Piłka nożna: Spokojna wygrana Lechii z Huraganem Morąg

    Lechia Tomaszów Mazowiecki wygrała z Kaczkanem Huraganem Morąg 2:0 (0:0) w spotkaniu 32. kolejki I grupy III ligi. Podopieczni trenera Bogdana Jóźwiaka w pierwszej połowie prowadzili grę, ale nie byli w stanie udokumentować tego bramkami. Zmieniło się to w drugiej odsłonie, kiedy do siatki piłkarzy z Morąga trafili Kamil Szymczak i Krystian Kolasa, przy kilku zmarnowanych sytuacjach przyjezdnych.

    Obie drużyny przed tym spotkaniem miały swoje cele. Lechia próbowała się zrehabilitować za krzywdzącą porażkę w Łodzi, a Kaczkan Huragan starał się wygrać, aby zapewnić sobie utrzymanie w lidze. Od samego początku zarysowała się lekka przewaga gospodarzy. Lechia prowadziła grę i stwarzała sytuacje podbramkowe. W 7. minucie Jakub Rozwandowicz będąc tuż przed polem karnym zagrał prostopadłą piłkę do Marcina Mireckiego, a ten po sprytnym minięciu obrońcy oddał techniczny strzał, po którym piłka przeleciała obok słupka. Od tego momentu gra toczyła się praktycznie w środku pola. Przyjezdni próbowali atakować pojedynczymi akcjami, ale nie byli w stanie stworzyć większego zagrożenia. W 39. minucie przed szansą na zmianę rezultatu stanął Rozwandowicz, ale futbolówka po jego uderzeniu powędrowała nad poprzeczką. W odpowiedzi dobrą okazję na bramkę miał Kaczkan Huragan. Radosław Lenart silnie uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego oddalonego o około dwudziestu metrów od bramki, ale pewną interwencją popisał się Dawid Kędra. Na tym ciekawe akcje w pierwszej odsłonie się zakończyły i oba zespoły do szatni zeszły przy bezbramkowym remisie.

    Drugą część meczu tomaszowianie rozpoczęli od mocnego uderzenia. Piłkę ręką w polu karnym dotknął jeden z morążan i arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Jakub Rozwandowicz i uderzył płasko po ziemi. Piłkę odbił do boku golkiper Mateusz Lawrenc, ale na całe szczęście dla gospodarzy czujnie zachował się Kamil Szymczak, który szybkim wejściem w pole karne posłał piłkę do siatki. Po objęciu prowadzenia Lechia starała się uspokoić grę, ale przez to w poczynania tomaszowian wkradało się sporo indywidualnych błędów. Próbował je wykorzystać Radosław Lenart, który dwukrotnie próbował swoich sił w kolejnych bezpośrednich strzałach z rzutu wolnego, ale bezskutecznie. Najlepszą okazję na wyrównanie goście mieli w 79. minucie, kiedy Paweł Magdoń faulował w polu karnym Piotra Karłowicza i sędzia główny Kamil Chmielewski bez wahania podyktował jedenastkę. Nie był to ewidentnie dzień Lenarta, który podszedł do wykonania tego stałego fragmentu gry i z jedenastu metrów nie trafił w bramkę. Na tym jednak dobre okazje dla piłkarzy z Morąga się nie skończyły. W 88. minucie doskonałą szansę miał Mateusz Bogdanowicz, ale po jego strzale świetną obroną popisał się Dawid Kędra. Niewykorzystane okazje zemściły się na przyjezdnych w doliczonym czasie gry. Ambitnie grająca Lechia przeprowadziła szybką kontrę, którą celnym strzałem w polu karnym wykończył wprowadzony niespełna dziesięć minut wcześniej Krystian Kolasa. Tym samym zielono-czerwoni przypieczętowali zwycięstwo i zasłużenie sięgnęli po trzy punkty.

    Lechia Tomaszów Mazowiecki – Kaczkan Huragan Morąg 2:0 (0:0)

    Bramki: Kamil Szymczak 49, Krystian Kolasa 90+3

    Lechia: Dawid Kędra – Klaudiusz Król, Kamil Cyran, Paweł Magdoń, Bartosz Widejko – Bartłomiej Cieślik (82. Marcin Gawron), Kamil Szymczak, Adam Gołuński (64. Kacper Przedbora), Marcin Mirecki (84. Krystian Kolasa) – Jakub Rozwandowicz, Jardel Muniz Cruz (70. Paweł Wolski).

    Huragan: Mateusz Lawrenc – Tomasz Szawara, Arkadiusz Koprucki, Jakub Lipka, Mateusz Bogdanowicz – Sebastian Zajączkowski, Paweł Galik, Kewin Fabisiak (76. Hubert Konczewski), Radosław Stefanowicz (65. Mateusz Czornej) – Piotr Karłowicz, Radosław Lenart.

    Żółta kartka: Piotr Karłowicz (Huragan)

    Sędziował: Kamil Chmielewski

    Komentarze