Piłka nożna: Teodorczyk zapisał się na kartach historii

    O tym, że Łukasz Teodorczyk jest dobrym napastnikiem, to wiedziało wielu. Jednak trudno było przewidzieć, że popularny „Teo” osiągnie na wypożyczeniu do Anderlechtu Bruksela tak fenomenalną formę. O jego piłkarskich wyczynach informowaliśmy już nie raz i teraz z wielką przyjemnością donosimy o nich po raz kolejny.

    Polak w niedzielę zdobył bramkę w wygranym 3:0 spotkaniu z Waasland – Beveren. Jest to  już jego 20 trafienie w obecnych rozgrywkach. Wypożyczony z Dynama Kijów napastnik pewnie zmierza po koronę króla strzelców belgijskiej Jupiler Pro League. Piłkarz reprezentacji Polski ma pięć bramek przewagi nad drugim w tabeli najskuteczniejszych graczy Jelle Vossenem z Club Brugge.

    W tamtejszej lidze obowiązuje taki system jak w ekstraklasie. Wczoraj zakończyła się faza zasadnicza. Teraz dojdzie do podziału na dwie grupy oraz podzielony zostanie także dorobek punktowy. Teodorczyk będzie miał w tej sytuacji jeszcze sporo okazji do powiększenia ilości zdobytych bramek.

    Wczoraj zdobyty gol sprawił, że urodzony w Żurominie napastnik jest zawodnikiem numer 23 w historii Anderlechtu, który strzelił minimum 20 bramek w rozgrywkach ligowych w pojedynczym sezonie. A jest wielce prawdopodobne, że stanie się najlepszym strzelcem Fiołków w XXI wieku w lidze. Obecnie liderem w tej klasyfikacji jest Tomasz Radziński, który  w sezonie 2000/01 23 razy pokonywał bramkarzy rywali.

    Belgijski klub ma zagwarantowane prawo pierwokupu polskiego gracza z Dynama Kijów. Włodarze drużyny z Jupiler Pro League  nie zamierzają jednak z automatu uruchomić prawa pierwokupu polskiego piłkarza, ale chcą doprowadzić do transferu na jeszcze korzystniejszych warunkach.

    Jak możemy przeczytać w serwisie onet.pl: „Według portalu Voetbalbelgie.be Ukraińcy zagwarantowali sobie prawo do części kwoty z następnego transferu napastnika, co może się okazać bardzo niekorzystne dla Anderlechtu, jeśli zechce sprzedać Teodorczyka do lepszej ligi za pokaźną sumę. Wówczas będzie musiał się podzielić nią z klubem z Kijowa. Jak dodają belgijskie media, możliwe też że menedżer Anderlechtu, Herman Van Holsbeeck będzie próbował wynegocjować rozłożenie płatności na raty, tak aby nie trzeba było za Teodorczyka płacić całej sumy za jednym razem.

    Trudno sobie wyobrazić powrót „Teo” do ligi ukraińskiej. Byłoby to na pewno niekorzystne dla samego piłkarza. Wydaje się, że po tak fenomenalnym sezonie wątpliwym jest także pozostanie reprezentanta Polski w lidze belgijskiej. Wiedzą o tym włodarze zainteresowanych klubów i teraz będzie trwała walka o to, kto więcej zarobi na skutecznym Polaku.

    Komentarze