Piłka nożna: Świetny rok Legii Warszawa

Legia Warszawa miała niesamowitą końcówkę sezonu. Kto by się spodziewał, że po tych słabych i rozczarowujących kibiców spotkaniach za kadencji Besnika Hasiego ta drużyna będzie z taką łatwością grać w naszej lidze. W ostatnim czasie rozbili Lechię, Jagiellonię, Śląska, Piasta i wreszcie Górnika Łęczna. Warto podkreślić, że nie były to zwykłe wygrane, tylko prawdziwe deklasacje.

Na naszym portalu ukazał się tekst: „Legia Warszawa to nie jest klasowa drużyna”. Napisaliśmy go po spotkaniu z Wisłą Płock. Okazało się, że Magiera potrafił zmotywować swoich graczy i pojedynki z Piastem i Łęczną, to były właściwie spotkania do jednej bramki. Tak więc ta klasa jednak jest. Odszczekujemy.

O sukcesie w europejskich rozgrywkach napisano już wszystko. Legia była najbogatszym polskim klubem, a  teraz pozostanie nim na dłużej. A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że „Wojskowi” wywalczyli to sobie dobrą grą. To kolejny bardzo ważny krok w rozwoju klubu. Właściciele innych polskich zespołów powinni się uczyć, jak sprawnie prowadzi się drużynę.

kucharczyk-ofoe-guilherme-legia-laczy-nas-pasja

Warto jeszcze wrócić na chwilę do wczorajszego meczu. To było ostatnie spotkania Nemanji Nikolicia. Oto co powiedział po zakończonym spotkaniu: „Wszystko co teraz powiem, nie odda tego co naprawdę czuję. Przez półtora roku odniosłem tutaj fantastyczne sukcesy. Strzeliłem dla niej wiele goli. Mogłoby się wydawać, że dopiero co przyjechałem do Warszawy.

 A jednak nadszedł już chyba czas, żeby spróbować czegoś nowego. Jestem dumny z siebie i z drużyny. Na razie żadnej umowy jeszcze nie podpisałem. Mam oferty. Dobre dla mnie i dla klubu. Jestem bardzo wdzięczny właścicielom Legii oraz Michałowi Żewłakowowi. Musimy teraz wspólnie podjąć decyzje. Za kilka dni moja sytuacja powinna się wyjaśnić 

Z kolei główny architekt warszawskiej drużyny, czyli Jacek Magiera tak podsumował ostatnie tegoroczne spotkanie: „Cel na dziś został osiągnięty, wygraliśmy 5:0. Byliśmy zespołem lepszym, który chciał udanie zakończyć ten udany rok. To cieszy, graliśmy do ostatniej minuty, choć dla większości chłopaków to już 34 mecz w tej rundzie. Teraz jest radość, będzie czas na odpoczynek i zabawę, by 9 stycznia rozpocząć przygotowania do nowej rundy i obrony tytułu mistrzowskiego.

Legii gratulujemy świetnego roku i życzylibyśmy sobie, aby inne polskie kluby jak najszybciej osiągnęły poziom zespołu z ulicy łazienkowskiej.

 

Komentarze