Piłka nożna: Strach miał wielkie oczy

Wczoraj pisaliśmy o tym, czy piłkarze klubu z Łazienkowskiej będą mogli spojrzeć na siebie w lustrach. Jak wszyscy dobrze wiecie, udało im się wczoraj wreszcie pokazać charakter i osiągnąć wynik ponad stan. Co ciekawe, remis był pechowy, bo można było to spotkanie wygrać. O przebiegu meczu nie ma sensu się rozpisywać, bo kto nie oglądał,

Wczoraj pisaliśmy o tym, czy piłkarze klubu z Łazienkowskiej będą mogli spojrzeć na siebie w lustrach. Jak wszyscy dobrze wiecie, udało im się wczoraj wreszcie pokazać charakter i osiągnąć wynik ponad stan. Co ciekawe, remis był pechowy, bo można było to spotkanie wygrać.

O przebiegu meczu nie ma sensu się rozpisywać, bo kto nie oglądał, to na pewno zdążył już zobaczyć skróty w internecie. Najlepszym podsumowaniem wydarzeń na boisku niech będzie wypowiedź Nemanji Nikolicia:

Sam się zastanawiam czy jestem szczęśliwy czy rozczarowany. Jest pół na pół. Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik i pokazaliśmy charakter. Szkoda, że na trybunach zabrakło naszych kibiców. Bardzo żałuję, że nie mogli być z nami. Czujemy się świetnie po takim rezultacie, ale wiadomo, że żałujemy jednocześnie, że nie strzeliliśmy jednego gola więcej. Real zostawił sporo miejsca, choć w napastnik nie mógł tego poczuć. Hiszpanie mają kapitalnych piłkarzy, ale dziś musieli się przynajmniej trzy razy zirytować”.

Panowie z Łazienkowskiej pokazali, że mają jaja. Nie przestraszyli się wielkiego Realu, nie spękali przed Ronaldo czy Benzemą. Wreszcie udowodnili, że nie jest to tylko zespół  wyżelowanych chłoptasiów spędzających każdy wolny czas w galerii handlowej. Jacek Magiera pokazał też to, że nastawienie mentalne odgrywa w zawodowym sporcie ogromne znaczenie.

moulin-radosc-gol-laczy-nas-pasja

Wielką tajemnicą nie jest, że umiejętności „Królewskich” są na niebotycznie wyższym poziomie niż „Wojskowych”. Nie można też nie zauważyć faktu, że piłkarze Zidane’a zlekceważyli swoich rywali, a kiedy się „obudzili”, to czasu po prostu im zabrakło. Co nie zmienia faktu, że wreszcie memy po meczu nie będą obśmiewały piłkarzy warszawskiej Legii.

Po meczu Jacek Magiera powiedział: „Stojąc przy linii, gdy sędzia zakończył mecz, czułem niedosyt. Ale po krótkim przemyśleniu cieszę się z takiego rezultatu. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, wielkie brawa dla zespołu, że przy stanie 0:2 potrafił się podnieść i dojść do stanu 3:2. Każdy z graczy na boisku i na ławce pokazał, jak ważna jest dla niego Legia Warszawa. Cieszymy się, każdy z graczy zapamięta ten mecz do końca życia”.

Nic dodać, nic ująć. Słowa po takim występie są zbędne. Gratulacje. Kłaniamy się nisko. Jesteśmy tylko ciekawi, czy  piłkarze Legii pokażą klasę w rozgrywkach Ekstraklasy. Jeśli tak, to będzie można uznać ich za klasowy zespół. No, ale to już zweryfikuje historia.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem