzi z Barcelony.

    Bayern miał być budowany właśnie wokól Thiago, którego Pep był największym fanem. Inteligencja na boisku, znakomita technika i przegląd pola – Guardiola chciał w niemieckiej ekipie zawodnika rodem z Barcelony, który będzie potrafił z piłką wyczyniać to, co Xavi i Iniesta. Problemem Thiago były kontuzje, które raz za razem stopowały karierę młodziana. Hiszpan zamiast zostać piłkarzem wybitnym, był co najwyżej dobrym. Nie wystarczyło to jednak do tego, by zwyciężyć w Lidze Mistrzów.

    Dziś Guardioli w Bayernie już nie ma, za drużynę Bawarczyków odpowiada Carlo Ancelotti, który również stawia na Thiago, ale Włoch nie jest już aż tak wielkim fanem talentu Hiszpana. W tym meczu Thiago rozegrał już 31 spotkań, w których zdobył łącznie 6 goli i zanotował 6 asyst. Bez Guardioli jednak, który piłkarza do Niemiec sprowadził, Alcantara czuje się nieswojo. Z tej okazji coraz częściej katalońscy dziennikarze spekulują, jakoby Thiago miał latem wrócić do Barcelony. Xaviego, który stał na drodze rozwoju młodego wtedy pomocnika, już w ekipie Blaugrany nie ma. Iniesta, który dzierży opaskę kapitańską, szykowany jest tylko na najważniejsze spotkania.

    Czy Thiago ma szanse wrócić do Barcelony? Z pewnością tak, ale pytanie, czy nowy trener, który poprowadzi Blaugranę od przyszłego sezonu, będzie miał w planach transfer pomocnika o takim profilu. Pytanie drugie: czy Barcelona skłonna będzie wydać pieniądze na piłkarza, który kilka lat temu odszedł z klubu za 25 milionów euro? W tym wypadku mowa będzie o zdecydowanie większych pieniądzach. I na koniec: kto odejdzie z klubu, by zrobić miejsce dla Thiago? Pytań jak widać jest sporo, konkretów póki co brak. Musimy poczekać do letniego okienka transferowego. Wtedy wszystko się wyjaśni.

    Komentarze